Mentionsy

Let's Talk E-Commerce
Let's Talk E-Commerce
14.10.2025 18:57

Uwierzyliśmy w mit, że marketing da się policzyć — jak cyfry przysłoniły strategię | Michał Kuciński

Przez lata wierzyliśmy, że wystarczy dobrze ustawić kampanię, policzyć ROAS i wszystko się zepnie. Dziś to nie liczby sprzedają, tylko marka, doświadczenie i konsekwencja. To, jak komunikujesz, czy masz jasną wizję i czy Twój zespół naprawdę gra do jednej bramki. Bo bez tego – nawet najlepsze kampanie nie dowiozą wyniku.



W dzisiejszym odcinku „Let's Talk E-commerce” zagłębiamy się w strategiczne aspekty prowadzenia skutecznego biznesu online. To odcinek o tym, jak budować zyskowny e-commerce, który nie tylko rośnie, ale też zarabia 💸. A o wszystkim opowiada Michał Kuciński – marketer z ponad 10-letnim doświadczeniem, który pomaga firmom odzyskać kontrolę nad rentownością.


Rozmawiamy o:

▪️ chaosie informacyjnym, który potrafi zjeść marżę,

▪️ strategiach, które zamiast w szufladzie, powinny żyć w zespole,

▪️ liczbach, które warto kontrolować – i o zaufaniu, które jest kluczowe.

To co, zaczynamy? ☕️Łap kubek dyniowej latte 🎃 i dowiedz się, jak krok po kroku budować zyskowny e-commerce – metodycznie, z głową, i zaufaniem do zespołu. Zostań z nami i bądź more!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Google"

Więc zebranie takiego całkowitego obrazu i spojrzenie z boku właśnie na to, jak wyglądają te działania firmy w porównaniu też do konkurencji, w porównaniu do danych najbardziej podstawowych Google Trends i e-commerce'ów, kluczowych Google Adsów, żeby zobaczyć w ogóle, kiedy wyszukiwane są dane grupy asortymentowe, zweryfikować sobie, czy komunikacja była z tym spójna.

Że jak weszły pierwsze sklepy internetowe, że były Google Analytics i pojawiały się kampanie Google Adsowe i można było pokazać, zobaczcie, tej wydaliśmy tyle, mieliśmy tyle kliknięć, potem z tego przyszło tyle sprzedaży.

No sam Google też o tym mówi, tak?

Wcześniej przed monetem podjęcia decyzji zakupowej ten model data driven w Google Analytics 4 też nie jest perfekcyjny.

Nie ma tak, że ma być jakiś roz na kampaniach Google Adsowych czy na mecie.

To jest bardzo fajny przykład tego, dlaczego nie można tak robić, no bo skąd ci ludzie, którzy wpisują naszą frazę brandową w Google'a, się o nas dowiedzie.

Więc przydzielamy sobie cele do poszczególnych kanałów, niezależnie, czy to będzie Google, Meta, TikTok, Pinterest.

Jeżeli chodzi o content Pinterest to jest zupełnie inny, bo taka Google, jeżeli chodzi o kampanię Dimandzionową, YouTube też zupełnie inaczej.

Nawet wczoraj widziałem na grupce gdzieś na Facebooku, że ktoś szuka do sklepu właśnie kogoś, kto odpowiadać będzie za chyba bodajże Google'ac.

I teraz, jeżeli dochodzimy do momentu, że te panele reklamowe będą tak uproszczone, a umówmy się, i Google Meta zależy im na tym.

Muszę was przeprosić, ale wasze fee mogłoby pójść do Google z perspektywy Google.

No to jest ciekawe właśnie spostrzeżenie, bo nawet nie mówiąc o samych technologiach, bo kiedyś jeszcze pamiętam czasy jak był ten oskarżenie o monopol Google'a, że ma CSS swój.

Nie zostało mu wytłumaczone, co można zrobić na mecie, co można zrobić na Google.

Łatwiej jest zwiększyć budżet w planecie na Google'u o dodatkowe placementy, których wcześniej mieliśmy zaadresowanych, niż otwierać zupełnie nowe kantory planowe na zupełnie nowej komunikacji, gdzie też będziemy musieli stworzyć komunikację bezpłatną.

Żebyśmy nie patrzyli sobie, że dział performance'owy albo marketingowy rozlicza się za Google Analyticsa albo za Google Adsy, to nie ma sensu.

Pozostałe metryki, jeżeli chodzi o Google Analyticsa, Google Adsy, Meta Adsy, to są metryki, które są metrykami pomocniczymi i tak je rozjmiemy i tak na nie patrzymy.