Mentionsy

Kultura Liberalna
Kultura Liberalna
06.10.2025 09:43

Czy rosyjskie prowokacje wywołają wojnę? | Płk Piotr Lewandowski

Czy Polska jest przygotowana na eskalację wojny hybrydowej ze strony Rosji? Jakie zagrożenia są realne, a które to polityczne straszaki? Czy możliwe jest zaangażowanie Polski w konflikt zbrojny – z własnej woli, czy w wyniku prowokacji?


O tym jak zmienia się strategia Rosji oraz jakie scenariusze są dziś brane pod uwagę przez wojskowych i polityków, opowiada płk Piotr Lewandowski – pułkownik rezerwy Wojska Polskiego, uczestnik misji zagranicznych w Libanie, Iraku i Afganistanie. W rozmowie analizujemy m.in. zagrożenia wynikające z incydentów z użyciem dronów, możliwe formy rosyjskiej prowokacji i przyszłość zaangażowania Zachodu w regionie.


Zaprasza Jakub Bodziony.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Rosja"

Mieliśmy deklaracje bardzo ostre ze strony Donalda Tuska, ze strony szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który podczas Rady Bezpieczeństwa ONZ mówił o tym, że jeśli dojdzie do podobnej sytuacji, no to te drony, te samoloty rosyjskie zostaną zestrzelone i prosił, żeby zwracając się do rosyjskiego przedstawiciela w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, żeby Rosjanie nie przychodzili tam i nie jęczeli, jeśli to się stanie.

Istotny jest rząd wielkości dronów na terenie Polski i następujące potem incydenty wskazują, że Rosja przeprowadziła też takie działania o charakterze bardziej otwartym, bardziej kinetycznym.

Czyli tu nie było, jeżeli Rosja liczyła na jakieś rozbicie wewnątrz NATO związane z tym, nic takiego się nie wydarzyło.

Rosja obecnie stawia na masową produkcję systemów dronowych i to nie tylko tych dalekiego zasięgu, bo my pomijamy te drony zupełnie z zasięgu bezpośredniego, między innymi te First Person View, te FPV, których Rosja produkuje dziesiątki tysięcy.

I teraz Rosja patrzy się temu równie uważnie.

na ile Rosja zdecyduje się zakłócać to, co planujemy, bo zakłócać będzie z całą pewnością.

Pytanie, czy one są skuteczne, bo mieliśmy też tę sytuację, o której pan wspomniał, mianowicie zestrzelenie rosyjskiego samolotu przez Turcję 10 lat temu i to nie sprawiło, że doszło do jakiejś niesamowitej eskalacji na linii NATO-Rosja, tylko że właśnie to jest ten język siły, o którym pan też mówił wielokrotnie w naszych rozmowach

o którym my też pisaliśmy w kulturze liberalnej wielokrotnie, że tylko taki język siły Rosja rozumie.

to ja byłbym też tu ostrożny, bo tu to wcale nie było tak, że Turcja zestrzeliła, a Rosja położyła uszy po sobie dzięki temu.

bo czy Rosja to wygrywa?

To znaczy, jeśli rzeczywiście padły takie słowa, no to Rosjanie będą je testować.

Natomiast tak jak pan redaktor słusznie zauważył, jeżeli okaże się to gołosłowne, to Rosja wykorzysta każdy nasz błąd, każdą naszą słabość, każdą niedotrzymaną obietnicę działania kinetycznego siłą.

To znaczy, czy w takim razie Rosja liczy, że jeden z tych samolotów jej zostanie zestrzelony?

Natomiast czy Rosja będzie...

I ja nie wiem, czy to Rosja wykona pierwszy ruch wrogi wobec NATO, ale chcę być na tą możliwość przygotowany, żeby mieć grunt do wykonania takiego ruchu.

Bo Rosja obecnie jest naprawdę w najgorszej sytuacji od, nie wiem, 300 lat, jeżeli chodzi o sytuację geopolityczną.

Rosja nie zaakceptuje tego stanu na pewno.

Mam taką nadzieję też również, ale takim kontrargumentem na to, co pan mówi o tym, że Rosja planuje na lata do przodu, no jest to, że ta specjalna operacja rosyjska miała potrwać trzy dni i ta wielka strategia rosyjska polityczna i militarna, no

Ja to rozumiem, że Rosja jest w bardzo niekorzystnym położeniu geopolitycznym, biorąc pod uwagę kraje, z którymi graniczy, ale no nie potrafi od 10 lat zdobyć całego Donbasu na Ukrainie, więc w jaki sposób kraje natowskie mają realnie czuć to zagrożenie?

I co z tego, że Rosja nie wygra, jak przez kolejne pięć lat na Polskę będą spadać miesięcznie 20-30 dronów?

bo Rosja sobie wykombinuje, że ma taki plan.

Moim zdaniem Rosji obecnie nie opłaca się używać broni jądrowej, pomijając wiele innych czynników, ale z perspektywy militarnej nie opłaca się, dlatego że Rosja dalej na polu walki ma inicjatywę strategiczną.

polityczno-ekonomiczne, ale militarnie nie ma takiego uzasadnienia, dlatego że Rosja ma dalej inicjatywę strategiczną, więc dalej się będzie posuwać kosztem olbrzymich strat, ale nadal powoli Ukraina będzie coraz mniejsza.

Właśnie chciałem dopytać, bo to mówi pan o tym, że Rosja ma inicjatywę strategiczną, to znaczy to ona wybiera, na których odcinkach tak naprawdę ta wojna się koncentruje, tak?

Ukraińcy wykorzystali moment takiej lekkiej zadyszki, którą Rosjanie dostali.

No dlatego, że Rosjanie walczą, bo oni mają tę ofensywę permanentną.

I moment kiedy ta wiosenno-letnia, ona się chyba Rosjanom skończyła trochę wcześniej niż planowali te zdolności, czyli straty były większe od zakładanych, ale dowództwo ukraińskie no usiłuje te momenty wykorzystać, no i stąd mamy

Mamy obwód sumski, gdzie inicjatywa przechodzi powoli w stronę wojsk ukraińskich, ale po części dlatego, że Rosjanie wycofali stamtąd część sił, uznając, że to nie jest kierunek efektywny do ich działań, więc niejako trochę pozwolili Ukraińcom na to mimo wszystko.

co prawda istotną, bo dzięki temu Rosjanie stracili impet w okrążaniu Pokrowska i Myrnogradu, no bo nie mogą prowadzić dalej operacji oskrzywlającej, jak nie mają kontroli nieco wyżej na północ nad tym, co się dzieje.

Obecnie ma istotny wpływ, ale w pewnym momencie skończy się i Rosjanie wrócą do wcześniejszego stanu.

Natomiast tu trzeba też powiedzieć, że Rosjanie nie osiągnęli żadnego głównego celu, który sobie postawili na tym etapie ofensywnym.