Mentionsy

Koroluk
Koroluk
14.03.2026 10:30

Dziwny przypadek Dominika Tarczyńskiego

👉 Wesprzyj podcast: ⁠⁠https://patronite.pl/koroluk⁠⁠ ⁠⁠⁠⁠📖 Spis źródeł: https://justpaste.it/lqzqf


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 339 wyników dla "PO"

Polska prawica ma wiele dziwnych skłonności, ale najbardziej perwersyjny wydaje się jej stosunek do Trumpa.

Są różne postacie tej choroby.

Trampoza łagodna polega na popieraniu Trumpa, ale przy zachowaniu zdolności do sporadycznej krytyki idola.

Trampoza ostra skłania pacjenta do klaskania w Sejmie i skandowania nazwiska prezydenta USA.

Trampoza w fazie terminalnej oznacza zaś absolutny kult jednostki, obsesję na punkcie Trumpa, nieustanne racjonalizowanie jego zachowań i przemożne pragnienie, aby dostąpić zaszczytu do tknięcia jego półboskiej dłoni.

Europoseł PiSu Dominik Tarczyński jest rzadkim przykładem Polaka, który dojechał w Trumpofilii do samego końca skali.

Z tego ostatnio słynie i z tego powodu pojawia się w nagłówkach portali informacyjnych.

Ale to nie znaczy, że wcześniej było z nim wszystko w porządku.

Odkąd tylko Tarczyński pojawił się w przestrzeni publicznej, to szokował swoim zachowaniem i poglądami.

Dlatego dziś prześledzę jego życiorys i polityczną drogę.

Powiem oczywiście sporo o jego trumpowskich podbojach, ale jeszcze zanim dojdę do tego momentu, to wiele razy pukniecie się w głowę.

Dorastał w Bełżycach, małe miasteczko opodal Lublina, które ma obecnie 6 tysięcy mieszkańców.

Podjął studia prawnicze na KUL-u, gdzie uzyskał tytuł magistra, ale na początku studiów wziął dziekankę, aby pracować jako krupier w kasynie.

Tarczyński mówi po angielsku bardzo płynnie i zdecydowanie wyróżnia się na tle polskiej klasy politycznej.

Wprawdzie native speakerzy wytykają mu błędy gramatyczne, ale trudno mu odmówić luzu i z daleka słychać, że jest to język szlifowany w naturalnym środowisku, a nie nad książką do gramatyki w polskiej szkole.

Potem los zagnał go do Londynu, gdzie pracował jako pomocnik egzorcysty.

Pomagał egzorcyście z religijnej pasji i twierdzi, że widział wówczas rzeczy niestworzone.

Poruszały się przedmioty.

Poruszały się przedmioty po pokoju.

Ale posłuchaj, ja to widziałem.

Nasz bohater zapraszał do Polski ugandyjskiego księdza Johna Boszoborę, który słynął z pewnej niecodziennej zdolności.

Oto fragment wywiadu, jaki w roku 2008 przeprowadziła z nim Rzeczpospolita.

Przecież ojciec John podczas spotkania w Lublinie potwierdził, że to prawda i powiedział nawet, że jeśli kłamie, to można na niego nazwać Interpol, mówi Tarczyński.

Tarczyński przyznaje, że polscy biskupi pisali list do Ugandy i dowiedzieli się, że miejscowy kościół nie potwierdza faktu wskrzeszeń.

Podsumowując, Tarczyński bezkrytycznie wierzył w to, że jakiś ksiądz Sugandy dysponuje mocą wskrzeszania.

Jako dowód wystarczył mu słowa samego księdza, no i to, że jeśli ksiądz kłamie, to przecież można na niego nasłać Interpol.

Chociaż chyba Interpol nie zajmuje się weryfikacją cudów.

Dominik postanowił zająć się tym palącym problemem.

Pomyślicie może, że walczył o dostępność opieki psychiatrycznej dla osób w kryzysie depresji?

Tarczyński rozmawiał kilka razy z portalem Fronda.

Nie przywóź demona z wakacji przestrzegał nas przed kupowaniem afrykańskich masek, bo w ten sposób, poprzez zbawukwalstwo, zapraszamy demona do domu i może się to zamanifestować poprzez przewlekłe choroby lub problemy w życiu osobistym, a wtedy nie ma zmiłuj.

W innym wywiadzie dla Frondy zapewniał nas, że wizerunek Matki Bożej z Guadalupe to cud, który wykracza poza granice praw fizyki i mają to potwierdzać raporty naukowe.

Obraz bowiem powstał na płaszczu internina i nie rozsypał się w proch mimo upływu 500 lat, a do tego w roku 1974 naukowcy odkryli w oczach Matki Boskiej postacie widoczne pod mikroskopem.

Zastanawiacie się może, czy to, co dotąd opisałem, odzwierciedla obecne poglądy Dominika.

Wszak artykuł z rzepy pochodzi z roku 2008, sprawa z Bełżyc z roku 2011, wypowiedź na temat plucza gwoździami z roku 2013, a wywiad z Frondy z roku 2014.

Choć trochę czasu minęło, to nic nie wskazuje na to, by Tarczyński w jakimkolwiek stopniu zmienił postrzekanie świata.

Dziś rzadziej porusza takie tematy, ale wynika to raczej z wyrychowania, a nie wewnętrznej przemiany.

Rok temu pojawił się u żurnalisty i kiedy gospodarz chciał poruszyć wątek egzorcyzmów, to Dominik uciekł od tematu.

Powiedział, że nie chce o tym gadać, bo ludzie i tak nie uwierzą i będą się z tego śmiali.

I nie chodzi tu tylko o fuchę w Londynie jako pomocnik egzorcysty.

Dominik był prezesem Stowarzyszenia Charyzmatycy i założył firmę, która zajmowała się organizowaniem pielgrzymek oraz sprowadzaniem do Polski cudotwórców leczących choroby, czyli osób takich jak ksiądz Boszobora.

Duda, wówczas jeszcze europoseł, klęczy obok tajemniczej kobiety, która naciera mu czoło jakąś substancją.

To święty olej, który w niewytłumaczalny sposób miał się wydzielać z jej twarzy i dłoni.

To on w roku 2014 sprowadził do Polski panią Myrnę.

Organizator, agresywny i arogancki, pobiera wcześniej od uczestników 120-160 osób po 20 albo 40 euro na, jak mówi, słuchawki i ofiary na mszę, po których i tak każdy osobno wrzuca ofiarę do koszyka.

Z tych euro, lekko licząc, przynajmniej połowa była do zwrotu.

A poza tym Dominik nagrywał filmy.

W roku 2013 stworzył razem z Gazetą Polską film dokumentalny Exorcysta, który przedstawiał rozmowę z górą egzorcystów o nazwisku Gabriel Amorf.

Według opisu na Filmwebie film ten nie jest typowym filmem dokumentalnym.

Politycznych początków Tarczyńskiego należy się doszukiwać w Młodzieży Wszechpolskiej.

Kilka razy w wywiadach wspominał o tym epizodzie, ale trudno wyszukać w sieci jakieś szczegóły na temat jego działalności.

Szerzej dał się poznać Polakom dopiero w roku 2009, kiedy to został szefem TVP Kielce.

Tarczyński był dyrektorem TVP Kielce przez rok z kawałkiem, a potem poszedł do centrali.

W sierpniu roku 2010, na chwilę przed tym jak Rada Nadzorcza TVP odwołała zarząd, poszedł na zwolnienie lekarskie.

Startował z list PiSu, ale wyborcy pokazali mu faka.

Wkrótce potem stał się PiSosceptyczny.

Przez chwilę organizował struktury Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza, czyli tego ugrupowania utworzonego przez byłych PiSowców na czele z Joanną Kluzik-Rostkowską i Pawłem Kowalem.

W roku 11 współtworzył Solidarną Polskę, kolejną partię secesjonistów z PiS pod przewodnictwem Zbigniewa Ziobry.

W roku 14 ponownie startował z list PiSu do Sejmiku Wojewódzkiego, ale znowu bez sukcesu.

W roku 15 z list PiSu ubiegał się o mandat posła.

Wkrótce po objęciu mandatu oficjalnie zapisał się do Partii Karcińskiego.

Był kilka lat posłem, ale ciągnęło go do Brukseli.

Potwierdziła się wówczas znana prawda, że głupie ma szczęście.

W Polsce na skutek Brexitu przypadł dodatkowy mandat w parlamencie europejskim.

No i niezgadnięcie kto w Polsce uzyskał 52 wynik według systemu Donta.

Tarczyński psim swędem dostał mandat europosła.

W roku 24, gdy ponownie został europosłem, dostał już 211 tysięcy głosów, co było siódmym wynikiem w skali kraju.

Ewidentnie mównica w parlamencie europejskim okazała się dla niego trampoliną do sławy.

Tarczyński jest obecnie europosłem, choć ambicje ma znacznie większe.

Dość już jednak o jego biografii, pogadajmy teraz o jego poglądach i ekscesach.

Odkąd tylko Tarczyński pojawił się w polityce, to odznaczał się wyjątkową agresją, grubiaństwem i niezaspokojoną potrzebą uwagi.

Każde ugrupowanie ma swojego bulteriera, który ma na celu przekraczać granice i boleśnie kąsać tych, co atakują szefostwo.

Takim bulterierem był Dominik, choć szczekał znacznie głośniej niż jego odpowiednicy z innych partii.

Tarczyński nie znał poczucia dobrego smaku, a za nadrzędne cele wyznaczył sobie to, aby jego boje w mediach społecznościowych odbijały się szerokim echem.

Groził wrogom pobiciem, a szczególnie upodobał sobie osoby w wieku emerytalnym oraz ofiary udaru mózgu.

Kiedy były prezydent skrytykował PiS-owski aparat partyjny, Tarczyński skomentował to w sposób następujący.

72-letni Wałęsa nie palił się do solówki z prymitywem, za to swoją piersią pospłonił go Tomasz Lis.

Dominik przystał na tę propozycję.

Zdaje się jednak, że do potyczki z lisem, będącym wówczas już po pierwszym udarze, finalnie nie doszło.

W roku 19 Korwin powiedział, przeciętny wyborca PiS człowiekiem inteligentnym nie jest, na co dowodem jest to, że głosował na PiS.

Tarczyński nie puścił tego mimo uszu i zagroził 77-lotkowi pobiciem, a przynajmniej ja tak to interpretuję.

W imieniu tysięcy wyborców, którzy oddali na mnie głos, wypłacę w Sejmie temu szaleńcowi sprawiedliwość zgodnie z kodeksem honorowym przy pierwszym spotkaniu, napisał Bełżyczanin.

Do geriatrycznych starć Tarczyńskiego należy jeszcze zaliczyć jego spotkanie z 73-letnim Michnikiem w pociągu.

Co ciekawe, spytany o to zdarzenie został Sławomir Mentzen, wówczas jeszcze mało znany polityk.

Oto Sławomir Mentzen wypowiadający się z sensem.

Poseł Tarczyński zaatakował, tak w cudzysłowie, z telefonem komórkowym Adama Michnika.

Nie ma żadnych wątpliwości, że poseł Tarczyński jest, jak to mówi się obecnie, dzbanem, tak?

Poseł Tarczyński to dzban, cymbał.

W roku 17 Tarczyński zaliczył swoją słynną wypowiedź, w której oskarżył posłów PO o zamordowanie jego brata.

Po tym jak prezesowi się ulało,

W Sejmie zrobiła się mała awantura i wokół Jarosława zaczęli się gromadzić posłowie różnych partii.

Nie każdy się chce pieścić z Tarczyńskim i za niektóre wypowiedzi musiał mu dać po łapach sąd.

Tarczyński oskarżył europosła PO i byłego siatkarza Bogdana Wente o to, że miał być on członkiem ZOMO oraz cytuję, trenować połowanie na głowach Polaków.

Wenta pozwał Dominika, no i sąd nakazał Tarczyńskiemu przeprosić powodę oraz wpłacić 20 tysięcy złotych na rzecz woźpu.

Wenta bowiem faktycznie kiedyś został zaklasyfikowany jako członek ZOMO, ale wynikało to tylko z tego, że grał w jednym milicyjnym klubie sportowym.

Nikogo w każdym razie nie pałował po głowie.

A w ubiegłym roku Tarczyńskiej musiał przeprosić Fundację Otwarty Dialog oraz jej prezeskę za to, że pomówił ją o uczestnictwo w praniu pieniędzy pochodzących z Rosji.

Aga Rocznik 72 była nie tylko jego partnerką, ale także sponsorką.

Ale podoba Ci się to, jak zmienia się rola kobiety na świecie?

A tobie się podoba?

Ponieważ kiedyś tatuowały się niewolnice, to obecnie tatuowanie się kobiet jest złe.

Po pierwsze, to nieprawda, że kiedyś tatuowały się tylko niewolnice.

Po drugie, w jaki sposób to, że kiedyś coś robiła pewna grupa społeczna miałoby sprawić, że dziś tego nie wolno robić innym?

To żadna niespodzianka, jest wszak z PiSu.

Na głosy, że takie prawo jest okrutne, zwłaszcza w kontekście zgwałconych kobiet, Dominik odpowiedział.

Po manifestacjach pewna posłanka PO ostrzegła konserwatystów w Sejmie, że kobiety jeszcze nie złożyły parasolek.

Tarczyński na to odpowiedział.

Dziękuję wszystkim za zwrócenie mi uwagi, że posłużyłam się niewłaściwą formą.

Oczywiście powinna nam była napisać, że będę gością programu TVP.

Odzwyczailiśmy się już od używania pięknych, żeńskich końcówek w języku polskim, stąd czasem zdarzają się błędy.

Jak zareagował na ten niewinny post Tarczyński?

Mógłbym tutaj powtórzyć znaną prawdę, że feminatywy są naturalne dla języka polskiego, były normą w polszczyźnie przedwojennej i sztucznie wyplenili je komuniści.

Pomijmy istotę sporu i spójrzmy na samą formę tej odpowiedzi.

Jak pisze portal Polityka, Tarczyński wśród kolegów w Sejmie uchodzi za podrywacza i imprezowicza.

Po kuluarach krążą plotki o tym, jak nagabuje młode posłanki i dziennikarki.

Także jego schylone zdjęcie z agą rocznik 72 pochodziło z pobytu pary w pięciokwiastkowym hotelu w Azerbejdżanie.

Czasem Jenot podkręcał swoje opowieści, aby wychodzić za bardziej światowego niż w rzeczywistości.

Aby dobrze pracować trzeba dobrze wypocząć.

Po długim roku na chwilę odrywam się, aby naładować baterie do codziennej walki.

Też nie najgorzej, ale najwidoczniej zbyt skromnie, by zaspokoić ego narcystycznego kłamczuszka.

Odejdź ze służby Szektera, przeproś, zadośćuczyniając Polsce i nie pouczaj wnuka wyklętego.

Wiera w to, że z powodu przodka ma się większe prawa, nie można jaśnie pana pouczać i w ogóle na kolana plebsie.

To, kim był dziadek Tarczyńskiego, nie powinno mieć żadnego znaczenia dla oceny samego jenota.

Ale skoro już uczynił on swojego dziadka tarczą przed krytyką, to przyjrzyjmy się tej postaci bliżej.

Pewnej nocy Sowieci pojawili się w domu moich dziadków.

Później pojawiłem się na świecie ja.

Sztafeta pokoleń trwa.

Każdego roku wspominam go 1 marca, bo tego właśnie od nas oczekiwali.

Kilka wściepskich portali wzięło życiorys Józefa Albickiego pod rupę i przejrzało jego akta IPN.

No i co tu dużo mówić, cukierkowa opowieść Dominika wydaje się nieco naciągana.

Nie ma na to żadnych dowodów, nie ma tej informacji w IPN-ie, także na liście sprawiedliwych wśród narodów świata Instytutu Jadwaszem nie pojawia się Józef Albiński.

Ustaliłem to na podstawie rozmów z ludźmi z jego oddziału, powiedział Wirtualnej Polsce.

A ja ustaliłem na podstawie rozmów z kumplami Jenota, że z niego jest konfabulant.

Są tam też plotki, że Albiński już w Polsce Ludowej miał zamordować kilku Żydów.

Sam Jenot stwierdził, że... To wyłącznie plotki i pomówienia.

Jak napisała Wirtualna Polska, z dokumentów wynika, że Albiński potrącił nieletniego chłopca.

Kolejny wypadek spowodował wyjeżdżając z garażu.

W opowieści Tarczyńskiego zgadza się jedno.

Faktycznie jego dziadek był komendantem Narodowych Sił Zbrojnych, a potem przeszedł do AK oraz do WIN.

Podsumowując, Jenot wyciąga z akt IPN-u tylko korzystne fragmenty, resztę przemilcza i dodaje do tego swoje autorskie, nieweryfikowalne hipotezy.

A dziadek może i był wyklęty, jednak summa summarum nie wydaje się kryształową postacią.

Tak zatem toczyła się polityczna kariera Tarczyńskiego.

Był takim polikotem PiSu, kojarzonym głównie z jazdy po bandzie, grubiaństwa i klepania partyjnych przekazów dnia w skarykaturowanej formie.

Podejrzewam, że wielu z Was go nie kojarzyło, bo mimo rabanu jaki robił wokół siebie, znajdował się gdzieś w trzecim karniturze partii i był raczej postacią dla koleserów świata polityki i patoinfluenserki.

Tarczyński włączył się w kampanię Trumpa i zmienił pomysł na siebie.

Zacznijmy jednak od początku.

Rolę kobiet widziała w domu przy dzieciach, choć sama była na tyle dziana, że miała gosposię i czas, aby latać po telewizjach, angażować się w aktywizm czy nawet brać udział w wyborach do kongresu.

Aby osłabić zarzuty o hipokryzję oraz aby wkurzyć feministki, swoje publiczne wystąpienia zaczynało od słów.

Chcę podziękować mojemu mężowi, że pozwolił mi tu przyjść.

Schlafly walczyła z poprawką do konstytucji, która miała formalnie zrównać prawa kobiet i mężczyzn.

Do uprawomocnienia się poprawki zabrakło tylko trzech stanów.

Szlafli popierała kandydaturę Trumpa w roku 2016 i w jakimś stopniu mogła się przyczynić do jego zwycięstwa.

Szlafli zatem zmarła w roku 2016, ale pozostawiła po sobie dziedzictwo.

W rozmowie z żurnalistą Jenot powiedział, że w roku 2018 skontaktował się z nim szef organizacji związanej z Phyllis Schlafly.

Prawdopodobnie chodzi o byłego szefa Eagle Forum Eda Martina, z którym Tarczyński ma zdjęcia, ale mniejsze o nazwisko.

Zadzwonił do Jenota i powiedział, że chce go uhonorować nagrodą Phyllis Schlafly za jego działalność.

Jak powiedział, tak zrobił.

Wspominałem o nim w swoim filmie na temat tej partii, gdzie mówiłem, że w roku 1924 Bystroń został oskarżony o przyjęcie łapówki od Rosjan.

Choć to wszystko brzmi poważnie, to po nagraniach z tego wydarzenia widać, że była to raczej niszowa impreza, a sama organizacja miała lata świetności za sobą.

Zaprosił Tarczyńskiego do posiadłości Trumpa, gdzie odbył się wykład Catholics for Trump.

Jankesi polubili jenota i poprosili go, aby spotykał się z Polonią, zwłaszcza w Pensylwanii, i zachęcał rodaków do głosowania na Trumpa.

Dominik z rozkoszą się zgodził i dlatego też mogliśmy go zobaczyć, jak na wiecu Trumpa w Salem stał bezpośrednio za pomarańczowym lordem.

Co byście pomyśleli, gdyby analogiczna ingerencja wystąpiła w drugą stronę?

Gdyby to jakiś poseł z Ukrainy na polecenie Tuska jeździł po Polsce i przekonywał Polaków z ukraińskimi korzeniami do głosowania na koalicję obywatelską?

Pojawił się nawet u Taylera Oliveiry naprawdę dużego gracza na scenie youtubowej, który ma prawie 9 milionów subskrypcji.

Jedli razem zapiekanki, chodzili po Warszawie i pytali kobiety, czy czują się w Polsce bezpiecznie w porównaniu do krajów zachodu.

Gdy te odpowiadały twierdząco, to jenot starał się od nich wyciągnąć odpowiedź, że to przez imigrantów.

Jednak na nic to panie odpowiadały, że problemem są mężczyźni jako tacy.

Tyler w filmie pytał też Tarczyńskiego, jaki los spotkałby syryjskiego imigranta, gdyby ten przekroczył płot na granicy z Białorusią.

Dominik odpowiedział, zostałby zabity, zastrzelony i zginąłby jak pies.

Gospodarzowi ta odpowiedź musiała przypaść do gustu, bo swój film zatytułował Wewnątrz kraju, który zabija nielegalnych imigrantów.

Chyba żaden polski polityk nigdy nie wykręcił takich liczb.

Tak zatem Tarczyński wykorzystał potężną platformę do tego, aby oskarżyć polskich żołnierzy o strzelanie do uchodźców za samo przekroczenie granicy, co łamie wszystkie możliwe kodeksy i konwencje.

Gdyby coś takiego powiedział jakiś lewicowy polityk, to niechybnie by mu zarzucono plucie na polskie mundur.

W dniu wyborów prezydenckich w USA Tarczyński znowu się pojawił w PBD Podcast.

So I was invited, Patryk invited me as a politician to come to US because as a European, as a Polish, I do recognize US as a leader of the free world and I pay my respect to this country.

I przyjechałem tutaj, bo kiedyś żyłem pod komunizmem.

Mój kraj był pod komunizmem.

I zawsze będę wdzięczny republikanom USA za wolność Polski i Europy.

W trakcie swojego rajdu po zagranicznych podcastach Dominik pojawił się także u Tima Pula, który, za pośrednictwem Tenet Media, był finansowany przez Rosjan wraz z kilkoma innymi prawicowymi influencerami.

Tarczyński udzielił też wywiadu Fidjasowi Panajotu, a filmik z tą rozmową, dzięki poleceniu przez Ilona Muska, uzyskał na Platformie X 28 milionów odsłon.

Który mimo braku zainteresowania polityką dostał się do europarlamentu, a skoro już został europosłem, to zaczął powielać rosyjskie narracje np.

To nie wszystkie zagraniczne występy Tarczyńskiego, ale tyle mi wystarczy, żeby pokazać coś, z czego wielu nie zdaje sobie sprawy.

Tarczyński jest naprawdę znany za granicą, potrafi robić chore zasięgi, których inni politycy z Polski mogą mu pozazdrościć, a całą swoją sławę wykorzystuje po to, żeby szerzyć globalnie ideologię MAGA.

Być może pomógł Trumpowi w kampanii w więcej niż tylko symbolicznym wymiarze.

Zaczął go wynosić pod niebiosa i idealizować niczym na 100 latach swoją pierwszą wybrankę.

Przytoczę teraz jego najdziwniejsze wypowiedzi oraz zachowania, które świadczą o ślepej miłości do Donalda.

Oto na przykład wypowiedź z listopada roku 24.

Dobrze, to uważasz, że... Bo Trump chyba powiedział, że we dwa dni to zamknie.

Myślę, że do lata będzie po wszystkim.

Końca wojny nie widać, za to pomarańczowy świr zdążył przez ten czas rozłożyć czerwony dywan przed Putinem, zwyzywać Zełenskiego od dyktatorów, oskarżyć go o rozpoczęcie wojny, zaniechać pomocy wojskowej dla Kijowa, a także czasowo odłączyć Ukrainę od danych wywiadowczych.

Poczciwy Donald nie nałożył ceł na Polskę.

Dosłownie dwa tygodnie później Trump zapowiedział nałożenie ceł na unijną stal i aluminium.

Unijną, czyli także polską.

W kwietniu doszły cła na unijne samochody i częściej do samochodów, w czerwcu podwyższył wcześniej wprowadzone cła na stal i aluminium do 50%, aż w lipcu zawarto porozumienie, by cła w wielu sektorach wynosiły 15%.

Niedawno Sot Najwyższy uzna te cła za nielegalne, a Trump na mocy nowych przepisów wprowadził globalną stawkę celną o 15%, która dotyczy także Polski.

A więc w tym rozporządzeniu jest bardzo jasno opisane kto będzie deportowany i kiedy.

I manipulowanie przez Tuska tym, że Polacy będą deportowani to jest kolejna rzecz, która już trafiła do administracji, że już przeczytali.

Czyli według rozporządzenia, które podpisał Trump deportacja ma dotyczyć wyłącznie przestępców oraz innych złoli i nie będzie to dotyczyć Polaków.

W tym rozporządzeniu napisano, że

Czyli chodzi o wszystkie osoby podlegające usunięciu, w szczególności te, które stwarzają zagrożenie, ale nie tylko te.

Jak już wszyscy wiemy, podległe Trumpowi służby robią łopanki na randomowych nielegalsów i nie patrzą, czy mają oni jakieś zarzuty.

73% osób zatrzymanych przez ICE nie miało żadnego wyroku skazującego, połowa nie miała ani wyroku, ani toczącego się postępowania karnego.

Co zaś się tyczy samych Polaków, w roku 24 wydalono zaledwie 70 Polaków, a w roku 25 zatrzymano do deportacji 184 Polaków.

Nie są to oczywiście oszałamiające liczby, priorytetem administracji Trumpa pozostają osoby o innym kolorze skóry, ale ponad dwukrotny wzrost deportacji świadczy o tym, że zaostrzenie polityki nie ominęło potomków Lacha.

Polacy w USA są przerażeni i zaczęli masowo wystawiać upoważnienia dla znajomych do opieki nad dziećmi w razie aresztowania.

I podejrzewam, że jak już się skończy łatwe źródełko deportacji w postaci latynosów, to deportacje Polaków jeszcze bardziej wzrosną.

Tarczyński wsiąkł w politykę amerykańską tak mocno, że chwilami wydaje się, że własna polskość zaczyna go uwierać.

Pracowaliśmy nad tym po cichu i jest efekt.

To dopiero początek.

Kiedy Madonna skrytykowała autorytarne zapłaty Trumpa, jenot przywdział zbroję i obsztorcował ją po angielsku.

Amerykanie po raz kolejny wypowiedzieli się.

A tak przy okazji, jeśli ci się nie podoba, przeprowadź się do Kanady lub Meksyku.

Ponownie liczba mnoga.

Ekspomocnik egzorcysty tak mocno czuje siankę sem, że wygania z kraju faktyczną Amerykankę.

Aktywność Twitterowa Tarczyńskiego przypomina profil jakiegoś republikańskiego kongresmena.

Jenot na bieżąco komentuje amerykańską politykę i przeżywa ją tak, jakby sam był jej uczestnikiem.

Jenot przykładowo wzywał po angielsku do masowych deportacji w USA.

Kiedy w listopadzie Trump krosił Nigerii interwencją wojskową pod przykrywką ratowania chrześcijan, to jenot robił za agencję PR-ową pomarańczowego świra.

Wklejał nagrania z HEKSEF-em i pisał po angielsku.

A kiedy ostatnio USA i Izrael napadły na Iran, to Tarczyński nieomal dostał orgazmu i zaczął wypluwać siebie post za postem.

Szerował przemówienia Trumpa i cytował z nich najspakowitsze kąski, aby przekonać świat, jaki to wspaniały pomysł.

Polacy w większości mają z niego bekę, ale nie tylko Polacy.

Zagraniczni użytkownicy także zachodzą w głowę, dlaczego ten dziwny krzykarz z Polski udaje Amerykanina.

Dlaczego polscy politycy tweetują coś takiego?

Inny znany zagraniczny profil wkleił mema, który wyśmiewał jenota jako amerykańskiego impostora.

W swoim larpowaniu Jankesa jenot wielokrotnie brał strony USA nad polski interes narodowy.

To była aferka, dzięki której nawet osoby niezbyt zainteresowane polityką dowiedziały się o niezdrowym stosunku Tarczyńskiego do Stanów Zjednoczonych.

Krótko po zwycięstwie Trumpa w wyborach, Hienot w rozmowie z portalem w Polityce przekazał.

Mogę ujawnić, że sztab Donalda Trumpa otrzymał wszystkie materiały z negatywnymi wypowiedziami na jego temat.

Donald Trump jest świadomy co pisała na jego temat żona Radosława Sikorskiego, co mówili o nim polscy politycy, w tym Donald Tusk.

Ale potem zawrzało.

Internet przypomniał słynne słowa Karczyńskiego o donoszeniu zagranicy jako tradycji będącej w genach najgorszego sortu Polaków.

Pojawiły się także memy z jenotem.

No tak średnio bym powiedział.

Jednak nawet gdy życzliwie domniemam tu niewinność, to i tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w jego słowach na temat tego donosu pobrzmiewała satysfakcja.

Nie patrzy przy tym na to, czy poglądy takich indywiduów stoją w sprzeczności z polską racją stanu.

Przykładowo jenot wrzucał na swoje media społecznościowe zdjęcia z Michaelem Flynnem.

Pojawił się też na imprezie ku czci Russia Today, gdzie siedział na miejscu honorowym obok Putina i za przebycie tam dostał 45 tysięcy dolarów.

Za pierwszej kadencji Trumpa był jego doradcą do spraw bezpieczeństwa, jednak pobił rekord i opuścił ów urząd po zaledwie 22 dniach.

Powód?

Ugarstwa te poskutkowały oskarżeniem ze strony prokuratora, sprawa mieliła się w sądzie i tyłek koledze musiał uratować Trump za pomocą ułaskawienia.

Kiedy Tarczyński po raz kolejny wrzucił filmik promujący Flynn'a, nie wytrzymał Stanisław Żaryn.

Panie pośle, warto sprawdzać zanim się coś napisze.

Tym wpisem kompromituje pan siebie i szkodzi Polsce.

Napisał Żaryn, a jenot posłusznie post usunął.

Pod koniec prezydentury Andrzeja Dudy był jego doradcą.

Tak więc nawet niektórzy pisowcy mają dość tego przedkładania interesu MAGA nad dobro Polski.

Rok temu Elon Musk pośrednio zagroził, że mógłby odciąć Ukrainę od Starlinków i upadłaby cała linia frontu.

Sikorski odniósł się do wypowiedzi ćpuna słowami.

Za ukraińskie starlinki płaci Polskie Ministerstwo Cyfryzacji 50 milionów dolarów rocznie.

Pomijając już etykę straszenia ofiary agresji, to jeśli SpaceX okaże się nierzetelnym dostawcą, będziemy zmuszeni poszukać kogoś innego.

W odpowiedzi Ketaminiarz nazwał Sikorskiego małym człowieczkiem i przechwalał się, że nie ma alternatywy dla starlinków.

Jak myślicie, po czyjej stronie stanął tutaj Tarczyński?

Polski oraz Ukrainy, czy interesów rozkaproszonego miliardera?

Chyba znacie odpowiedź.

Sikorski bardzo szkodzi Polsce.

Jego kłamstwa oraz postawa roszczeniowa może doprowadzić do poważnego kryzysu w relacjach Polska-USA.

Tarczyński także zacytował tweet Muska, w którym wyzywał on polskiego ministra spraw zagranicznych, tak jak Musk nazwał Sikorskiego małym człowieczkiem, określił asertywność Sikorskiego wstydem dla Polski i skwitował swój wywód hasłem.

Na początku tego roku Trumpowi znowu odbiło w temacie Grenlandii.

Na szczęście w trakcie konferencji w Davos udało się udopruchać szaleńca i chwilowo zapomniał o aneksji tej wyspy.

Kiedy Trump wyartykułował swoje groźby, to jenot pokornie podał jego oświadczenie.

Nie za słowami potępienia.

Niedawno Trump napluł na groby polskich i nie tylko polskich żołnierzy.

Wywołało to ogromne poruszenie w Europie.

Kirstarmer nazwał wypowiedź Trumpa skandaliczną i wezwał go do przeprosin.

Gorzkiego tweeta napisał Donald Tusk i nawet Nawrocki zdobył się na komentarz, w którym upomniał się o pamięć dla 43 polskich żołnierzy, którzy zginęli na misji.

Zabrakło jaj, by zaadresować tę wypowiedź bezpośrednio do Trumpa, no ale przynajmniej nie udawał, że deszcz pada.

Był pewien człowiek, który nie dość, że Trumpa nie potępił, to jeszcze za wzięcie bronił jego czci.

Tarczyński wrzucił tweeta o treści, chwała polskim żołnierzom i podpiął do niego filmik, na którym Trump chwalił polskich żołnierzy.

Ten filmik pochodził sprzed kilku lat i oczywiście nijak nie mógł przykryć świeżej wypowiedzi Trumpa.

Zacytuję teraz kogoś, kogo nie spodziewaliście się w tym filmie.

Ja też w pierwszej kadencji popierałem Trumpa.

Dlaczego nie pokaże pan tego, co wygadywał o sojusznikach NATO ostatnio?

Gdzie poniżył wszystkie ofiary sojuszników, w tym ofiarę z ludzkiego życia poniesioną przez polskich żołnierzy.

Reakcja polskiego prezydenta, a właściwie jej brak, również jest nie do obrony.

Jestem człowiekiem o prawicowych poglądach, ale nie da się milczeć jak się widzi takie sytuacje.

Nie można prowadzić tak poddańczej polityki.

My jesteśmy Polakami, dumnymi i porządnym narodem.

W lutym miała miejsce afera z Czarzasty i ambasadorem USA w Polsce.

Czarzasty odmówił rekomendacji dla Trumpa w kontekście pokojowej nagrody Nobla i zarzucił mu łamanie prawa międzynarodowego, prowadzenie polityki transakcyjnej przy użyciu siły i parę innych oczywistości.

W odpowiedzi na to Thomas Rose zaczął bajdurzyć o oburzających obergach, jakie miał rzekomo powiedzieć pod adresem Trumpa Czarzasty i ogłosił zerwanie jakichkolwiek kontaktów z Marszałkiem Sejmu.

Komuniści zawsze szkodzili Polsce.

Oto mała próbka wypowiedzi, w których Tarczyński każdorazowo brał stronę Trumpa, a nie swojego kraju.

Dominik nie jest żadnym polskim patriotą.

Jest ekspozyturą interesów amerykańskich w Polsce, lokalnym franczyzobiorcą ideologii MAGA, strajcą stanu.

Tarczyński gotów jest usprawiedliwić najbardziej zdegenerowane posunięcia administracji Trumpa, bo do takich z pewnością można zaliczyć morderstwa dokonywane przez ICE.

Trump uczynił ICE wizytówką swojej polityki migracyjnej.

W postach rekrutacyjnych w mediach społecznościowych używają psich gwizdków skierowanych do alt-rightu.

Dane na ten temat już podawałem.

Aby podbić statystyki, agenci ICE przeprowadzają nanoty na całe dzielnice i działają na rympał.

Weteran armii George Rettes jechał do pracy i dorwali go gestapowcy ICE.

Wybili mu szybę w samochodzie, wyprowadzili z pojazdu bez sprawdzania tożsamości, zatrzymali go na 3 dni w ośrodku detencyjnym, a potem wypuścili jak gdyby nigdy nic.

Początek stycznia.

Minneapolis.

Gestapowcy podchodzą do jej auta i każą jej wyjść na zewnątrz.

Mimo to jeden z nich pociąga za spust.

W następstwie tego morderstwa, dziesiątki tysięcy mieszkańców Minneapolis wybiegły na ulice.

Jedynie 26% Amerykanów poparło użycie siły przez gestapowca.

Wśród samych Republikanów poparło to 61%, 18% uznało użycie siły za niewłaściwe, a zdania nie miało 21%.

Końcówka stycznia, znowu Minneapolis.

37-letni pielęgniarz rusza kobiecie na pomoc, pomaga jej wstać.

Zostaje potraktowany gazem pieprzowym, rzucony na ziemię i otoczony przez sześciu agentów.

Jeden z gestapowców wyciąga mężczyźnie pistolet z kabury, który ten nosił legalnie.

Drugi gestapowiec dokonuje na bezbronnym obywatelu egzekucji.

To zdarzenie wywołało nawet większe poruszenie.

Ponownie sam Beton Maga.

Na antenie Republiki został spytany o to, czy podtrzymuje swoją ocenę na temat działań ICE.

Dominik odpowiedział... Nie wycofam się z żadnego swojego słowa.

Chciałbym, żeby w Polsce było tak samo.

Jak będzie wola, to wrócę do Polski pracować w Ministerstwie Deportacji.

Czy wobec tego można powiedzieć, że Tarczyński chce, aby prawicowe bojówki z zimną krwią mordowały nieposłusznych obywateli?

Jenot zatem zachwyca się polityką wewnętrzną administracji Trumpa, ale równie bezrefleksyjnie przyjął jego politykę zagraniczną.

O obronieniu wojskowych interwencji już mówiłem, ale także jeśli Trump popiera jakiegoś wariata, to Jenot podobnie pisze pod jego adresem laurki.

Flavio to syn Jaira Bolsonaro, byłego prezydenta Brazylii i zwolennika dyktatury, który po przegranych wyborach chciał przeprowadzić zamach stanu.

Wygląda więc na to, że Tarczyńskiemu imponuje siłowe obalanie demokracji, oczywiście pod warunkiem, że dyktatorem miałby być skrajnie prawicowy zwolennik Trumpa.

Dopóki Hamas nie zniknie ze świata, to nie będzie pokoju, więc proszę nie atakować Izraela, który zwalcza terroryzm.

Nie wiem, czy w końcu się tam pojawił, ale sam fakt, że takie zaproszenie dostał, świadczy o tym, że Izrael docenia jego działalność.

W tym filmie padło wiele argumentów za tezą, że standardy moralne Tarczyńskiego sytuują go gdzieś pomiędzy opryszkiem wyposażonym w łom, a Januszem Palikotem.

Czy też jego środowisko czuje dumę z powodu takiego przedstawiciela?

Odpowiedź nie jest łatwa, bo oczywiście politycy nie odpowiadają na takie pytania szczerze.

Kiedy w roku 16 jenot wyzwał Wałęsę na solo, Ryszard Terlecki nazwał tę wypowiedź skandaliczną i sugerował, że może ona wynikać z chwilowego zaburzenia emocjonalnego i umysłowego.

Kiedy w roku 16 jenot zamieścił zdjęcie swojej stopy w jacuzzi, ówczesna rzeczniczka PiS Beata Mazurek przyznała, że czuje z tego powodu absmak.

Kiedy w roku 1918 Jenot nazwał Protasiewicza idiotą, zrugał go za to sam Kaczyński, a prezydium sejmu obcięło mu połowę wynagrodzenia na okres trzech miesięcy.

Kiedy niedawno Jenot ratował się z powodu egzekucji na Aleksie Pretim, to większość PiS-owców odmówiła komentarza, ale Janusz Cieszyński nie gryzł się w język.

Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich PiS-ów, powiedział poseł i były minister PiS-u.

I przede wszystkim jego pozycja w partii wydaje się rosnąć z roku na rok.

Na początku roku 2024 Tarczyński mianował je nota przewodniczącym delegacji PiS w grupie EKR w parlamencie europejskim.

A kiedy w ostatnich wyborach prezydenckich PiS szukał swojego kandydata, to ponoć Tarczyński znalazł się na giełdzie nazwisk.

Ale byłeś branym pod uwagę teraz?

To był zarzut, ale wiesz, organizowanie sobie rząd ze względu na politykę i branie sakramentu, nieważnego, wiesz, dla mnie jako dla katolika to jest ważne, nie?

Przyjmowanie sakramentów pod politykę, które są nieważnymi sakramentami, w ogóle nie wchodzi w grę.

I nawet jego ostatnie paskudne wypowiedzi na temat ICE znalazły posłuch w części pisu.

A Patryk Jaki powiedział, że Tarczyński robi dużo dobrych rzeczy.

Jeśli posłuchacie jakichś wywiadów z Dominikiem, to dosłownie w każdym kreśli on dalekosiężne plany zastania głową państwa.

Przyszłością PiSu są postacie takie jak Tarczyński.

Patroni wspierający mnie kwotą 20 zł lub wyższą raz w tygodniu otrzymują tekst z podsumowaniem ostatnich wydarzeń.

Teksty są dostępne na moim profilu Patronite w zakładce posty, ale równocześnie wysyłam je mailowo z opcją przeczytania całego artykułu w wiadomości mailowej.

Pozdrowienia dla... Do następnego.