Mentionsy
Lewackie Pitolenie o Billu Gatesie.
Send a text
Żyjemy dziś w rzeczywistości, w których źli bilionerzy z powieści SF klasy B czy filmów o Jamesie Bondzie wydają się sympatycznymi wujaszkami na tle tego, co dziś robią ludzie tacy jak Elon Musk.
Ale jeszcze dwie dekady temu sztandarowym znienawidzonym bilionerem był Bill Gates. #Tomek i #Beret postanowili się więc przyjrzeć tej osobie z bliska i zastanowić się, czy człowiek, który kiedyś trzymał w garści rządy i praktycznie cały komputerowy świat a dziś zajmuje się działalnością charytatywną zmienił się, czy może po prostu nigdy nie był aż tak zły jak jego młodsi koledzy?
W odcinku tym omawiamy historię firmy Microsoft, jakie piętno odcisnęła na rynku oprogramowania i pokazujemy, że wbrew popularnemy mitowi historia Williama Henry'ego Gatesa III-go to nie jest historia młodego, zdolnego chłopca z biednej rodziny który dzięki swoim nadzwyczajnym umiejętnościom programistycznym i wytrwałej, ciężkiej pracy przebył drogę od pucybuta do milionera.
Zapraszamy!
* * *
Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy.
Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada.
Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą:
W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.
Kontakt: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Przy czym ja akurat o tym to nie słyszałem, natomiast kojarzy mi się to z tym mitem założycielskim Microsoftu, który przecież też w zasadzie z DOS-em odbyło się to w bardzo analogiczny sposób.
I trzeba tutaj zaznaczyć, firma Microsoft specjalizowała się w tworzeniu BASIC-a.
Jak TRS i parę jeszcze innych konstrukcji, które w tamtym czasie powstawały, to do każdego z tych komputerów, nieomal do każdego, ten podstawowy jakby program, który uruchamiał komputer i wyświetlał znany wtedy wszystkim powszechnie po prostu taki ekran z BASIC-a na telewizorze, był właśnie pisany przez Microsoft.
On się w tym specjalizował i dlatego firma IBM, kiedy chciała wypuścić na rynek swój nowy komputer, zgłosiła się właśnie do Microsoftu po to, żeby napisali BASIC-a.
Ona była takim jakby przeciwieństwem tego, co u siebie osobą był sztywny IBM z Microsoftem, który starał się być jeszcze bardziej sztywny, po prostu jeszcze bardziej taki skupiony na biznesie.
Ale wiesz, Apollo może zostawmy troszkę na bok, bo o ile wspomnieć należy, że to było w dużym kontraście właśnie z Microsoftem, to może skupmy się dzisiaj na tym Microsoftcie i na tym Billu Gatesie.
Nikt nie zwracał uwagi ani na DOS, ani na Microsoft, bo to było oczywiste, że jak masz komputer, to masz go z DOSem.
Kiedy Microsoft tak naprawdę po prostu stworzył pierwszy taki system, który spowodował, że wszyscy zaczęli zwracać uwagę na Microsoft.
A Apple z kolei miał podwykonawcę oprogramowania w postaci Microsoftu.
I to jakby w prezencie otrzymał od niego Apple, a od Apple podkradł i podpatrzył Microsoft.
Przeciwko Microsoftowi i nie tylko.
Natomiast jeżeli chodzi o skopiowanie samej koncepcji i trzeba przyznać, że Microsoft w ogóle tak naprawdę pełnoprawny system operacyjny, który stworzył, to był dopiero właśnie Windows 9.5.
Natomiast wcześniejsze systemy operacyjne były zwyczajnie nakładkami na DOS-a, które się uruchamiało osobno i były nie tylko tworzone przez Microsoft.
Kolejny, że tak powiem, powtarzający się schemat, który kojarzymy z Microsoftem, to jest to, że on zaczyna tak jakby dominować ten rynek oprogramowania, bo wcześniej, tak jak mówiłeś, miałem tego DOSa w komputerze, no okej, ale mogłem sobie uruchomić, nie wiem, Windows 3.11, a mogłem sobie uruchomić, tak jak mówisz, jakiś inny interfejs graficzny i w nim sobie operować.
To jest cecha po prostu, to nie jest kwestia tego, że Microsoft monopolizował rynek.
I to był ten moment, Windows 9.5, to był taki moment, kiedy tak naprawdę właśnie Microsoft po prostu zdominował
Polegało to na tym, że Microsoft natychmiast zebrał swoich programistów i kazał wszystkim, wszystkim programistom w całej firmie, to był słynny list Billa Gatesa do swoich pracowników.
Nakazał natychmiast myśleć o internecie i o tym, co jeszcze Microsoft może zrobić, żeby zdobyć przewagę w internecie.
W ogóle Microsoft jako ciekawostka miał własny pomysł na stronę www, o którym już nigdy obecnie nie pamięta.
To się nazywało Microsoft Channels.
I Microsoft sobie wyobrażał, że po prostu, jako że nie było wtedy jeszcze właśnie tej wypracowanej koncepcji stron www, on sobie wyobrażał korzystanie z internetu w taki sposób, że będą jakby nadawcy, coś w rodzaju właśnie ze stacji telewizyjnych, tylko takich internetowych, którzy będą nadawać treści.
A każdy, kto za to zapłaci, nadawcy plus prowizja oczywiście dla Microsoftu, będzie mógł na swoim komputerze te treści odbierać.
Ja pamiętam, że jak prze wielu laty właśnie instalowałem Windowsy jeszcze 95, 98, to ja trafiałem na te Windowsy, Microsoft Channels i nie miałem bladego pojęcia, po co to jest, do czego to jest, bo to nic nie wyświetlało i nie działało.
A dopiero po latach właśnie zupełnie przypadkowo dowiedziałem się, że to była ta koncepcja Microsoftu, w jaki sposób on miał rządzić całym internetem i to on miał decydować, kto będzie właśnie nadawał, a kto nie.
I tutaj Microsoft postanowił położyć na tym łapę, wmuszając ludziom swoją własną przeglądarkę, nie?
No i to jest to, o czym wspominałem wcześniej, że była to tak jakby kolejna próba podporządkowania tego, żeby użytkownik korzystał tylko z produktów Microsoftu.
O co Microsoft zaczął mieć problemy, bo zaczęto to traktować jako monopolistyczne zagrania, prawda?
Natomiast pamiętajmy, że Microsoft zrobił coś jeszcze bardziej wrednego.
Bo zaraz w kolejnej wersji po prostu zaraz Microsoft coś pozmienia i wszystko przestaje działać.
Ja tutaj może Cię zapytam, bo ja kiedyś tam w czasach Nilusa Łupanego otworzyłem strony internetowe w takim, wiesz, gołym, pisanym z palca HTML-u i tam też były takie jakieś funkcje, które działały tylko w Microsoftzie, a gdzie indziej nie działały i trzeba było na nie uważać.
To po prostu w tym momencie miałeś dylemat, czy zrobić stronę zgodną z powszechnie uznanymi normami HTML-u, czy zrobić stronę, która będzie działała w Microsoftzie, czyli która będzie działała po prawnie znakomitej większości użytkowników.
Tak, no tutaj właśnie był moment, kiedy się rozpoczął proces z rządem Stanów Zjednoczonych, ale tak naprawdę ten proces nie zaszkodził Microsoftowi.
Mniej więcej Microsoft zatrzymał rozwój w tym momencie technologii o 10 lat.
I w tym momencie Microsoft nagle się potknął o własne nogi, bo po prostu ludzie nie chcieli po prostu przeglądarki, na której nic nie działa.
To oni odblokowali właśnie po 10 latach dominacji Microsoftu i całkowitego jakby zabetonowania właśnie tej technologii www, to Google właśnie tym kopniakiem odblokował rynek i dzięki temu mamy internet w takiej formie, w jakiej mamy, że stał się de facto to internet, stał się dla nas komputerem.
A jeżeli Microsoft nie, no to mają problem.
No dobra, ale ja chcę, żebyśmy to Google na chwilkę odwiesili na kołku i jeszcze do niego wrócili, a tymczasem chciałem się jeszcze skupić na tym biznesowym modelu Microsoftu, bo w momencie, kiedy ten Windows 95 i tam potem kolejne jakieś XP 97 chyba było i tak dalej, stały się taką normą, że wszystkie komputery praktycznie niemalże w standardzie przychodziły z tym, wszystkie programy na to były, wszystkie gry na to były i tak dalej.
Państwa nagle traciły kontrolę nad swoimi systemami komputerowymi, które były oparte o rozwiązanie Microsoftu.
Microsoft Windows, w tej formie w jakiej powstał w roku 1995, był tak naprawdę systemem z lat 80.
Microsoft dlatego właśnie rozwinął jakby swoją osobną serię tych systemów operacyjnych do zastosowań profesjonalnych, wiedząc doskonale, że Microsoft Windows się kompletnie do tego nie nadaje.
Chociaż to też im średnio wyszło z tymi produktami Microsoftu, ich standaryzacją, o czym każdy może powiedzieć, kto zasejwował dokument tekstowy w jednym Wordzie, a otworzył w drugim.
Tak samo na przykład w programie nauczania informatyki był wpisany wprost Windows, że nawet jak jakiś informatyk chciałby dzieci uczyć na przykład obsługi Linuxa, to nie mógł, bo w programie szkolnym jest tam korzystanie z programów takich jak Microsoft Word na przykład wprost.
Tak, pani minister cyfryzacji powiedziała z trybuny sejmowej, że Microsoft Word to jest taki system operacyjny.
To był monopol wspierany przez państwo i to nie tylko te państwo, które na tym bezpośrednio zarabiało, bo trudno się dziwić, że Amerykanie po prostu promowali wszędzie, żeby używano Microsoft Windows.
I Microsoft stworzył projekt, program, w ramach którego udostępniał te narzędzia za niewielkie pieniądze małym i średnim firmom programistycznym, również i w Polsce.
Przepisali całe swoje oprogramowanie na narzędzia Microsoft.
Tu nagle się okazało, że Microsoft składał łapę na ich oprogramowaniu i przejmował bazę klientów i wdrażał im już swoje własne systemy.
A z drugiej strony też to był ten moment, kiedy Microsoft usiłował jeszcze zabetonować ten rynek na kolejne 10-20 lat, żeby jeszcze po prostu ściągać z tego, odcinać sobie kupony.
I naszym bezpośrednim przeciwnikiem, kiedy byśmy walczyli o te patenty na oprogramowanie, właśnie z patentami na oprogramowanie, właśnie była firma Microsoft.
Pamiętasz, była taka sieć takich reklam, gdzie tam był, a Apple wypuściło, gdzie Apple to był taki luzacki chłopak w takim swobodnym stroju, a ten Microsoft, ta personifikacja Microsoftu był taki sztywny jak w garniturze, nie?
Tak, no przede wszystkim, co jest najważniejsze, co tak naprawdę spowodowało, że Microsoft jakby w tym momencie stracił swoją potęgę.
Microsoft był kompletnie niedostosowany do wymogów Internetu.
No ja tu właśnie chciałem powiedzieć, że jeszcze jedna rzecz była, która mocno kopnęła Microsoft, to myślę, że było to przespanie internetu mobilnego, jak się pojawiły smartfony i tak dalej, no i tu bardzo wtopili, bo
Kiedy przeszła rewolucja mobilna, to nikim nie ufą i się zgłosili do Nokii i do Ericssona i do Siemensa i oferowali im swój Microsoft Windows for mobile, ale po prostu nikt tego nie chciał.
Wszyscy wiedzieli jakiej jakości oni tworzą oprogramowanie, a zapewniam, jeżeli się uruchomi oprogramowanie Microsoftu na jakimkolwiek innym systemie pracy, wtedy się dowiadujesz, gdzie jest ich jakość.
No i Microsoft Mobile właśnie był też przedstawicielem jakby swojej firmy.
To po pierwsze, po drugie znali techniki po prostu biznesowe Microsoftu i dlatego to sprowokowało te firmy właśnie, o których wspomniałem Sony, Ericsson, Siemens, Nokia do stworzenia własnego konsorcjum, w ramach którego oni stworzyli własny system opracowania.
Także to był ten moment, kiedy właśnie Microsoft został zwyczajnie wykopany.
Microsoft musiało wejść na ten rynek ze swoim Microsoft Mobile.
Więc summa summarum skończyło się na tym, że wykupił ją Microsoft i po prostu zaczął wypuszczać pod marką Nokii swojego Microsoft Windows, licząc na to, że właśnie w ten sposób zdobędzie jakąś chociaż niszę na tym rynku.
Natomiast, wiesz, ja bym tutaj może zaproponował, że już nie będziemy dalej iść w tą historię Microsoftu, chociaż jest o czym opowiadać, o tym jak spiegują i tak dalej, to jest może temat na inny odcinek.
Natomiast podążmy może tropem tego Billa Gatesa, który mniej więcej też w tym okresie, będąc najbogatszym człowiekiem na świecie, odszedł z tego Microsoftu, nie?
I od tamtego czasu Microsoft rozwija się.
No i w końcu ten Bill Gates odchodzi z tego Microsoftu i nagle mamy tego Billa Gatesa, który swoją fortunę zaczyna używać na jakieś cele charytatywne, prowadzi naprawdę wielkie i wartościowe programy szczepień w Afryce.
Dziś już teraz możemy, przypomniawszy sobie całą tą historię jego w Microsoftcie.
gdzie po prostu wcześniejsza delegacja miała zagłosować przeciwko uznaniu Microsoft Word za standard międzynarodowy, mimo to, że Microsoft nie udostępnił całej dokumentacji.
Na przykład miejsca pracy dla Microsoftu w Irlandii.
Irlandia do teraz praktycznie żyje jako po prostu dostawca programowania Microsoftowego i tam takimi podstawowymi systemami, których się używa przy programowaniu są właśnie wszystkie systemy związane z Microsoftem.
To ze względu na to, że Microsoft po prostu zrobił tam olbrzymie inwestycje.
Bill Gates dowodził twardą ręką Microsoftem, ale cały czas to była po prostu korporacja.
Notabene olbrzymim udziałowcem Facebooka jest firma Microsoft.
Także to, że Microsoft tak naprawdę zniknął nam po prostu z horyzontu jako taka firma, nie znaczy, że on nic nie robi, tylko robi po prostu pod innymi markami.
Pamiętaj, że w sytuacji, kiedy biznes tak naprawdę panuje na rynku, to działa dokładnie tak jak Microsoft, to jest powtarzalny schemat działania biznesu, polegający na tym,
Ostatnie odcinki
-
Lewackie Pitolenie o tym, czy Europa da radę po...
20.04.2026 07:00
-
Lewackie Pitolenie o upadku kryptowalut i jawno...
13.04.2026 07:00
-
Lewackie Pitolenie o wrażeniach z kolejnej wizy...
06.04.2026 23:00
-
Lewackie Pitolenie o parkowaniu, wojnie, onucac...
30.03.2026 07:00
-
Mądrze Gada 18: Marek Cyzio o tym, czego z Amer...
23.03.2026 08:00
-
Mądrze Gada 17: O tym, jak wygląda pobyt w ośro...
16.03.2026 08:00
-
Lewackie Podkaściątko a w nim Absurdystan 252
13.03.2026 20:00
-
Lewackie Pitolenie o gruchotach i operacji Epst...
09.03.2026 08:00
-
Mądrze Gada 16: O dostępności narkotyków dla mł...
02.03.2026 08:00
-
Lewackie Pitolenie o szukaniu skarbów.
23.02.2026 08:00