Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
07.11.2025 06:30

Tajemnica domu Westów

Wydawali się normalni. Ot, przeciętni, może lekko prostaccy sąsiedzi. Kilkoro dzieci, dom z ogródkiem. Niewiarygodne koszmary, które działy się w rodzinie Freda i Rose Westów pozostają jedną z najmroczniejszych historii, jakie udało się kiedykolwiek odkryć.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Fred West"

Dziś będziemy mówić o historii Freda i Rose Westów, brytyjskiego małżeństwa, pary morderców, których działania należą do najbardziej makabrycznych tematów, na jakie kiedykolwiek trafiliśmy.

Wtedy, kiedy od małżeństwa Rose i Freda Westów postanowiła uciec ich 17-letnia opiekunka do dzieci, Caroline Owens.

Ale jej mąż, Fred West, zaczął opowiadać opiekunce swoich dzieci, że jest mistrzem wykonywania aborcji i że gdyby kiedyś potrzebowała tego, to może się do niego śmiało zgłaszać.

A dla Freda i Rose Westów ta chwila stała się prawdziwym przełomem.

Dla Freda Westa porwanie i napaść na Caroline Owens miały szczególne znaczenie.

Jej ciało zostało poćwiartowane, a Fred West wrzucił je do kanału inspekcyjnego w garażu za domem.

Historia Rose i Freda Westów jest makabryczna w tak wielu warstwach, że przedstawianie ich wszystkich po prostu nie ma sensu.

Fred West chwalił się, że zabił znacznie więcej kobiet.

Trzeba jeszcze tutaj wspomnieć o pasierbicy Freda Westa, córce jego pierwszej żony.

Fred i Rose Westowie przez całe lata utrzymywali pełną kontrolę nad wszystkimi domownikami, to nie tylko dziećmi, jak i lokatorami, którzy wynajmowali pokoje przy Cromwell Street 25.

Pierwszym elementem była ucieczka z domu i późniejsze zeznanie Annemarie West, czyli najstarszej córki Freda.

Fred West został aresztowany jeszcze tego samego dnia.

Na głowach zachował się materiał, którym Fred i Rose West podduszali ofiary.

Zeznania dzieci i relacje byłych lokatorów sugerowały, że Fred West nie zawsze zakopywał ciała na własnym podwórku czy w piwnicy.

Fred West został przewieziony na przesłuchanie do komendy w Gloucester.

Wiedzieli, że ich pomyłka może sprawić, że West się zamknie i nic już nie powie, ale szybko okazało się, że Fred czerpał po prostu satysfakcję z opowiadania o swoich czynach i po kilku dniach przesłuchań zaczął współpracować z policją w ograniczonym zakresie, wskazując miejsca, w których, jak twierdził, pochował kolejne ofiary.

Ale Fred West nigdy nie stanął przed sądem.

Fred West w trakcie przesłuchań sugerował, że było ich więcej.