Mentionsy

Kultura u Podstaw
Kultura u Podstaw
17.09.2025 10:06

Zamieniam się w słuch #226: Wiejski strój poznański. Rozmowa z Anną Weroniką Brzezińską

To rozmowa o tym, jak praca naukowa przeplata się z rodzinnymi historiami. Etnolożka dr hab. Anna Weronika Brzezińska postanowiła uszyć dla siebie wiejski strój poznański. To ubranie, w którym chodziły dziewczyny przyjeżdżające ze wsi do Poznania w poszukiwaniu pracy i lepszego życia od lat 20. XX wieku. Podczas prac nad rekonstrukcją stroju naukowczyni odkryła, że wiejski strój poznański nosiła jej prababka, Marianna. Czym dokładnie jest ten strój? Jakie były losy kobiet, które służyły w zamożnych poznańskich rodzinach? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy! 

Dr hab. Anna Weronika Brzezińska – etnolożka, rękodzielniczka, krawcowa. Prezeska Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Wykłada na Wydziale Antropologii i Kulturoznawstwa UAM. Zajmuje się niematerialnym dziedzictwem kulturowym, edukacją regionalną i strojami ludowymi.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Pelasia"

Pani nazywa właśnie użytkowniczki tego stroju pelasiami.

To żeby nie mówić właśnie o Pelasiach jako takiej anonimowej zupełnie grupie, to może jest Pani w stanie przybliżyć życiorys jakiejś kobiety, która przyjechała właśnie ze wsi do jakiegoś bogatszego poznańskiego domu i jak jej się tutaj wiodło?

Niestety niewiele się zachowało tych takich historii jednostkowych o Pelasiach, bo też nikt takich badań nie robił.

Więc w tych materiałach, do których na razie dotarłam, nie ma informacji takich o pojedynczych Pelasiach, ale wierzę mocno w to, że po otwarciu, po remoncie Muzeum Etnograficznego wreszcie będę mogła skorzystać z archiwum i liczę na to, że Grodecka tam się więcej dowiedziała coś o tych konkretnych Pelasiach, ale trochę nazwisk w książkach jest zawartych.

No do tego powstały fartuchy, uszyłam jeden kryzik, ale potem znalazłam piękną koronkę, to może drugi kryzik Pelasia będzie miała.

No a potem jeszcze doktor Grodecka bardzo skrupulatnie w swojej książce opisała każdy element garderoby, także bieliznę, więc stwierdziłam, no bielizna też Pelasia musi mieć, więc...

roboczy, bo wielokrotnie, to też wynikło trochę ze spotkań, w których uczestniczyłam, opowiadałam o swoim projekcie o pelasiach, ludzie mi zadawali pytanie, no ale czy te pelasie w tych białych fartuchach tak pracowały?

Są informacje od dr. Grodeckiej, może uda mi się wreszcie do archiwum, w muzeum trafić, więc myślę, że Pelasia będzie miała większą garderobę.

Ale ponieważ też Pelasia była zapraszana na kilka wykładów, bo i w Nowym Tomyślu, i w Kicinie, i w Poznaniu, czy takich wykładów, takich prelekcji spotkań,

Pelasia pomogła nazwać te pelasie, które gdzieś tam tkwią w tych albumach rodzinnych.