Mentionsy
Koniec elit i liberalnej religii. Dziennik z więzienia Palikota | #KulturaPoświęcona
Janusz Palikot wraca w nowej roli – jako autor Dziennika z więzienia. Książka, w której dawny symbol liberalnych elit III RP kreuje się na ofiarę systemu, odsłania zarazem upadek całego porządku, który współtworzył.Co mówi historia Palikota o śmierci starych elit i liberalnej religii III RP? Dlaczego jego narracja o „torturach sybaryty” budzi tak skrajne emocje? Jak w szerszej perspektywie wygląda kryzys liberalnej ortodoksji – od diagnoz Ryszarda Legutki, przez metaforę „Katedry” Curtisa Yarvina, aż po pytanie, jak na ten proces powinien patrzeć katolik?W tym odcinku analizujemy Palikota nie tylko jako postać, lecz jako symbol: upadku pewnej epoki, kryzysu III RP i końca liberalnej hegemonii w Polsce.*DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona*INDEKS DZIEŁ POLECANYCH*👉 Janusz Palikot, Dziennik z więzienia – punkt wyjścia do rozmowy i symboliczny zapis upadku elit III RP.👉 Ryszard Legutko, Dlaczego nie lubię liberalizmu👉 Ryszard Legutko, Esej o duszy polskiej👉 Curtis Yarvin (Mencius Moldbug), Open Letter to Open-Minded Progressives (2008)👉 Robert Spaemann, Ten, który powstrzymuje – i ostatni bój [w:] Rozmowy w Castel Gandolfo, t. II.#Palikot #Elity #KulturaPoświęcona
Szukaj w treści odcinka
Dziennik z więzienia Janusza Palikota to nie tylko zapis kilku miesięcy za kratami, ale symboliczna kronika upadku liberalnej kasty kapłańskiej.
Kaszu, czy to jest wybitny przykład literatury łotrzykowskiej, jak napisała w poleceniu pani Agata Billy-Grobson, czy jednak ktoś do nas robił głębokiego wała?
Słynne dania, słynne przepisy śródziemnomorskie.
Tak, przypadkowo akurat zawsze był tam ten kieliszek wyjebongo, w którejś z wielu wersji, ale uważam, że te przepisy miały potencjał, jak słynny przepis Ani Lewandowskiej na kanapkę.
Nie wiem, czy pamiętasz jeszcze ten przepis, że trzeba mieć tam bodajże szynkę, serik i chleb.
Czy nie powinniśmy jednak teraz położyć długopisu i wyjść?
Co czujesz, jak Tadeusz Słobodzianek w blurbie tej książki pisze następujące zdanie.
Filozof, biznesmen, polityk, antyklerykał, mecenas sztuki, literatury, pisarz, wielki smakosz życia i wszelkiego piękna.
Jego dziennik z więzienia, i tu uwaga, uwaga, powinno się czytać obok zapisków więziennych kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Czy to jest tak, że na Tadeusza Słowodzianka, który pisze te słowa...
Tam jest 40 zdań, ale no słuchajcie, wrzucimy to chyba w opis filmu, po prostu link, żebyście się mogli zapoznać z tym wybitnym dziełem.
która zarówno była krytykowana przez PiS i dzięki temu, czy przez to Morawiecki go wsadził do więzienia, a później Tusk go w nim zostawił, też w sumie nie wiadomo czemu, bo Tusk też tego Palikota ponoć nie lubi.
Twórcą ideologii antypisu, powiedziałbym, która jest oparta o teorie spiskowe na temat braci Kaczyńskich, to jest człowiek, który w okolicach tego 2010 roku i później wypłynął na takim antyklerykalizmie wielkomiejskim, na teoriach, że Jarosław Kaczyński jest tak naprawdę homoseksualistą.
że on jest teraz wielką ofiarą systemu tej demokracji autorytarnej, PiSu i teraz tego wszystkiego.
On może nawet nie wie, co podpisał i co napisał.
Podrzucimy oczywiście link w opisie filmu, gdzie on tam był podejrzany o jakieś przekręty przy oświadczeniach majątkowych.
Ale kochani, okazało się, że zostało to wszystko umorzone i Janek znalazł, przypomniał nagłówki, które wskazywały, jakie było uzasadnienie dla umorzenia, znamie też symboliczne, że prokuratora stwierdziła, że ten główny problem polegał na tym, że Polikatowi zapomniało się wpisać do świadczenia samolotu za pół miliona złotych.
jak właśnie do tego dojść, do tego opisu.
Tam są dwie fajne metafory, które pan profesor zaproponował, które moim zdaniem celnie opisują specyfikę liberalizmu, czyli że sam siebie liberalizm postrzegał z jednej strony jako takiego policjanta od ruchu drogowego, że on teraz ustali zasadę tego, jak należy się poruszać na rondzie i na skrzyżowaniach, że on tylko po prostu właśnie będzie takim...
Ustawili się w pozycji nadal komfortowej, wynikającej z uprzywilejowania, jakie dawały przypisany sobie wgląd w całość dokonujących się zmian.
Czy to, co tak w sposób groźny i niebezpieczny Legutko pisał 20 lat temu, czy to jest w ogóle aktualne?
I gość pisze to w 2005 roku przed momentem, w którym krytyka pornografii jako krzywdzącego porno biznesu, który po prostu niszczy miliony ludzi na świecie, zarówno od strony powiedzmy twórców i producentów, jak i odbiorców.
Przeczytam jeszcze jeden fragment, żeby to, co mówiłeś, żeby trochę wzmocnić i pokazać na źródłach, bo on rzeczywiście wprost pisze to, o czym mówiłeś.
I bez kozery powiem, że legutko jego publicystyka również przez to, że on jest po prostu był przez lata europosłem PiSu i jest jakoś międzynarodowo posieciowany, też po Stanach jeździł ze swoimi esejami, książkami, to...
I to zarówno przez liberałów, którzy wiadomo, że wprowadzali u nas poglądy normalne europejskie, tak jak dzisiaj przez prawicę, która zapomina o tym, że Ryszard Legutko pisał to 20 lat temu i dzisiaj podnieca się diagnozami, które były pisane właśnie kilkanaście lat temu przez naszych.
To jest taka koncepcja, ideologia napisana przez Curtis'a Yerwina, neoreakcjonistę, który pisał właśnie w okolicach tego, później od Legutki, ale jednak w podobnym okresie,
Na blogu, gdzie pisał pod pseudonimem Mencius Moldbuk.
Czy jednak uważasz, że to ma jakiś taki powab teorii spiskowej?
Żółte napisy polityczne.
Przepraszam, chciałem tak na moment spuścić powietrze, ale już wracając do klubu, pytania, czy to nie jest kolejna wersja prawicowej teorii spiskowej, trochę jak już dobrych kilka lat temu mieliśmy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, później do Polski to trafiło, czyli te teorie, tam Kuanon i inne tego typu rzeczy.
teoria spiskowa, tylko raczej pewna trzeźwa diagnoza rzeczywistości.
I część tych gron rzeczywiście może pachnieć żółtymi napisami w stylu, nie wiem, forum w Davos, grupa Bilderberg, tylko to są realne instytucje i realne spotkania.
I to jest właśnie taki symbol, właśnie takiej teorii o spiskowej władzy zakulisowej.
I to jest dla mnie logika taka przerysowana, ale bardzo charakterystyczna właśnie myślenia spiskowego, że jest jakaś grupa zamknięta w jednym pokoju, panów w prochowcach, trochę już smutnych, którzy zaraz będą ustalali, czy wygra Michael Jordan czy Kobe Bryant.
I dlatego to jest tak trudne do opisania, żeby właśnie nie wyjeżdżać do tych żółtych napisów.
Ja na tym poziomie, tak samo jak się zgadzam z tym opisem metafory katedry w mierze świeckim, jako pewien system władzy symbolicznej, rozpisanej na te różne elementy od uniwersytetów po nagłówki gazet.
To się nazywa list otwarty do otwartych progresywistów i to jest, znalazłem to w zakamarkach głębokich internetu, bo to są po prostu zebrane w jeden PDF, który ma tam 250 stron, wpisy z bloga i on napisał po prostu kolejne listy jako wpisy na swoim blogu i dzisiaj to jest zebrane.
Musimy zalinkować odpowiedni tekst Olka Terry, który o tym akceleracjonizmie pisał, trudne słowo.
Ja rozumiem ten ruch intelektualny, który został wykonany w latach 90., w 2000, który pozwolił w ogóle dojść PiSowi do władzy, jakoś opowiedzieć Polskę na nowo, stworzyć coś, że to ma te głębokie korzenie w latach 90., w Arce, w Arkanach, nawet w Rzeczach Wspólnych,
to wszystko wykonało ferment intelektualny, który pozwolił później stworzyć z tego jakąś spójną opowieść o Polsce, który jest tym brataniem się ludu z elitą pisowską i inteligenckim Kaczyńskim.
Kanał Zora może i nie, ale jednak Republika, czy tam w Polsce 24, czy innego rodzaju powiedzmy postpisowskie kanały, dla mnie jednak są jakoś
Mówienie, PiS próbował opowiadać takie rzeczy, że o nie, nie, my jesteśmy tylko przedstawicielem ludu.
Nawet jeżeli spora część konkretnych propozycji rozwiązań instytucjonalnych, czy instytucjonalnych tylko polityk publicznych, które PiS wprowadzał za swoich rządów, jak najbardziej była na rękę tak zwanemu ludowi polskiemu.
liberalizm stworzył katedrę, a PiS przez 8 lat stworzył garaż albo barak.
Ale pisanie w poczuciu krzywdy przez tych wszystkich prawicowych aktorów, o których mówiliśmy, to jednak było, że Michnikowszczyzna to nie było śmianie się z Gazety Włoczy jak dzisiaj, tylko realne kreślenie...
O tym też trochę Legutko pisał w tym esajo Dlaczego nie lubię liberalizmu, zwracając uwagę, że liberalizm po prostu tak bardzo poszedł w stronę tej rzekomej wolności, że wciągał kolejne tam grupy rzekomo w potrzebie emancypacji.
Ostatnie odcinki
-
Apostazja i odejścia z kapłaństwa. Czy winę pon...
21.02.2026 17:54
-
Horror - duchowe zwierciadło współczesności | #...
14.02.2026 09:00
-
Duchowość lat 90. Chaos, głód sensu i sekta NIE...
07.02.2026 09:00
-
Antydepresanty, psychodeliki i diagnozy z TikTo...
31.01.2026 09:00
-
GRZEGORZ BRAUN DRUGIM MUSSOLINIM? IDEOWA ANALIZ...
24.01.2026 09:00
-
MITOLOGIA I PSYCHOANALIZA STRANGER THINGS | #Ku...
17.01.2026 09:00
-
Grzegorz Ryś pod lupą. Komisja ds. rozliczeń w ...
10.01.2026 09:00
-
RELACYJNE ZŁOMOWISKA. Socjologia, Taco Hemingwa...
03.01.2026 09:00
-
Boże Narodzenie inaczej: Chesterton, Bracia Gol...
20.12.2025 09:00
-
Tischner, Jan Paweł II i kryzys pracy. Rojek i ...
13.12.2025 09:00