Mentionsy
210. Rezygnacja z walki zbrojnej o niepodległość
Punktem wyjścia dla rozmowy z Leszkiem Moczulskim, która odbyła się 18 stycznia 2019 roku był artykuł Mirosława Lewandowskiego, który ukazał się w "Opinii Nurtu Niepodległościowego" na temat genezy Konfederacji PolskiNiepodległej. Ponieważ Leszek Moczulski nie czytał tego tekstu, więc zrezygnowano z dyskusji na temat związków między KPN a Armią Krajową i WiN-em. Dyskusja obracała się jednak w jakiś sposób wokół tego tematu, gdyż dotyczyła rezygnacji z walki zbrojnej o niepodległość.
Leszek Moczulski wyjaśnił, że decyzję o rezygnacji ze zbrojnej walki o niepodległość podjęto w środowisku nn-u na przełomie lat 50. i 60.
W związku z tą decyzją, a także w związku ze świadomością, że sprzyjający okres dla wystąpień niepodległościowych będzie w PRL dopiero około roku 1980, Leszek Moczulski pod koniec lat 60. otrzymał propozycję stanięcia na czele komórki, która miała się zająćprzygotowaniem do prowadzenia jawnej działalności politycznej. Był to Konwent. W skład tej komórki weszli także jego rówieśnicy: Andrzej Szomański i Restytut Staniewicz. Wprawdzie dwaj ostatni mieli jakieś doświadczenia powojenne w działaniach z bronią w ręku, ale nie podnosili postulatu walki zbrojnej po 1956 roku.
Krytyka metod działania organizacji znanej dzisiaj pn. "Ruch" (Andrzej Czuma i towarzysze), a także innych prób przygotowań do walki zbrojnej, podejmowanych czy to przed Sierpniem (Bronisław Komorowski), czy to po Grudniu (zabójstwo sierżanta Karosa).
Dygresja o Jerzym Ślaskim i innych, którzy uciekli z obozu w Rembertowie i użyli broni, po to, żeby uciec, ale nie po to, aby walczyć
Inną formą ofiarowania życia w walce politycznej były głodówki irlandzkich działaczy prowadzone aż do ich śmierci, które naśladowali niektórzy działacze "Solidarności". Podobnie jak zamachy terrorystyczne RAF-u czy Czerwonych Brygad była to forma protestu.
Były też próby w PRL-u akcji ekspriopriacyjnych...
Dygresja - krótka charakterystyka książki Zbigniewa Brzezińskiego nt. teorii konwergencji.
Główna zasługa nn-u dotyczy pracy intelektualnej, jaką wykonali jego uczestnicy.
Przypadek Mariana Gołębiewskiego.
Dygresja na temat napadu Antoniego Hedy "Szarego" na więzienie w Kielcach.
Dygresja na temat fałszywego stanowiska Stanów Zjednoczonych w sprawie Polski w końcowym okresieII wojny światowej (1943-1945).
Powrót do wątku dot. Gołębiewskiego.
O kapitulanckim patriotyzmie
Dygresja na temat manewrów sowieckich przy granicy z PRL w grudniu 1980 roku - to nie było grożenie interwencją "Solidarności", tylko tym, którzy rządzili w Polsce. Było to związane z sowieckimi planami uderzenia na Iran (była już o tym mowa w innej rozmowie).
Dygresja dot. wymiany mejli Leszka Moczulskiego ze Zbigniewem Brzezińskim nt. sytuacji na Bliskim Wschodzie w ostatnim kwartale 1980 roku.
Kolejna dygresja - osobiste wspomnienia Leszka Moczulskiego z lata 1980 roku.
.Projekt współfinansowany ze środków otrzymanych od Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Szukaj w treści odcinka
Artykuł poświęconego środowisku AK-owskiemu, jego działalności w latach 56-78 i genezy KPN-u.
Na ile geneza KPN-u może być rozumiana jako kontynuacja tej tradycji Armii Krajowej i ewentualnie WiN-u.
Ale to jeżeli Pan nie zaglądał, to odłóżmy może na jakąś inną okazję ten temat.
Wiem, że to jest temat bardzo trudny i tu ciężko się do niego przymierzyć, a z drugiej strony sam pan mówi, że jest tutaj jakaś inspiracja.
Problem w tym, żeby ją dobrze wykazać precyzyjnie i wydaje się, że bez WiN-u byłoby to bardzo trudne, to znaczy bez zrzeszenia wolność i niezawisłość, bo to WiN przeszedł na tą metodę pokojową i potem jakby KPN w części do AK, a w części do WiN-u, a ponieważ ci ludzie byli tu i tu, więc to jakoś się spina raz.
Ostrą politykę jakoś, ale niezbrojną.
Ja tak na półbiernie w tym wszystkim uczestniczyłem.
Inaczej niż prowadząc do klęski, podjąć jakichkolwiek działań.
Było także oczywiste, jak wcześniej dowiadywałem się, czy gdzieś czytałem, nie wiem, nie pamiętam w tej chwili, że podobną opinię przyjął WiN.
No ale to już było po fakcie i ja po fakcie uważałem, że jest to słuszne.
Także uważam to za słuszne.
Także to nie było w ogóle nasz problem.
Taki był problem
Piłsudski napisał gdzieś, że nie ma innego rozwiązania jako walka zbrojna.
Uzupełniłem to jeszcze takim stwierdzeniem, że on po doświadczeniach organizacji bojowej WPS, ostatnie doświadczenia to było przecież tylko zdobycie pieniędzy, a nie zaczynanie walki zbrojnej.
W tym okresie uważał, że takie działania można podjąć dopiero podczas wojny.
Więc po prostu zdobycie pieniędzy na dalszą działalność, także na szykowanie się do walki zbrojnej, ale w ramach wojny dotyczącej przemłocarstwa.
Także to nie jest w ogóle nasz problem,
Ani ze strony Andrzeja Szomańskiego, ani ze strony Restytuta Staniewicza w ogóle nie spotykałem się z jakąś argumentacją, że trzeba prowadzić działanie niezbrojne.
Pierwszy temat taki.
Ja wprawdzie dowiedziałem się, że Andrzej jest w Enenie, bo go znałem, ale dowiedziałem się, że on jest w Enenie i dostałem go do pomocy w akcji historycznej, a nie do pomocy...
Powiedziałem, że ja po prostu z komórki, akcja historyczna tych ludzi wyciągnę do tego i dostałem na to zgodę.
Jakkolwiek Andrzej chyba od razu mnie zastąpił.
Nie wiem od kiedy Restytut to zauważał tak, że to jest słuszne, bo Restytut próbował jakieś
Wyciągnąć jakąś broń czy coś, to był bardzo zaangażowany w wydarzenia poznańskie.
Gardzień nie przygotowywał, tylko po prostu dołączył do tego wszystkiego i chyba zdobyli jakąś tam broń czy coś i tutaj w każdym razie nie bronili się przed zbrojnym działaniem, ale po jakimś czasie musiał zwienić
Tak, tak, tak.
To jakby zupełnie tą sprawę zbrojnej organizacji porzuciliśmy.
I teraz jak zaczynał się KPN, co jak przedtem zaczynał się ruch obrony, to w ogóle nie rozmawialiśmy o żadnych działaniach zbrojnych.
Mogła nie stosować działań zbrojnych, mogła po prostu tylko aresztować ludzi i tak dalej, ale oni sili z bronią i strzelali, więc to oni zaczęli.
Nie ma żadnego wyjścia jak zbrojne, no to to można po prostu przyjąć na niejakoże rzeczywisty pomysł, tylko odreagowanie jakieś emocjonalne.
Natomiast mieliśmy jakąś taką historię w Lublinie.
Na początku KPN-u, przed sierpniem i po sierpniu, były dwa takie przypadki.
Jedna dziewczyna z Bydgoszczy i chłopak z Kieleckiego, z Bogdątyna.
Majka powiedziała, że nie przypuszcza, żebym ja się to zaakceptował, ale ponieważ trwał już proces,
To tego dnia czy następnego dnia, nie wiem, była ona po prostu na rozprawie, rozmawialiśmy i powiedziała mi o tym, że jestem w żaden sposób wykluczony, a oni powinni dostać zakaz, nie wolno.
Jakąś tam przedstawiłem jej argumentację, którą miała powtórzyć.
Także to było, tak to wyglądała ta cała sprawa ze zbrojnym działaniem.
Zbrojny Romek Komorowski miał takie pomysły.
Jakoś broń czy coś, no ale staraliśmy się tłumaczyć, że to jest bez znaczenia.
Ja mogę powiedzieć, że ja byłem konsultowany albo rozmawiałem z jakimiś ludźmi, wiedząc, że taka dyskusja trwa.
Oni się mnie pytali, jakie jest moje zdanie.
I zrozumieli, bardzo wcześnie zresztą zrozumieli, w jakiejś mierze możemy tutaj znowu sięgnąć do Piłsudskiego.
Ja się o tym dowiedziałem później, od Szostaka.
Nie wiem, w jakim zakresie Szostak o tym mówił we menie, nie wiem.
I w obu z nich, na samym początku, czas tak na tym pracował parę lat.
Mając w ręku te teksty, czytaty z Piłsudskiego, które Piłsudski wcześniej mówił, tak z moich tych naradach wewnętrznych na omówieniu ćwiczeń i tak dalej, bo w ten sposób było robione.
W każdym razie tak jak Mieszkosz tak powiedział.
Ale tak to wyszło.
Mówił to raczej tak, myślał.
Jeżeli popatrzymy na organizację, która dzisiaj jest znana jako Ruch, tam gdzie był Czuma...
Już chyba po rozłamie jakiś działaczy z Łodzi zbliżonych do Czumy, jak ja powiedziałem, że bezpieka to chyba prawdopodobnie wymyśliła, to on zaprzeczył i powiedział, że on to wymyślił.
I on mówi, no tak, rzeczywiście nie było to mądre, no.
Właśnie na chyba na jakiejś takiej zasadzie.
Natomiast mnie powiedziały, z autoironią czy z autośmiechem, że prawda, byłem jeszcze na tyle dziecinny, żeśmy broń jakąś tam zbierali.
A to już jest rok osiemdziesiąty drugi, kiedy to się dzieje, kiedy jakiś tam milicjant, sierżant milicji zginął.
Także z własnej głupoty zginął, no bo kto wyrywa?
Natomiast podporucznik, który zebrał pięciu ochotników i tam zastrzelili jakiegoś potorowca czy coś, to on tego nie wiedział.
Jak go aresztowali, w Andertowie pod Warszawą był taki obóz, gdzie zresztą wsadzano także oficerów Ludowego Wojska Polskiego, oficerów, żołnierzy i tak dalej, niektórych partyzantów.
Od tego jakiegoś czasu naczelnym rewaktorem był Mazowiecki, później po 1956 roku został, bo on sądził pojęcie... Ślaskim, Jerzy Ślaskim może?
No tak, oczywiście Ślaskim.
To wyklętych przez władze, wyklętych przez oportunistów i tak dalej.
Przez Rosjan wyklęci, przez bezpieka wyklęci przecież, a nie przez Polaków.
Przez teperowców, przez jakichś oportunistów i tak dalej.
Także nie każde strzelanie albo dopuszczanie do własnej śmierci, ofiarowanie własnego życia oznacza, że chcemy
Przecież to jest nie tylko sprawa zbrojnej partyzantki, ale na przykład dlaczego u nas był zakaz, w kapelnie był zakaz głodówek.
To było coś takiego.
I na jakąś...
To są poglądy indecji przed I wojną światową i podczas I wojny światowej, ale to są także poglądy, które w PRL głoszono.
Jak będą już wolne wybory?
Tak się zmieni.
Ludzie szli ujawniać się, jest amnestia, tak zwane winy puszczone w niepamięć i potem ich aresztowano.
Przez aresztowania, przez ataki na te oddziały, które się nie ujawniły, tych ludzi, co się nie ujawnili, po wojnie władze rozpoczynały.
Natomiast już od kapitana w górę to wszyscy mieli intelektualną decyzję polityczną podejmowaną przed I wojną światową albo w trakcie I wojny światowej.
Ludzie byli także po II wojnie światowej i to ci ludzie przecież nadawali ton NN-owi.
Natomiast Amerykanie od samego początku, w jakimś sposób, z konfliktem polsko-radzieckim, wstrzymali stronę Rosji od samego początku.
Podchodził do tego bardzo ostrożnie i bardzo delikatnie, ale w głębi duszy był przekonany, że jak się nie strzela z pistoletu, to się niepodległość nie odzyska.
Jaruzelski przejął władzę i Jaruzelski po przejęciu władzy, to przecież Rosjanie mianowali, generałowie byli o wiele bardziej posłuszni niż ministrowie polityczni, niż sekretarze partii i tak dalej, członkowie
W dwa tygodnie to niby do Iraku doszli już, a nie, a nie, tylko do Zagłębia Naftowego.
Iran był bez armii, a tą armię, którą miał, to przez ten pierwszy, w tym pierwszym okresie dostawała ta armia w skórę, i to mocno, od Irakisików.
No tak, no.
I oni tak patrzą wszyscy na mnie i zupełnie wyraźnie widać.
Fajny chłopak ten Leszek, no lubimy go bardzo, no ale on przecież bzdury opowiada.
Jaki wybuch będzie w Polsce?
Rozmawiam z Olkiem Halem, mówię zastanówcie się jaka jest taka sytuacja.
I tak na mnie patrzą.
W tym nastroju potrzebne było zdławienie pierwszego uderzenia, żeby i Rosjanie się skompromitowali, i Polacy się skompromitowali, i Zachód siłą rzeczy musi na to reagować, choćby słownie na to jakoś zareagował.
A jak cofną się, to żądajcie więcej, to żądajcie więcej.
I widziałem jakie żądanie jest na koniec.
Ostatnie odcinki
-
212. Droga do wyborów kontraktowych
16.08.2025 08:00
-
211. O tym, jaki był wkład KPN w działalność op...
09.08.2025 08:10
-
210. Rezygnacja z walki zbrojnej o niepodległość
02.08.2025 08:00
-
209. Przejście od PRL-u do III Rzeczpospolitej
26.07.2025 08:00
-
208. O perspektywach dla Europy do 2050 roku or...
19.07.2025 08:10
-
207. O konspiracji w nn, a potem jeszcze o sytu...
12.07.2025 08:00
-
206. Sytuacja polityczna przed okrągłym stołem ...
05.07.2025 08:00
-
205.Powojenne podziemie niepodległościowe - sło...
28.06.2025 08:00
-
204. Dlaczego powojenne podziemie nie było anty...
21.06.2025 08:00
-
203. Perspektywy dla Europy (17.11.2018).
14.06.2025 08:00