Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
08.08.2025 07:00

Wiara, manipulacja i hipnoza

Dziś, z perspektywy ponad 40 lat trudno uwierzyć, że mogło się wydarzyć coś tak dziwnego, absurdalnego i jednocześnie groźnego. Manipulacja dokonana przez dwoje ludzi sprawiła, że setki milionów uwierzyły w opowieść, która później zniszczyła życie wielu ludzi. Opowiadamy o powstaniu, rozwoju i upadku zjawiska „satanic panic” oraz o skutkach, jakie wywołało. Źródła, z których korzystaliśmy można znaleźć tu: https://www.crazynauka.pl/laboratorium-zbrodni/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "McMartin"

Jednym z pierwszych i najbardziej znanych przypadków była sprawa przedszkola McMartin.

Rodzinny interes został założony przez Wydzinię McMartin, a w prowadzenie przedszkola zaangażowana była między innymi jej córka Peggy McMartin-Buckey oraz wnuk Ray Buckey.

Twierdziła, że Peggy McMartin przewierciła dziecko pod pachami, a syn Peggy latał w powietrzu.

Ray Becky, pracownik przedszkola Virginia McMartin's Preschool,

Nie kontaktuj się ani nie omawiaj dochodzenia z Ryan Backeyem, żadnym członkiem rodziny oskarżonych lub pracownikami związanymi z McMartin Preschool.

Nie ma żadnych dowodów wskazujących na to, że kierownictwo przedszkola Virginia McMartin posiadało jakąkolwiek wiedzę na temat tej sytuacji, a podczas tego dochodzenia nie odkryto żadnych szkodliwych informacji dotyczących funkcjonowania przedszkola.

Cóż, w następstwie tego policja została zalana wręcz dramatycznymi wiadomościami od rodziców, którzy donosili o po prostu koszmarnych rzeczach jakie działy się w przedszkolu McMartin.

Tyle dzieci podobno doświadczyło przemocy w McMartin.

Latem 1984 roku prokuratura skierowała przeciwko rodzinie McMartin i kilku pracownikom przedszkola akty oskarżenia o setki czynów pedofilskich i rytualnych.

Co ciekawe i w szerszym kontekście ważne, jako konsultanci wspierający oskarżenie przeciwko przedszkolu McMartin byli zatrudnieni Lawrence Pazdan i Michelle Smith, a właściwie to już też Pazdan w tym czasie.

Co oczywiście nie zmienia faktu, że życie rodziny McMartin legło w gruzach i nie tylko nie udało się im uzyskać odszkodowania, ale jeszcze przez wiele lat ciągnął się za nimi pogląd, że przecież coś musiało być na rzeczy.

I jedno z dzieci, które chodziły do przedszkola McMartin już jako osoba dorosła odwołało wszystkie zarzuty.

Śledztwo w sprawie przedszkola McMartin zelektryzowało cały kraj.

I tak nadszedł rok 1989 i trwał właśnie proces pracowników przedszkola McMartin.