Mentionsy

Kryminalia
Kryminalia
14.12.2025 05:30

Zabił ją jej narzeczony | 22.

W tym odcinku przybliżę Wam historię Stephena Nunna, syna byłego gubernatora Kentucky, polityka z wizerunkiem obrońcy słabszych, którego życie zaczęło pękać po cichu, aż restrykcyjne prawo, które współtworzył, wróciło do niego jak bumerang. To opowieść o ambicji, przemocy i ostrzeżeniach, których nikt nie zdążył wysłuchać. Z dzisiejszego odcinka dowiesz się jak doszło do tragedii, której z pewnością można było zapobiec.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Amandy"

Ojciec Amandy, Terrell Ross, był rekinem finansjery.

Wprowadził się do domu Amandy w Lexington już wiosną 2008 roku, zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu randkowania.

Dla Amandy był to wymarzony układ.

Z treści tych wiadomości przebija się niepokój Amandy, która pisała do Mary następujące słowa.

Ta tajemnicza wzmianka o tym, co się wydarzyło i deklaracja, że nie chce się mieszać, sugeruje, że Stephen pokłócił się z kimś z rodziny, być może z jedną ze swoich córek w obecności Amandy, co wprawiło ją w dyskomfort.

W listopadzie Stephen Nunn wyprowadził się z domu Amandy.

Dla Amandy był to moment przełomowy.

Jeszcze tego samego dnia wydano tymczasowy zakaz zbliżania się do Amandy dla Stephena Nanna.

Mary Nunn, córka Stephena, napisała do Amandy smsa z błaganiem, by ta odpuściła tacie.

Sędzia po wysłuchaniu argumentów Amandy i zapoznaniu się z raportem policji wydał pełnoprawny roczny zakaz zbliżania się dla Stephena Nanna.

Dla Amandy cały ten proces był potwornie stresujący.

Po utracie posady i wyprowadzce od Amandy zamieszkał kątem u przyjaciół Bowling Green.

Ostatnie dwa dni życia Amandy Ross minęły względnie spokojnie, choć zapewne w napięciu.

Stephen Nunn strzelił do Amandy z bliskiej odległości, mierząc prosto w jej szczupłą sylwetkę.

Na dworze panował jeszcze półmrok, a twarz napastnika tonęła w cieniu, lecz nie miała wątpliwości, że to właśnie były narzeczony Amandy.

Natychmiast wezwano karetkę, jednocześnie starając się tamować krwawienie i podtrzymywać funkcje życiowe Amandy.

Wszystko wskazywało, że koszmar Amandy spełnił się co do joty.

Poszukiwany Stephen Nunn, lat 56, biały mężczyzna, były parlamentarzysta, syn byłego gubernatora, podejrzany o zastrzelenie Amandy Ross.

W torebce Amandy odnaleziono kopię nakazu sądowego przeciw Nunnowi.

Rozpisywał się o kłopotach prawnych, o tym jak postępowanie Amandy zniszczyło mu reputację i życie.

Było tam wiele obelg pod adresem Amandy, szkalujących ją.

14 września, czyli zaledwie 3 dni po tragedii, Stephena Nunna oficjalnie oskarżono w Lexington o zabójstwo Amandy Ross.

Matka Amandy, Diana Ross, w dniach po tragedii była zdruzgotana bólem, ale szybko zamieniła go w działanie.

W marcu 2010 roku, zaledwie pół roku po tragedii, prawo Amandy zostało uchwalone przez legislatywę Kentucky i podpisane przez gubernatora.

Wprawdzie nie przywróciło to życia młodej kobiecie, ale dało nadzieję, że w przyszłości jakaś inna ofiara usłyszy zawczasu alarm i uniknie losu Amandy.

Rodzina Amandy, dziennikarze, dawni koledzy na nas polityki.

Oświadczył spokojnym głosem, że zgadza się z oskarżeniem o zamordowanie Amandy Ross.

Stephen Nunn, zwracając się do matki i krewnych Amandy, przeprosił.

Rodzina Amandy Ross wytoczyła Stephenowi Nunnowi proces cywilny o bezprawne spowodowanie śmierci, żądając odszkodowania za ból, straty finansowe i moralne.

Sąd stwierdził czarno na białym, że to wyłącznie on ponosi winę za śmierć Amandy i musi za to ponieść nie tylko karną, ale i finansową odpowiedzialność.

W ramach tej sumy zawarto między innymi 3 miliony dolarów za utracone potencjalne zarobki Amandy.