Mentionsy
Andrzej Kopyt – barwne opowieści legendy polskiego rugby
Chyba nikt nie potrafi tak pięknie opowiadać o rugby, jak Andrzej Kopyt. Jest jednym z największych znawców tego sportu, a swoją wiedzę czerpie z doświadczenia – był zawodnikiem, trenerem i selekcjonerem reprezentacji. Swoją wiedzę wykorzystuje teraz jako komentator tego sportu.
Rozdziały (14)
Wprowadzenie do rozmowy z Andrzejem Kopytem, rugbystą, trenerem i komentatorem. Opowieść o jego karierze i pasjach.
Kortez opisuje swoją karierę rugbysty, wspominając o różnych sportach, w których uprawiał. Rzecz o sportowym ADHD i radzeniu sobie z tym.
Rozmowa o trudnym czasie w Polsce w 1968 roku, kiedy Andrzej Kopyt odmówił podpisania odezwy na temat zachowania studentów. Decyzja o wyjazdzie do Szwecji.
Opowieść o wyjazdzie do Francji i sukcesach w rugby, w tym o meczu z Francją w 1977 roku i popularności rugby na Stadionie Dziesięciolecia.
Kortez opowiada o popularności rugby w Polsce, a także o jej obniżeniu, podkreślając etykę i zasady tego sportu.
Andrzej Kopyt szczegółowo opisuje technikę operowania piłką rugby, w tym uderzanie w bieguny i podawanie piłki w różnych kierunkach.
Kopyt porównuje rugby z futbolam amerykańskim, podkreślając różnice w technice gry, zasobach i etosie.
Kopyt analizuje powody niskiej popularności rugby w Polsce, wskazując na brak sponsorów i mediów.
Kopyt opowiada o swojej roli jako komentatora rugby i jego perspektywie na przyszłość dyscypliny.
Kopyt wspomina o swoich innych pasjach, takich jak żeglarstwo i narciarstwo, które odgrywają ważną rolę w jego życiu.
Kopyt pyta o zainteresowanie Igrzyskami Olimpijskimi i czy jest fanem sportu, podkreślając, że kibicuje Polakom.
Andrzej Kopyt opowiada o swoim zainteresowaniu Igrzyskami Olimpijskimi i rugby, a także o historii rugby na Igrzyskach Olimpijskich.
Kopyt podaje optymizm co do przyszłości polskiego rugby, particularly kobieta's involvement in the sport.
Podsumowanie rozmowy i podziękowania za udział w programie.
Szukaj w treści odcinka
Andrzej Kopyt, rugbysta, trener rugby, komentator, żeglarz, narciarz.
No i przede wszystkim moje ukochane rugby, które przez wiele, wiele lat, od 60 lat jestem niewolnikiem.
O rugby oczywiście wspomnimy w tej audycji, bo to jest temat nr 1 w pańskim życiu, ale wyczytałem takie zdanie, które kiedyś pan powiedział, byłem głodny sportu.
Wybrał pan rugby, ale mógł pan wybrać hokej na lodzie, narciarstwo, pewnie piłka nożna też gdzieś się tam przewijała, no bo piłka nożna przewija się w życiu każdego młodego człowieka.
I wszyscy grali w rugby.
Mówią, ty siwy, ty musisz grać z nami w rugby.
Ja poszedłem grać, szukać pieniędzy w rugby dopiero.
Bardzo skrótowo pan potraktował swoją karierę rugbysty.
Trzecia połowa meczu to jest w rugby tylko.
Piękne rozmowy, wszyscy są zgodni, wszyscy są serdeczni, amikalni, życzliwi dla siebie i tak się kończy mecz rugby.
Także pojechałem za chlebem, za pracą, ale głównie po to, żeby grać w rugby w zespole IFK w Wenezbori, ale pracowałem w SAB-ie, w tym pabryce samochodów.
Jest on do dzisiaj jednym z najbardziej utytułowanych klubów rugby.
Pierwszym mistrzem Francji w rugby.
I taki tekst się udało nam sprokurować i wysłać tą zgodę do Francji, omijając Polski Związek Rugby.
To jest wynik, który słuchaczy może sparaliżować, ale takie wyniki nawet w rugby się nie zdarzają.
A gdyby to dzisiaj było, nie chcę krytykować oczywiście swoich młodszych kolegów, ale dzisiaj poziom francuskiego rugby, zresztą a propos mistrz olimpijski sprzed wczoraj, siódemki, ale piętnastki również bardzo mocnie, grubo setkę by przekroczył wynik z reprezentacją Francji, polskiej reprezentacji dzisiaj.
Dzisiejszego na to nie pozwoli, możemy pozwolić, bo po prostu poziom sportowy polskiego rugby jest dużo niższy, poza kobietami, której tutaj gratulacje ogromne, niewiele brakowało i widzielibyśmy kobiety dzisiaj chociażby w meczu.
Do dzisiaj w statykach francuskiego rugby jest napisane, że reprezentacja Francji kiedykolwiek grała przy największej publiczności właśnie na Stadionie Dziesięciolecia, bo było 100 tysięcy ludzi.
Ale wcale nie chodzi o popularność rugby.
Zawołał prezesa Polskiego Związku Rugby, Włodzimierza Wilczka.
Zbyszek Janusz poszedł i mówił, jak mi się sytuacja nie zmieni, w czasie przerwy to już było, to ja nie dam złamanego grosza na rugby więcej.
Mnie przede wszystkim interesowały te zasady, walory, ta etyka, ten etos rugby, jaki poznałem, w momencie poznając najpierw ludzi, później drużynę, przepisy, no i tą światową czołówkę.
Piłkę ręczną też już nie to, ale miałem z kolei możliwości skupić te wszystkie możliwości, te wszystkie swoje cechy pozytywne, to sprawność, siłę, umiejętność gry, operowania piłką właśnie w rugby.
Uważałem, że właśnie te cechy mogę wykorzystać absolutnie w rugby i tak się stało.
Zresztą miałem przyjaciół, którzy mnie przekonywali do tego, żebym jednak w rugby został, bo warto.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Dariusz Bugalski - wrażliwość mierzona poezją. ...
01.07.2026 23:05
-
Rafał Bryndal - "poeta piosenki"
17.06.2026 00:05
-
"Ludzie w podróży" - spotkanie z Agatą Romaniuk...
10.06.2026 00:01
-
Medyczno-naukowo-sportowa rozmowa z Bogdanem Gn...
02.06.2026 22:05
-
"Ludzie w Podróży" - Agata Grenda z Gdańskiego ...
27.05.2026 00:05
-
Komentator sportowy - Jacek Laskowski
19.05.2026 22:05
-
Jak dziś wygląda świadomość polskich mężczyzn w...
12.05.2026 22:05
-
Roman Kosecki - piłkarski obieżyświat
06.05.2026 00:01
-
Sofia Lebiediewa - język polski z perspektywy c...
29.04.2026 00:01
-
"Ludzie w Podróży" - Sławek Gortych w Teatrze N...
22.04.2026 00:05