Mentionsy

Podcasty Krytyki Politycznej
Podcasty Krytyki Politycznej
23.12.2025 06:00

#7 Rozmowy Sutowskiego: Czy Europa się wprosi na koncert mocarstw? | dr Agnieszka Bryc

Czy prezydent Trump bywa stały w uczuciach i czy po ostatnich wyborach w USA zostaliśmy już z Rosją sam na sam? Jak się ma ideologia do amerykańskich interesów – geopolitycznych i tych jak najbardziej rodzinnych? Czy jesteśmy skazani na globalny koncert kilku mocarstw, pod jakimi warunkami Europie uda się na niego wprosić, a może warto jeszcze zawalczyć o świat zbudowany na instytucjach, prawie międzynarodowym i regułach? A także: dlaczego Polska tak rzadko siedzi przy stole – i czy to znaczy, że jesteśmy w karcie dań? W kolejnej Rozmowie Sutowskiego (z bardzo ciekawym człowiekiem) odpowie na te pytania ekspertka ds. Rosji, Izraela i bezpieczeństwa międzynarodowego, politolożka z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, dr Agnieszka Bryc.

ROZMOWY SUTOWSKIEGO

„Rozmowy Sutowskiego” to wideocast o tym, jak zbudować lepszą Polskę. Michał Sutowski pyta o to tych, którzy potrafią odsłonić tło, połączyć kropki, poukładać chaos – jeśli nie w kosmos, to przynajmniej w sensowną całość. To eksperci, analitycy, aktywiści. Z sercem bliżej lewej strony – zazwyczaj. Z chłodną głową – zawsze. Będzie o historii, ekonomii, klimacie, energii, transporcie, zdrowiu, polityce społecznej i międzynarodowej. Eko – tak, ezo – nie, doomism („zagładyzm”) i wieszcze apokalipsy mają wstęp wzbroniony. Tu wciąż wierzy się w oświecenie i postęp. Klasycy mawiali, że nie ma lepszej praktyki niż dobra teoria; inni z kolei, że aby świat zmieniać, to trzeba go najpierw dobrze opisać. A może opowiedzieć? No to opowiemy. To znaczy: goście opowiedzą. Teksty Michała Sutowskiego przeczytasz na https://krytykapolityczna.pl/bio/michalsutowski/ Wspieraj Krytykę Polityczną: https://krytykapolityczna.pl/wspieram/

Spis:
- Intro
- Donalda Trumpa stałość w uczuciach
- Zarządzanie relacjami z prezydentem USA
– Alaska, czyli reset?
- Ideologia a biznes
- Jak Ameryka sklejała kontynent
- Europa poza strefą komfortu
- Nowy rok, nowe Niemcy?
- Czy możemy zastąpić Amerykanów
- Polska przy stole czy w menu?
- Czy Europa wprosi się na koncert mocarstw? 
- Co (ma) robić (polski rząd)?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Rosja"

Czyli rozumiem, że prezydent Trump zasadniczo wysyła Rosji sygnał, że chce się dogadać, tylko jak Rosja nie wysyła odpowiednich sygnałów zwrotnych, no to co jakiś czas zdarza się jakaś taka sugestia, że wiecie, jakby co to ja mogę zmienić zdanie.

Ale jednocześnie mamy wtedy taką warstwę deklaracji, ale realnie później wygląda tak, że Rosjanie natychmiast odczytują poprawnie komunikat,

I to on odbywał te tak zwane trudne wizyty wtedy, kiedy Trump sugerował, że Rosjanie też zwlekają z postępami.

No i mamy potwierdzenie, że Donald Trump został bardzo dobrze odczytany przez Rosjan, bardzo dobrze też został odczytany przez Ukraińców.

Natomiast sprawniej Trumpem zarządzają Rosjanie, ponieważ mają większy pakiet ofert.

Tak, więc Rosjanie wiedzą, że, a zresztą Ukraińcy także, czyli reguła numer jeden zarządzania kontaktami z Trumpem jest taka, żeby nie dać się odepchnąć od stolika negocjacyjnego.

Rosjanie mają większą śmiałość, ponieważ oni naprawdę zamachali gigantyczną marchewką przed nosem Władimira Putina.

Wróć, Rosjanie zamachali wielką marchewką przed nosem Donalda Trumpa i jego środowisko tę marchewkę podchwyciło, więc Rosjanie są w trochę bardziej komfortowej sytuacji.

Rosjanie zrobią wszystko, żeby Europejczycy nie zdołali przejąć tych aktywów i przekazać stronie ukraińskiej w ramach przyszłych, akonto przyszłych reparacji.

W ramach tych aktywów zamrożonych, które Rosjanie chcieliby odzyskać i podzielić się z Amerykanami, no to one też są tymi, które miałyby być częścią tego wspólnego takiego funduszu inwestycyjnego, pakietu rosyjsko-amerykańskiego.

Więc tutaj Rosjanie mówią, mamy kapitał, po prostu weźcie sobie te pieniądze.

Rosjanie czytają bardzo dobrze Donalda Trumpa, wiedzą w jaki sposób zarządzać jego emocjami, czyli obiecują mu biznesowe Eldorado.

No i w związku z tym rozumiem, że poza ideologią, lewo, prawo, postępowcy, reakcjoniści i tak dalej, ale nad tym wszystkim jest jeszcze sam fakt, że to, że istnieją instytucje, z którymi takim krajom, czy właściwie takiej administracji jak amerykańska, podobnie jak Rosjano, niezbyt dobrze się negocjuje.

I to widać w rozmowach z Rosjanami, bo tutaj do tych ofert biznesowych dopuszczona jest rodzina Donalda Trumpa, przyjaciele rodziny Donalda Trumpa i donatorzy z kampanii wyborczej Donalda Trumpa.

Dla tego Trumpa w mojej ocenie, ale to też tak Rosjanie czytają, Europejczycy są po prostu jedną wielką instytucją,

Nie zależy nam na tym, żeby Rosja tę wojnę wygrała.

I to były te państwa, które doświadczone rosyjskim imperializmem, rosyjską agresją nie tylko tu i teraz, ale także w przyszłości, te państwa mają ciągle, miały i mają świadomość tego, że Europa będzie bezpieczna tylko wtedy, kiedy Rosjanie w końcu odrobią lekcję historyczną, zapłacą za zbrodnie wojenne.

To znaczy, kiedy my będziemy w stanie, ja nie mówię zniszczyć Rosję, rozsadzić, doprowadzić do rozbicia Rosji, tylko, że Rosja zaliczy głęboką albo porażkę militarną, na co się nie zapowiada, albo zaliczy jakiś wewnętrzny kryzys, taki polityczny albo państwowy.

kryzysu, tylko postawienie nad przepaścią doprowadzi do momentu takiego, w którym Rosja jest w stanie się zredefiniować.

Dla tego obozu Rosja jest albo Eldorado, jak dla Amerykanów dzisiaj,

to znaczy dla ekipy Trumpa, albo jest takim krajem, który ciągle ma twarz Czajkowskiego, wielkiej literatury, tych pięknych białych Rosjan i że w zasadzie w tych krajach dominuje takie podejście, powiedziałabym, merkantylne i to oni często nam mówią, że Rosja nigdzie się nie wybiera,

Trochę też się wydarzyło i Rosjanie swoją polityką sabotażu, dywersji politycznej, bardzo wrogiej, takiej agresywnej wojny kognitywnej, dali o sobie znać, czyli pokazali swoje intencje także w Polsce.

Ale nie tylko, bo Rosjanie mieszają się wybory, wspierają skrajną prawicę.

To wszystko też pokazuje, że Rosja to nie jest to państwo, z którym można się tak bardzo prosto dogadać.

No nie, Rosja nam szykuje kolejną eskalację, jeżeli nie konfrontację z państwami NATO.

Dwa, Rosjanie naprawdę zagrali na nosie i Francuzom, wypychając ich z Afryki, więc Macron jest tym, który jest realnie, on wprawdzie dzwonił do Putina, ale my też wiemy, że tak bardzo został przeczołgany przez kolegę z Kremla.

Przypomnijmy sobie, jak Rosjanie...

Element pierwszy, nie ma nas w tym wielkim, tym dużym mainstreamie europejskim, rozmów tak w sprawie Ukrainy i naszego bezpieczeństwa z Amerykanami i Rosjanami,

A jeżeli przychodzi co do czego, żeby pokazać, bo pamiętajmy, tutaj oczywiście były szalone kontrowersje, ale jeżeli my wiemy, co uderzyłoby, to znaczy zabolałoby Rosjan, co spowodowałoby, że patrzyliby na nas i rozmawialiby z nami bardziej merytorycznie, to znaczy gdzie byliby skłonni rozmawiać,

Bo jeżeli my nie zrobiliśmy tego, to Rosjanie to odczytują w sposób bardzo klarowny, że my Europa uznaliśmy roszczenia rosyjskie, czyli daliśmy się odstraszyć, odgonić kijem od Ukrainy, ponieważ Ukraina jest rosyjską w ich interpretacji strefą wpływów i żadne obce wojska, patrz, europejskie, natowskie, jakiekolwiek inne, tam nie wejdą, bo to jest nasze podwórko.

Czy my nie znaleźliśmy się jako Europa w warunkach, w których my nie mamy już wyboru między koncertem mocarstw a porządkiem wielostronnym, porządkiem reguł opartych na umowach wielostronnych, tylko naszą alternatywą jest, że będzie koncert mocarstw bez nas i Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, być może ktoś jeszcze.

Vansa postawią, bo już stawiają, bo to ja widzę, o czym Rosjanie mówią, jak budować, jak projektować przyszłość.

Tak, więc Rosjanie mówią, wszystkie ręce na pokład wspieramy J.D.

pozwoli nam, albo razem to zrobimy, razem dobijemy porządek liberalno-demokratyczny w świecie i zastąpimy go porządkiem takim, który jest takim, nie chcę powiedzieć mokrym snem, przepraszam za wulgaryzm wręcz, ale Rosjanie marzą o koncercie Mozart od lat.

Koncert Mozart i oligarchiat to w zasadzie ta sama formuła, czyli grono najpotężniejszych państw, które, i tutaj Rosjanie mówią wprost, które są w pełni suwerenne.

Czyli Rosjanie mówią, to koncert mocarstw będzie suwerenny, a 90% państw będą tylko formalnie suwerenne.

Rosjanie mówią, że jesteśmy gotowi zarządzać światem.

I ten rdzeń to Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja, Japonia.

Więc jeżeli Rosjanie widzą, że jest szansa wygenerować i w zasadzie dołączyć do tego grona oligarchicznego koncertu mocarstw, to zrobią wszystko, żeby zapewnić zwycięstwo wyborcze temu kandydatowi, który współgra z ich wizją porządku międzynarodowego.

żeby uświadomić sobie sam fakt, że z Rosją nie można rozmawiać w formule pokojowej, a nie business as usual, ponieważ Rosja prowadzi wojnę z nami.

Rosja jest bardziej partnerem niż problemem, a nawet wyzwaniem.

Co więcej, jeżeli Donald Trump zapisał w swojej strategii odwołanie do doktryny Monroe, to Rosjanie ją czytają bardzo jasno i to oznacza,

Więc Rosjanie, widząc, że druga strona się cofa, bo Amerykanie pod tym względem wykazują się taką miękkością podejścia, będą teraz jeszcze bardziej naciskać, więc będą domagać się od Amerykanów, że ta cała bonanza i porządek międzynarodowy i zwalczanie liberalnych, wrogich

Jeżeli ten front się rozleje, bo Rosjanie doprowadzą do kapitulacji Ukrainy, no to będziemy mieli rosnącą, asertywną jeszcze bardziej Rosję, która ma przekonanie, że jest niezwyciężona i że w zasadzie może iść dalej, stawiać żądania,

A jeżeli Rosjanie coraz więcej mówią o Polsce jako o państwie faszystowskim, jako o państwie, gdzie odradza się nazizm, jako o państwie, które stanowi zagrożenie dla Federacji Rosyjskiej, no to my to samo pamiętamy, dokładnie te same argumenty sprzed przynajmniej dekady formułowane w stosunku do Ukrainy.