Mentionsy

Koroluk
Koroluk
22.08.2025 12:00

Jak Donald Trump zmienił oblicze Ameryki

👉 Wesprzyj podcast: https://patronite.pl/koroluk ⁠⁠⁠⁠📖Spis źródeł: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://justpaste.it/a2k5r

Rozdziały (8)

1. Wstęp
2. Trump "naprawia" gospodarkę
3. Czy USA stacza się w autorytaryzm?
4. Walka z nielegalną imigracją
5. Klimat, nauka, pseudonauka
6. Wojny kulturowe
7. Największe afery
8. Co Amerykanie o tym wszystkim sądzą?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 64 wyników dla "Trumpa"

Inauguracja Trumpa odbyła się 20 stycznia.

Był także Mark Zuckerberg, niedawny krytyk Trumpa, który jednak postanowił złożyć mu hołd.

Big techy także suficie sypnęły kasą na fundusz inauguracyjny Trumpa.

Różnice w zaangażowaniu finansowym najważniejszych koncernów technologicznych na okoliczność inauguracji Bidena w roku 2021 i otwarcia drugiej kadencji Trumpa są ogromne.

Wielu kryzysów kręciło się wokół Trumpa, ale najważniejszą rolę odegrał oczywiście Elon Musk.

Elon Musk pod koniec maja opuścił farajnę Trumpa, ale przez te kilka miesięcy zdążył naproić więcej niż jakikolwiek urzędnik.

Dość powiedzieć, że był nazywany pierwszą damą albo faktycznym wiceprezydentem, uczestniczył w rozmowach Trumpa ze światowymi przywódcami, nie opuszczał Trumpa na krok, a tygodnik Time opublikował numer z okładką, na której siedział za biurkiem prezydenta.

Jego twitterowe odpały albo to, że w dniu inauguracji Trumpa wykonał dziwny gest ręką, który zupełnym przypadkiem kojarzył się z pewnym Austriakiem.

One big beautiful big act, czyli wielka, piękna ustawa, to zaproponowana przez Trumpa ustawa regulująca kwestie podatków i wydatków państwa.

Warto tutaj przypomnieć, że na Trumpa częściej głosowały osoby o niższych dochodach.

Istotnym posunięciem gospodarczym Trumpa było także rozpętanie wojen celnych z całym światem, ale to sobie zostawię na kolejny film poświęcony polityce zagranicznej.

Nie są to oszałamiające wzrosty, ale trend na pewno niepokoi Trumpa, bo wygrał on wybory głównie z powodu pokowidowej inflacji.

Nazywanie Trumpa antydemokratą nie powinno być kontrowersyjne.

W ramach wolności słowa zatrzymana na lotnisku i odesłana z powrotem do Paryża francuskiego profesora było znalezione na jego telefonie niepochlebne komentarze pod adresem Trumpa.

Washington Post dokonał analizy setek pozwów przeciwko administracji Trumpa.

Dwór Trumpa zatem utwierdza go w przekonaniu, że wolno mu wszystko.

Otoczenie Trumpa wykazuje się komicznym wprost lizosostwem oraz traktuje wodza jak półboską istotę.

Oficjalny profil Białego Domu zamieścił zdjęcie Trumpa z koroną i podpisał je słowami, niech żyje król.

Słynna jest też wypowiedź Muska z lutego, kiedy to napisał, że kocha Trumpa tak mocno, jak tylko heteroseksualny facet może kochać innego faceta.

Sporo szumu wywołał SMS, jakiego do Trumpa wysłał, mianowany przez niego, ambasador Izraela.

Pewna kongresmenka z partii republikańskiej złożyła projekt ustawy, wedle której dzień urodzin Trumpa powinien być świętem narodowym.

Republikanie w Minnesota zaproponowali ustawę, która definiowała negatywną reakcję na Trumpa jako chorobę psychiczną.

Kongresmenka Anna Paulina Luna zgłosiła projekt ustawy, aby wyrzeźbić głowę Trumpa obok głów prezydentów Waszyngtona, Jeffersona, Lincolna i Roosevelta na słynnej górze Mount Rushmore.

Kongresmen Brandon Gill złożył projekt ustawy, aby zastąpić wizerunek Benjamina Franklina wizerunkiem Trumpa na 100-dolarowym banknocie.

I nie chodzi tylko o odwet ze strony Trumpa, ale też o całą sektę MAGA.

W sklepie należącym do Trumpa pojawiły się czapeczki i koszulki z napisem Trump 2028.

Decyzja zgodna z życzeniem Trumpa wymagałaby jednak wykonania tak ogromnego fikołka prawnego, że wydaje się to mało prawdopodobne.

Imigracja stanowiła lejtmotyw kampanii Trumpa i nie zapomniał o tym temacie po usadowieniu się na tronie.

Działanie Trumpa było rażąco sprzeczne z konstytucją, stąd też sądy zablokowały te zmiany.

Nie dziwi zatem, że sędzia Sądu Okręgowego w Waszyngtonie, James Boasberg, zablokował decyzję Trumpa i zabronił mu deportować tych ludzi.

że administracja Trumpa nie zapewnia migrantom prawa do uczciwego procesu.

Samo to, że zapuszkowano niewinnego człowieka, niespecjalnie by administracja Trumpa obchodziło.

Prezydent Salwadoru Nayib Bukele jest kumplem Trumpa, więc wystarczyło, aby go o to poprosił telefonicznie.

Dotąd mówiłem tylko o deportacjach w ramach Alien Enemies Act, które stanowią najjaskrawszy, ale jednak niewielki wycinek polityki migracyjnej Trumpa.

Administracja Trumpa zaczęła robić widowiskowe naloty na dzielnice zamieszkane przez nielegalnych imigrantów.

Protesty nie były zbyt liczne i brutalne jak na amerykańskie standardy, jednak gubernatorem Kalifornii jest znienawidzony przez Trumpa Gavin Newsom, prawdopodobnie przyszły kandydat demokratów na prezydenta.

Ruch Trumpa, zamiast uspokoić, w istocie zaognił sytuację, bo chodziło tutaj tylko o teatr i wysłanie przekazu, że Newsom nie radzi sobie z sytuacją.

Dopiero po interwencji gwardii protesty się rozrosły, bo poza sprzeciwem wobec działania ICE doszedł dodatkowy wątek sprzeciwu – niezgoda na autorytarne zapędy Trumpa.

Podsumujmy politykę migracyjną Trumpa za pomocą liczb.

Poprzednicy Trumpa po prostu zawracali ludzi przy granicy i w ten sposób podbijali sobie statystyki deportacji.

Spadek nielegalnych przekroczeń jest z pewnością sukcesem Trumpa.

Dlatego chociaż polityka migracyjna jest najlepiej ocenianym obszarem prezydentury Trumpa, to i tak ma ona więcej przeciwników niż zwolenników.

Pierwszą kadencję Trumpa cechowała pogarda do nauki.

Ze wszystkich głupich pomysłów Trumpa w tym temacie, najbardziej szalony jest jednak ten, aby zniszczyć specjalne satelity NASA używane do precyzyjnego wskazywania miejsc, gdzie dwutlenek węgla jest emitowany i absorbowany.

Może deputowani zatrzymają szaleństwo Trumpa.

I tak przykładowo sądy zablokowały decyzję Trumpa dotyczącą paszportów oraz więzień.

Widać zatem duże podobieństwa do Trumpa, ale nie za to ją tak ukochał.

Było do przewidzenia, że administracja Trumpa będzie raz po raz rozpętywała jakąś aferę.

No i tenże Mike Waltz przez pomyłkę zaprosił do tej grupy dziennikarza niezbyt lubianej przez Trumpa gazety The Atlantic.

Otto stał się świadkiem tego, jak największe szychy z administracji Trumpa rozmawiały na temat planowanego ataku wojskowego USA przeciwko Hutim w Jemenie.

Musk publicznie pisał, że kocha Trumpa tak, jak tylko heteroseksualny facet może kochać innego faceta.

Oficjalnie powodem była polityka celna Trumpa oraz to, że ustawa Big Beautiful Bill zakładała zwiększenie deficytu budżetowego, co bardzo kłuło w libertariańskie serduszko Elona.

Stąd też wywołało to ogromne poruszenie wśród wyborców Trumpa.

Bo sprawa Epsteina to chyba największa afera obecnej kadencji Trumpa, a na pewno jedyna, która serio interesuje jego elektorat i może długofalowo wpłynąć na jego poparcie.

W lutym mianowana przez Trumpa prokuratorka generalna Pam Bondi powiedziała, że lista klientów Epsteina spoczywa już na jej biurku i czeka na przejrzenie.

Aż przyszedł lipiec, miesiąc, w którym administracja Trumpa wbiła w ten balonik igłę.

Po pierwsze, sam Musk powiedział, że nazwisko Trumpa pojawia się w papierach Epsteina i dlatego administracja nie chce tego ujawnić.

No więc Wall Street Journal ujawnił, że w roku 2003 Epstein na swoje 50. urodziny miał otrzymać od Trumpa list oraz rysunek nagiej kobiety.

Tym razem powołując się na wysokich ranku urzędników napisali, że Departament Sprawiedliwości miał w maju ostrzec Trumpa,

A na koniec popatrzmy, jak dotychczasowe rządy Trumpa oceniają sami Amerykanie.

Amerykanie nie oceniają dobrze Trumpa w żadnej dziedzinie.

Na początku kadencji Trumpa Musk miał 46% przeciwników i 41% zwolenników.

Sondaże Trumpa zapewne jeszcze się pogorszą, wszak to dopiero początek kadencji.

W kolejnym materiale opiszę politykę zagraniczną Trumpa.