Mentionsy
Stawicki wszedł do kawiarni i rozpoczął masakrę | 23.
W tym odcinku przybliżę Wa historię Iana Stawickiego i popełnionych przez niego zbrodni. Strzelanina w Cafe Racer pozostaje jedną z najbardziej wstrząsających kart w kronikach kryminalnych Seattle. To opowieść o tym, jak niewidoczne na co dzień demony mogą doprowadzić do wybuchu niewyobrażalnej przemocy. To także przestroga, jak ważne jest, by nie ignorować sygnałów ostrzegawczych. Rodzina Stawickich "wiedziała, że to nadchodzi", ale nie mogła nic zrobić w ramach ówcześnie obowiązującego prawa.
Szukaj w treści odcinka
W dzisiejszym odcinku przybliżę wam historię Jana Stawickiego i popełnionych przez niego zbrodni.
Rodzina Stawickich wiedziała, że to nadchodzi, ale nie mogła nic zrobić w ramach ówcześnie obowiązującego prawa.
Ian Stawicki urodził się 16 września 1971 roku i dorastał w stanie Waszyngton jako z pozoru zwyczajny chłopiec, choć już we wczesnych latach życia ujawniały się pierwsze niepokojące cechy jego osobowości.
Najbliżsi wspominają, że Stawicki miał dobre serce, lubił zwierzęta, szczególną sympatią darzył psy, chętnie zajmował się roślinami w ogrodzie matki i cierpliwie bawił się z dziećmi znajomych.
Jego ojciec Walter Stawicki opisywał syna jako człowieka przekonanego, że otaczająca go rzeczywistość jest brutalna i niebezpieczna.
W okopie nieopodal Stawickiego eksplodował granat ćwiczebny, uszkadzając mu słuch.
Stawicki uważał wojsko za chaotyczną organizację, która nie spełniła jego oczekiwań, zaś przełożeni mieli go postrzegać jako kłopotliwego narwańca, nie dającego się wpasować w rygory służby.
Po opuszczeniu armii Stawicki przez kolejne lata imał się różnych zajęć, żyjąc trochę na obrzeżach społeczeństwa.
Według jego ojca w okresie poprzedzającym tragedię Stawicki sezonowo zatrudniał się na łodzi przetwórstwa ryb w stanie Alaska.
Rodzina Stawickich od lat dostrzegała, że z Ianem dzieje się coś niepokojącego.
Nic dobrego nie mogło wyniknąć z tak wielkiej złości, którą w sobie nosił, wspominał po fakcie Andrew Stawicki.
Jednak Stawicki pozostawał nieufny i uparty.
Przez ostatnie trzy lata przed śmiercią praktycznie się odizolował, opowiadał Walter Stawicki.
Co znamienne, Stawicki potrafił wtedy na moment się opanować, jakby jakaś cząstka jego wciąż rozumiała granice.
Znajomi wspominali, że Stawicki miewał momenty, gdy wydawał się oderwany od rzeczywistości.
Opowieści te brzmiały absurdalnie dla każdego postronnego słuchacza, ale Stawicki zdawał się w nie wierzyć.
Życie osobiste Stawickiego również stawało się coraz bardziej burzliwe.
Była zapłakana i zakrwawiona, twierdząc, że Stawicki uderzył ją w twarz podczas kłótni i zdemolował część jej rzeczy.
Bliscy dowiedzieli się bowiem, że Stawicki popada w niekontrolowane ataki szału.
Walter Stawicki wspominał, że obawiał się o to, że Ian wpakuje się w kłopoty na własne życzenie, wdając się w bójkę pod mostem i że go ktoś tam zabije.
Pomimo tych sygnałów Stawicki nigdy nie został oficjalnie zdiagnozowany psychiatrycznie.
Walter Stawicki doszedł do wstrząsającego wniosku, którym podzielił się publicznie.
Tymczasem Stawicki w 2010 roku uzyskał pozwolenie na noszenie broni palnej i zaczął gromadzić arsenał.
Stawicki miał wtedy dziewczynę, z którą spędzał czas, być może ostatnią osobę próbującą utrzymać z nim bliską relację.
W dniu tragedii 30 maja 2012 roku rano partnerka Stawickiego odmówiła mu pożyczenia samochodu, bo wydał jej się trochę szalony w swoim zachowaniu.
Było około godziny 10.55, kiedy do Cafe Racer wszedł Ian Stawicki.
Stawicki bywał tu bowiem wcześniej i cieszył się złą sławą.
Stawicki nie odpowiedział nic konkretnego, tylko stał przez chwilę w progu niezdecydowany.
Ku zaskoczeniu personelu Stawicki nie odszedł.
Bywalcy na moment zastygli w szoku, nie mogąc pojąć co się dzieje, lecz Stawicki strzelał dalej, bez wahania kierując lufem w stronę kolejnych osób.
Mężczyzna ten chwycił wysoki stołek stojący przy ladzie i zamachnął się nim w kierunku Stawickiego.
Korzystając z okazji, śmiałek cisnął Stawickiego drugim stołkiem.
Później policja stwierdzi, że dzięki bohaterskiej postawie tego człowieka uratowane zostały co najmniej trzy istnienia ludzkie, bowiem tyle osób zdołało zbiec, nim Stawicki ponownie skupił się na mordowaniu.
Stawicki rzucił się w głąb kawiarni, dopadając do baru i stolików, przy których wciąż byli ludzie.
Stawicki, upewniwszy się, że nikt więcej się nie porusza, odstąpił od kolejnych strzałów i rozejrzał się po pobojowisku.
Zanim Stawicki opuścił kawiarnię, zrobił coś dziwacznego i makabrycznego zarazem.
Było około 10.59, gdy Stawicki wyszedł z Cafe Racer, pozostawiając za sobą krwawą jadkę.
Tymczasem Stawicki kontynuował swój morderczy rajd.
Tak czy inaczej, około godziny po masakrze w Cafe Racer, a więc około 11.30, Stawicki znalazł się w zupełnie innej części miasta, około 8 km na południe od miejsca pierwszej zbrodni.
To był Stawicki.
Na oczach przechodniów Stawicki przewrócił ją na asfalt i zaczął bić kolbą pistoletu.
W tym momencie jednak Stawicki sięgnął po swoją drugą broń i oddał do Glorii strzał z bliska, prosto w głowę.
W amoku Stawicki wskoczył do jej SUVa, odpalając silnik.
Była zupełnie przypadkową ofiarą, w żadnym stopniu nie znała Stawickiego ani nie miała z nim wcześniej do czynienia.
W jego wnętrzu leżał na siedzeniu pistolet, jeden z tych, które posiadał Stawicki.
Dzięki temu brat sprawcy, Andrew Stawicki, rozpoznał na nich Iana.
Potwierdziło się, że Stawicki posiada pozwolenie na broń i kilka sztuk broni palnej, a także, że miał incydenty z agresją w przeszłości.
Gdy Stawicki spostrzegł zbliżające się policyjne samochody, było już za późno na ucieczkę.
Na widok uzbrojonych funkcjonariuszy, zamiast rzucić broń jak mu kazano, Stawicki nagle ukląkł na chodniku i przystawił sobie lufem pistoletu do skroni.
Stawicki pociągnął za spus, odbierając sobie życie jednym strzałem w głowę.
Wezwana na miejsce karetka zabrała Stawickiego do Harborview Medical Center, tego samego szpitala dokąd trafiły jego ofiary.
Stawicki umarł nie odzyskawszy przytomności.
W tym segmencie przedstawię Wam pokrótce życiorysy ofiar Stawickiego.
Niestety to przy drzwiach ukochanej kawiarni Joe Albanese zginął od kuli wystrzelonej przez Stawickiego.
Ostatnią ofiarą Stawickiego była 52-letnia Gloria Leonidas, zastrzelona podczas kradzieży samochodu na First Hill.
Kiedy Stawicki wybrał ją na cel, Gloria dzielnie walczyła.
Gloria zginęła od kuli bandyty, stając się ostatnią ofiarą Stawickiego.
Spośród ofiar śmiertelnych jedynie Joe Albanese i Andrew Kerriakedes znali wcześniej Stawickiego z widzenia jako uciążliwego awanturnika, u którego wyczuwali coś złowrogiego już tydzień przed masakrą.
W momencie, gdy Stawicki odebrał sobie życie, formalnie zakończyło się zagrożenie dla społeczeństwa, ale praca policji bynajmniej nie dobiegła końca.
Choć od początku wszystko wskazywało na to, że Stawicki działał sam, śledczy musieli upewnić się czy nikt inny nie pomagał mu tego dnia.
Potwierdził relacje ocalałych świadków co do heroicznego czynu mężczyzny rzucającego krzesłem w napastnika i bezwzględności z jaką Stawicki dokonał egzekucji ofiar.
Później zidentyfikowano je jako modele Remington 1911 R1 oraz Colt New Agent, oba legalnie kupione wcześniej przez Stawickiego.
Dzięki zeznaniom świadków i zapisom z kamer ulicznych udało się ustalić, że Stawicki po opuszczeniu Cafe Racer najprawdopodobniej podjechał samochodem, pickupem pożyczonym od matki, w okolice First Hill.
Okazało się, że na parkingu Stawicki spotkał przypadkiem dawnego znajomego.
Owy zaskoczony człowiek nie wiedział jeszcze o poszukiwaniach i nie zdawał sobie sprawy co Stawicki ma na sumieniu, ale wyczuł, że zachowuje się on nienormalnie, mówi od rzeczy i wydaje się nieswój.
Śledczy starali się również dociec motywu działania Stawickiego.
Policjanci przesłuchali wielu znajomych z Cafe Racer, by zrozumieć co mogło bezpośrednio sprowokować Stawickiego.
Śledczy przyjęli hipotezę, że Stawicki tego ranka umyślnie wybrał się do Cafe Racer z zamiarem dokonania masakry.
Nie mamy żadnych wątpliwości, że tego dnia Stawicki chciał zabić każdego, kto stanie na jego drodze, stwierdził asystent szefa policji Jim Pugel.
W toku dochodzenia śledczy zajrzeli również w przeszłość Stawickiego.
Policja zwróciła się także o dostęp do dokumentacji medycznej Stawickiego, chcąc sprawdzić czy leczył się on kiedykolwiek psychiatrycznie lub czy zgłaszał się po pomoc.
W wyniku śledztwa nie znaleziono żadnych dowodów, by ktokolwiek pomagał Stawickiemu w przygotowaniu ataku.
Stawicki pociągając za spust uniknął odpowiedzialności karnej za swoje czyny, definitywnie zakończając możliwość przeprowadzenia procesu sądowego.
Wdowa po jednej z ofiar wyznała wywiadzie, że ma żal, iż Stawicki wymknął się z sprawiedliwości poprzez śmierć.
Stawicki został powszechnie napiętnowany jako morderca.
Gdyby doszło do rozprawy, obrońcy mogliby powołać biegłych psychiatrów, którzy orzekaliby o poczytalności Stawickiego.
Również ciało Stawickiego zostało przekazane jego ojcu, który zdecydował się na prywatny, skromny pogrzeb, bez rozgłosu.
Media lokalne i krajowe przez wiele dni analizowały przypadek Iana Stawickiego.
Po strzelaninie głos Woltera Stawickiego, który otwarcie mówił jak związano mu ręce, gdy próbował uzyskać pomoc dla syna, odbił się głośnym echem.
Walter Stawicki komentował, że czuje satysfakcję, iż prawo stało się odrobinę bardziej przyjazne rodzinom w sytuacji takiej, w jakiej on był.
Przypadek Stawickiego był tutaj modelowy.
Wielu komentatorów wspominało wtedy o strzelaninie z 2012 roku, wskazując, że być może przy istnieniu ERPO wcześniej rodzina Stawickich zdołałaby pozbawić Iana broni i zapobiec tragedii.
Ojciec Stawickiego również znalazł sposób, by opowiedzieć swoją historię szerszej publiczności i przestrzec innych.
Ostatnie odcinki
-
"Moja mama to zrobiła". Co tak naprawdę wydarzy...
22.02.2026 10:30
-
Adam Sapikowski – chłopak, który zamordował wła...
15.02.2026 10:30
-
Proces sądowy wymknął się spod kontroli | 30.
08.02.2026 05:30
-
Jej matka wybierała złych mężczyzn | 29.
01.02.2026 05:30
-
Była sławna, bogata... i zazdrosna | 28.
25.01.2026 05:30
-
Zamordował swoje dzieci | 27.
18.01.2026 05:30
-
Zleciła zabójstwo swoich rodziców i młodszych b...
11.01.2026 05:30
-
Zabiła swojego bogatego męża i jego matkę | 25.
04.01.2026 05:30
-
Więził w domu trzy kobiety | 24.
28.12.2025 05:30
-
Stawicki wszedł do kawiarni i rozpoczął masakrę...
21.12.2025 05:30