Mentionsy

Kryminalne Szepty
Kryminalne Szepty
06.03.2026 19:15

Irina Gajdamaczuk - Najbrutalniejsza seryjna morderczyni Rosji

Przez lata policja w Rosji była przekonana, że za serią brutalnych zabójstw starszych kobiet stoi mężczyzna. Ofiary ginęły w swoich domach, a sprawca znikał bez śladu.Prawda okazała się jednak znacznie bardziej szokująca.Za śmiercią 17 kobiet stała jedna osoba – Irina Gajdamaczuk, nazywana przez media „Wilczycą z Krasnoufimska”. Przez wiele lat pukała do drzwi swoich ofiar, zdobywała ich zaufanie, a chwilę później brutalnie je mordowała.Motyw? Pieniądze. Najczęściej na alkohol.W tym odcinku poznasz pełną historię jednej z najbardziej przerażających seryjnych morderczyń współczesnej Rosji – od pierwszych zbrodni, przez wieloletnie śledztwo, aż po moment jej zatrzymania.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Krasnoufimsk"

Jako cel obrała niewielkie miasto, Krasnoufimsko, leżące około 200 km na zachód od Jekaterynburga.

Krasnoufimsk, liczący nieco ponad 40 tysięcy mieszkańców, był spokojnym miejscem, gdzie wszyscy się znali.

Nowa rodzina zamieszkała wspólnie w Krasnoufimsku, starając się wieść ustabilizowane życie.

W połowie 2002 roku otrzymała zlecenie pomalowania mieszkania pewnej starszej pani przy ulicy Uchomskiego w Krasnoufimsku.

Irina działała początkowo na terenie Krasnoufimska, gdzie mieszkała.

Samotną emerytkę mieszkającą przy jednej z krasnoufimskich ulic.

Wkrótce w całym Krasnoufimsku zaroiło się od plakatów z rysopisem poszukiwanej.

Nigdy w historii Krasnoufimska nie było takiej serii okrutnych zabójstw.

Krasnoufimsk żył w cieniu terroru przed tajemniczą blondynką z młotkiem, jako chciła ją lokalna prasa.

Po drugie, i co najważniejsze, Gajdamaczuk w ogóle nie figurowała w oficjalnych rejestrach mieszkańców Krasnoufimska.

W milicyjnych bazach danych nie było osoby o jej nazwisku zameldowanej w Krasnoufimsku, więc nikt nie zapukał do jej drzwi w ramach weryfikacji.

Po fiasku obławy i rozpętaniu się psychozy strachu w Krasnoufimsku nastąpiła dziwna cisza.

Zorientowała się, że w Krasnoufimsku jest spalona.

Mimo zmiany miejsca działania, milicja szybko zorientowała się, że fala zabójstw starszych kobiet przeniosła się poza Krasnoufimsk.

Faktem jest, że po intensywnym przesłuchaniu Marina podpisała pełne obciążenie siebie jako krasnoufimskiej maniaczki.

Nim Krasnoufimsk zdążył odetchnąć z ulgą, nastąpił kolejny wstrząs.

Zaczęła nawet ponownie polować na ofiary w swoim rodzimym Krasnoufimsku.

81-letnią Aleksandrę Powarycynę, mieszkankę Krasnoufimska.

Funkcjonariusze szybko zaczęli szukać w Krasnoufimsku kobiety o imieniu Irina powiązanej z pracami remontowymi.

W obliczu przytłaczających dowodów Wilczyca z Krasnoufimska szybko przyznała się do winy.

Wszyscy chcieli zobaczyć krasnoufimską maniaczkę na ławie oskarżonych.

Rówieśnicy i ludzie w Krasnoufimsku doskonale wiedzieli, kim była jej matka, co z pewnością wywołało plotki, docinki, może ostracyzm.

Dziś Wilczyca z Krasnoufimska odbywa swoją karę w odosobnieniu, z dala od społeczeństwa, które tak boleśnie zraniła.