Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
13.02.2026 18:00

Ostatni akt - pożary i obsesja

Przez lata w okolicach Waszyngtonu płonęły domy i samochody. Pożary wybuchały w środku nocy, zawsze według tego samego schematu. Śledczy długo nie wiedzieli, kogo szukają. Ba, nawet nie zdawali sobie sprawy, że chodzi o tego samego sprawcę. Jak nauka pomogła rozgryźć tę zagadkę? O profilowaniu, śladach DNA i tajemniczym podpalaczu w trzecim odcinku miniserii o pożarach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Swet"

27 kwietnia 2005 roku agenci pojawili się więc w restauracji KFC, gdzie Swet pracował.

Podczas rozmowy poprosili go o dobrowolne oddanie próbki DNA, a Swet pewny siebie, być może przekonany, że ogień niszczy wszelkie ślady biologiczne, po prostu się na to zgodził.

Podczas przesłuchań swet okazał się zaskakująco rozmowny.

W domu Sweta znaleziono elementy mundurów.

Swet uwielbiał przebierać się w te mundury.

Swet liczył zapewne, że policja pójdzie tropem pierwotnego właściciela tego munduru.

W wolne dni Swett potrafił wstać przed świtem i jechać pod punkty rekrutacyjne Marines, czasem bardzo daleko nawet do Richmond w Virginia.

Jeżeli któryś z nich zostawił na noc niezamknięty ten swój służbowy pojazd, to Swet wracał po zmroku i zabierał z niego wszystko, co miało jakikolwiek związek z mundurem.

Thomas Swett przyjeżdżał rano pod zajezdnię autobusową przy Bladensburg Road, parkował w bocznej uliczce, skąpiał dobry widok na autobusy i ich załogę.

Podpalenia dokonywane przez Thomasa Sweta to były starannie zaplanowane, poprzedzone wielodniową obserwacją i wpisane w system fantazji przedstawienia.

Zaczynał się od impulsu, przechodził przez fazę planowania i kończył się aktem, który dla Sweta był jednocześnie zemstą, seksualną gratyfikacją i jedynym momentem, w którym naprawdę czuł, że ma władzę.

Swet wyznał, że widok ognia go podniecał.

Tak, bo Swet opowiadał, jak wyglądały te miesiące z jego perspektywy.

Ale Swet nie tylko oglądał telewizję.

W domu Sweta znaleziono też wycinki z gazet.

Swet wycinał je starannie i przechowywał.

Zeznania Sweta pokazały, że choć szczyt aktywności przypadł na początek XXI wieku, to podpalenia zdarzały się już wcześniej.

Wtedy Swet wracał z nocnej zmiany w restauracji.

Swet poczuł jakiś nagły impuls, fascynację i zamiast iść do domu zaczął śledzić tego nieznajomego aż do budynku przy Quincy Place w północno-zachodnim Waszyngtonie.

Mężczyzna wszedł do środka, a Swet pozostał na zewnątrz.

6 czerwca 2005 roku Swet formalnie przyznał się do postawionych mu zarzutów, w tym do morderstw pierwszego i drugiego stopnia, podpaleń oraz posiadania materiałów wybuchowych.