Mentionsy

Kryminalia
Kryminalia
13.04.2025 04:00

MORDOWAŁ PRZEZ 28 GODZIN | Podcast kryminalny

W tym odcinku podcastu kryminalnego przedstawiam Państwu sprawę zabójstwa Maksima Gelmana.Instagram: https://www.instagram.com/kryminaliaFacebook: https://www.facebook.com/kryminalia#polska #podcastkryminalny #historienafaktach #prawdziwesprawykryminalne

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Gelmana"

Niestety życie rodzinne Gelmana naznaczyły trudne doświadczenia.

Patrząc na życiorys Gelmana zebrany przez śledczych wyłania się obraz osoby niestabilnej emocjonalnie, być może z zaburzeniami paranoidalnymi.

W tej historii pojawia się także wątek zwykłego mężczyzny, którego los zetknął się z szaleństwem Gelmana.

Joseph nie znał wcześniej Gelmana.

Po powiązaniu sprawy morderstwa Kuzniecowa z potrąceniem kobiety, funkcjonariusze rozpoczynają obławę na Gelmana, jednak w wielomilionowym mieście to wciąż szukanie igły w stogu siana.

Lexus Gelmana uderza w tył zielonego Pontiaka Bonneville prowadzonego przez sześćdziesięcioletniego Artura Di Crescenzo.

62-latek umiera wskutek potrącenia, stając się czwartą ofiarą szału Gelmana.

Rozesłano komunikaty o poszukiwaniu Maksima Gelmana, znanego funkcjonariuszom z wcześniejszych zatargów z prawem.

Nagle drzwi ich pojazdu zostają gwałtownie otwarte przez Gelmana.

W kioskach pojawiły się już nawet poranne wydania gazet z twarzą Gelmana na pierwszych stronach.

Kilku z postrzegawczych pasażerów rozpoznaje Gelmana.

Impet ataku obala Gelmana na podłogę wagonu.

Mężczyzna przytrzymuje Gelmana, dociskając go do podłogi wagonu własnym ciężarem ciała.

Funkcjonariusze rzucają się, by obezwładnić Gelmana.

Krwawy szał Maksima Gelmana wreszcie zostaje przerwany.

Drzwi wagonu otwierają się, a do środka wpadają kolejne uzbrojone jednostki policji, które wcześniej patrolowały tunel szukając Gelmana.

Zatrzymanie Maksima Gelmana miało dramatyczny przebieg.

Policjanci Howell i Taylor początkowo zyskali pochwały za ujęcie Gelmana, jednak później wyszło na jaw, że ukryli się w kabinie maszynisty i nie interweniowali, dopóki Lozito nie obalił bandyty.

W trakcie przeszukania Gelmana i jego rzeczy, funkcjonariusze dokonali makabrycznych odkryć.

Jeszcze tego samego popołudnia, 12 lutego, śledczy przystąpili do wstępnego przesłuchania Gelmana.

Zgodnie z oczekiwaniami, prawnik Gelmana poprosił o skierowanie oskarżonego na obserwację psychiatryczną.

Główny proces miał odbyć się na Bruklinie, zaś osobno miano osądzić Gelmana w Manhattan Criminal Court za usiłowanie zabójstwa Josepha Lozito.

18 lutego 2011 roku prokurator okręgowy Brooklynu Charles J. Hans ogłosił akt oskarżenia obejmujący 13 zarzutów wobec Maxima Gelmana.

Sąd musiał zarządzić przerwę, a Gelmana siłą wyprowadzono z sali, by ostudzić emocje.

Sędzia Del Giudici spojrzał na Maksima Gelmana z nieskrywaną odrazą.

Podkreślił, że czyny Gelmana były niewyobrażalnie okrutne i że społeczeństwo musi być przed nim chronione na zawsze.

Reakcja Gelmana na ten druzgocący werdykt była szokująca.

Ukaranie Gelmana za atak na Josepha Lozito w nowojorskim Metrze, który to czyn podlegał pod jurysdykcję prokuratury Manhattan.

15 lutego 2012 roku odbyła się rozprawa przed Sądem Najwyższym Stanu Nowy Jork na Manhattanie, podczas której sędzia formalnie skazał Gelmana na dodatkowe 25 lat więzienia, dopóli i tak abstrakcyjnie wysokiego wyroku.

Ta rozprawa była jednak ciekawa głównie z uwagi na zachowanie Gelmana oraz konfrontację z Josephem Lozito.

Lozito spojrzał na Gelmana, który na jego widok wykonał ostentacyjny gest, jakby ziewał z nudów, i powiedział spokojnie, mam nadzieję, że zgnijesz w swojej celi, a po śmierci czeka cię piekło.

Gdy zapytano go, co pomyślał, widząc Gelmana w sądzie, odparł, zobaczyłem w nim wciąż tchórza.

Proces i wyrok Gelmana zostały przyjęte z akceptacją przez opinię publiczną.

Drugą kontrowersją była kwestia poczytalności Gelmana.