Mentionsy

Kultura Liberalna
Kultura Liberalna
12.02.2026 18:00

Akta Epsteina. Agent wśród elit? | Mazzini, Bodziony

Gościem Jakuba Bodzionego jest Mateusz Mazzini – socjolog, latynoamerykanista i dziennikarz. Tematem rozmowy są ujawnione niedawno akta Jeffreya Epsteina, zawierające nazwiska czołowych postaci amerykańskich elit – od Elona Muska po Donalda Trumpa.


Zastanawiamy się, czy Epstein mógł współpracować ze służbami, co zawierają dokumenty i jak mogą wpłynąć na przyszłość ruchu MAGA oraz wiarygodność amerykańskiego establishmentu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Trump"

To znaczy, w związku z tym, że tam byli wszyscy, od Elona Muska, przez Donalda Trumpa, przez Richarda Bransona, Noama Chomskiego, Woody'ego Allena, rodziny królewskie i różnego rodzaju celebrytów, polityków, naukowców.

Trump, albo Sikorski, albo Nawrocki, albo Woody Allen, cokolwiek.

Tak, jednocześnie warto dodać, że Robert Fico przy ostatniej wizycie w Białym Domu miał być przerażony zachowaniem Donalda Trumpa.

To oczywiście nie jest oficjalna wypowiedź Roberta Fica, jeśli chodzi o Trumpa, ale jego najbliższych współpracowników, którzy również mieli być obecni przy tym spotkaniu.

Bo może na tym jednym odcinku on nie był skuteczny, ale pewnie jak tych odcinków jest set w tej chwili z bieżącą administracją Trumpa,

Dokładnie, w administracji Trumpa, który zarzekał się parę lat temu w takim jednym z podcastów mówiąc o tym, bo oni byli sąsiadami z Epsteinem, że on, prawda, byli u niego raz i on, Epstein, pokazywał mu jakiś swój stół do masażu i powiedział, że on zażywa tych masaży codziennie i że to są bardzo specjalne masaże i tak dalej i tak dalej.

I jeżeli się mnie pytasz o to, czy Donald Trump jakby widnieje jakoś bardzo w sposób znaczący w tych aktach, to ja ci powiem wprost, z tego co ja widziałem, nie.

I moja intuicja jest taka, że w tych aktach całościowo nie ma niczego, co by było dowodem na jakieś przewinienie kryminalne Donalda Trumpa.

Wiemy o tym, że Trump przyjaźnił się z Epsteinem przed jego skazaniem w 2012 roku.

Znamy różne wypowiedzi Trumpa.

Tak, absolutnie obrzydliwe, związane zresztą z Trumpem, który przecież organizował konkursy Miss Nastolatek w Stanach Zjednoczonych.

Trump tam występuje w tych aktach.

Natomiast co do Trumpa.

Ja jestem przekonany, trochę na poziomie intuicji, trochę na poziomie wiedzy z tych akt, że tam nie ma niczego, co by na przykład byłoby sprzecznym dowodem na to, że Trump kogoś zgwałcił albo że uprawiał seks z osobą nieletnią.

Natomiast to nie znaczy, że Trumpa się da oderwać od tego, bo pamiętajmy, że jednak propozycją wyborczą Trumpa, zwłaszcza w 2015-2016 roku, było to, że on szedł do wyborów mówiąc, wysuszę bagno, czy tam oczyszczę bagno.

Obaj w sposób niewyobrażalny gardzili Trumpem.

Po tym, jak się spotkasz z Trumpem, to się upewnij, że masz jeszcze portfel w kieszeni.

Albo nie rozumiem, jak można myśleć, że Trump jest bogaty, skoro on fałszuje wszystkie swoje zeznania podatkowe.

Tam było jeszcze więcej, bo ja myślę, że te diagnozy o Trumpie są bardzo trafne.

Ta teoria spiskowa, która mówi o tym, że prawica, republikanie, maga, trumpiści są jakąś siłą, która miała oczyścić to bagno, o którym wspomniałeś, jest absurdalna w ogóle.

Myślę, że Donald Trump też się bardzo boi różnego rodzaju konsekwencji.

Że on przyjdzie i powie, no zobaczcie, no jakby mieliście mieć tego swojego zbawiciela w postaci Trumpa, gdzie on jest, tak?

Zresztą wiesz, ciekawa rzecz jest taka, że Joe Rogan powiedział, że Donald Trump przykrywa działalnością policji imigracyjnej ICE w Minneapolis i w innych częściach kraju swoje własne wpadki w aktach Epsteina.

Który przyczynił się, zresztą Rogan, aktywnie do zwycięstwa Trumpa i rzeczywiście teraz jest jego, no nie takim wprost krytykiem, ale rzeczywiście zarówno ICE krytykował i teraz i wcześniej, jak i teraz krytykuje całą aferę związaną z Epsteinem i to w jaki sposób właśnie Trump oraz jego oficjele decydują się rozgrywać te dokumenty.

Po pierwsze tego, jak Trump będzie na to reagował, bo moim zdaniem Trump się zrobi bardzo nerwowy.

A druga rzecz, myślę, że ciekawy będzie proces, który już następuje, czyli powolnego rozkładu absolutystycznej kontroli Trumpa nad partią republikańską.

I też coraz bardziej ograniczonego wpływu Trumpa na aktyw partyjny, jak i na samych wyborców.

Kandydatka Trumpa przegrała z kretesem i kilkanaście punktów procentowych, a było to miejsce, w którym Trump w 2024 roku wygrał zdecydowanie.

To znaczy, że ten już taki słynny slogan Trumpa i jego kandydatów, że na zasadzie nieważne kto to jest, wyciągnięty z kapelusza, ale ma zdjęcie z Trumpem tutaj z podniszczonym kciukiem.

Bo może i bym zagłosował na tą i tamtą osobę, szczególnie na tym takim niższym poziomie, gdzie liczą się bardziej relacje osobiste, jakaś taka sprawczość lokalna, ale jeśli to jest osoba związana tak wprost z Trumpem, to ja dziękuję, bo ja wiem, co reprezentuje sobą Trump.

Tam był ten wspaniały wywiad, przepraszam, nie pamiętam teraz z kim, chyba z Axios, mogę się mylić, Trumpa ostatni, kiedy właśnie dziennikarz pyta prezydenta, czemu ludzie są tak bardzo niezadowoleni z tego, jak wygląda gospodarka.

A Trump mówił, nie wiem, powinni być.

No i rzeczywiście jest tak, że Trump, który wygrał przede wszystkim na tym, że Amerykanie byli niezadowolni ze swojej sytuacji gospodarczej.

I Trump nie dowozi na tych kluczowych polach.

Tak, zwłaszcza odpowiedź na pytanie, dlaczego Donald Trump się w symbiozie czuje dobrze z innymi ludźmi pokroju Władimira Putina i jeśli nie mylę tak, to ambasadorom spojrzę, że on nie musi odpowiedzieć na to pytanie.