Mentionsy

Lighthouse Conversations Podcast
Lighthouse Conversations Podcast
09.12.2025 21:22

Jak wyjść z trybu stresu i wrócić do FLOW – biochemia skutecznego coachingu.

O uważności, energii zespołu i decyzjach podejmowanych poza trybem ciągłego stresu.


W rozmowie z Magdaleną Giec zaglądamy „pod maskę” procesu coachingowego: od dopaminy, serotoniny, oksytocyny i endorfin, aż po tlenek azotu i anandamid.


Rozmawiamy o tym, dlaczego po dobrej sesji czujesz spokój, nadzieję i sprawczość i jak liderzy mogą świadomie korzystać z tych mechanizmów w codziennej pracy z ludźmi.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Kortyzol"

Jak się pojawi ta odpowiedź, powiedzmy trzecia czy czwarta, o konsekwencjach pozytywnych i się pojawi ta pierwsza fala relaksu, odprężenia w ciele, podnosi się dopamina, troszeczkę mniej już kortyzolu, bo jak już widzę cel, to już mi się nie chce opowiadać jak jest i co nie działa, tylko bardziej patrzę na to co jest możliwe.

Więc jeżeli w pierwszych minutach, kilkunastu minutach klient, który wnosi napięcie, opowiada o tym, więc jest tam sporo kortyzolu, hormonu stresu, frustracji, złości, bezradności, no bezradności może nie, ale takiej właśnie..

Więc tętno może spaść, może ciśnienie nam spaść i w mózgu, jeżeli się podnosi poziom tlenku azotu, to praktycznie ten gaz zaczyna się rozchodzić pomiędzy synapsami, pomiędzy neuronami i dosłownie wypłukuje kortyzol.

Więc jeśli spędzimy więcej niż 60 sekund na opisywaniu, jaki jest źle i co nie działa, kortyzol się podnosi.

Bo to jest takie taplanie się w tym kortyzolu, nie?

Więc coach, który da radę udźwignąć ten kortyzol, a później swoimi technikami, narzędziami obniża to napięcie, ok.

To wskakujemy razem z nim do kortyzolu.

Z punktu widzenia biochemii to jest naprawdę kwestia tego, żeby tak szybko jak się da ten kortyzol wypłukać, a wnieść ten tlenek azotu, który rozszerza naczynka krwionośne, wnosi, jest świetnym środowiskiem dla dopaminy, serotoniny, oksytocyny i endorfin.

Kortyzol unosi się w powietrzu.

My dosłownie, nie w przenośni, pocąc się, przy tym to nie są krople widoczne, uruchamiamy produkcję kortyzolu i to się unosi w powietrzu.

Kortyzolowy pot.

To jest cała kaskada zdarzeń, nie będę o tym mówić, ale również to oznacza, że jak tak wdychamy, szybko zasysamy ten, wchodzimy do pomieszczenia i zaciągamy się tym wiszącym kortyzolem.

Oczywiście to nie jest tylko kortyzol, bo bez przesady może być pomieszczenie, które teoretycznie jest niewietrzone.

No właśnie, w biurach po prostu się nie wietrzy i to ten kortyzol niestety, to jest dramat.

Ale to nie jest tylko kortyzol.