Mentionsy

Ładne Bebe
Ładne Bebe
03.03.2026 17:00

Dziecko nie potrzebuje tylko zakazu. Potrzebuje alternatywy | Mamy Temat | Ładne Bebe

Coraz częściej to nie rodzeństwo ani obowiązki są największą konkurencją w domu, ale ekran. Czas przed tabletem bywa nagrodą, sposobem na nudę, chwilą wytchnienia dla rodzica. A potem pojawia się napięcie, łzy i pytanie, które trudno wypowiedzieć na głos: czy moje dziecko naprawdę woli ekran ode mnie?

Ekrany same w sobie nie są wrogiem. Problem zaczyna się wtedy, gdy stają się głównym regulatorem emocji, sposobem na każdą nudę i każdą trudność. Gdzie jest granica między „pomaga mi przetrwać dzień” a nawykiem, który zaczyna wpływać na relację i codzienność rodziny?
W tym odcinku podcastu „Mamy Temat” prowadząca Erika Bielska rozmawia z Aleksandrą Belta-Iwacz, psycholożką znaną jako Mamologia, autorką książki „Kazik i czas przed ekranem”, o domowych wojnach o tablet, poczuciu winy rodziców i o tym, jak mądrze stawiać granice bez dramatu.

Rozmawiamy o tym, co dzieje się w głowie dziecka, dlaczego ekran tak silnie przyciąga, jak ustalać zasady, zanim pojawią się emocje, oraz co robić zamiast. To szczera rozmowa o relacji, uważności i o tym, że czasem największym prezentem dla dziecka nie jest kolejna bajka, ale nasza obecność.
W rozmowę naturalnie wpleciony jest wątek książki „Kazik i czas przed ekranem”, jako pretekst do rozmowy z dzieckiem, budowania rytuału czytania i szukania wspólnych zasad offline.

Partnerem podcastu jest wydawnictwo Media Rodzina, wydawca książki “Kazik i czas przed ekranem.”

Czytaj magazyn dla świadomych rodziców:
https://ladnebebe.pl/

Bądź na bieżąco:
https://www.instagram.com/ladnebebe/
https://www.facebook.com/ladnebebe/?locale=pl_PL

Mail kontaktowy: [email protected]

Sponsorzy odcinka (1)

Media Rodzina post-roll

"partnerem podcastu jest Media Rodzina"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Boże"

Mamy pełno naszych rzeczy, które wynieśliśmy z wychowania, pełno naszych wad charakteru i my to wnosimy do formowania, tworzenia tych młodych ludzi i takie założenie, żeby broń Boże nikogo nie urazić, żeby każdy myślał, że jest fenomenalny.

I to było coś, co mi bardzo pomagało, że ja wiedziałam, że to jest 7 minut, które mi pozwala później właśnie być, wejść w ten kontakt z moim dzieckiem z taką radością i energią, a nie, o Boże, a jeszcze tak bardzo chciałam chociaż się napić jednego łyka gorącej herbaty, bo ja nie piję kawy, jestem tym wyjątkowym dorosłym.

Boże, dobrze, że nie przestrzeliłam z tymi oczami i mózgiem, bo ja, wiesz, nie czytałam badań naukowych, tylko miałam tak, dobra, za mała, za mała.

Boże, mi imponujesz.