Mentionsy

Kontury Kultury
Kontury Kultury
05.02.2026 05:53

Frankenstein: Anatomia pychy i Tabula rasa | Mary Shelley

Głęboka analiza "Frankensteina", w której wychodzę daleko poza ramy zwykłego horroru. Rozkładam na czynniki pierwsze kompleks Boga u Viktora oraz motyw tabula rasa u Potwora, zestawiając je z "Rajem utraconym" Miltona. Dowiesz się, dlaczego forma listów ma kluczowe znaczenie i jak XVIII-wieczna nauka stała się fundamentem dla najbardziej tragicznej opowieści o ambicji, jaką kiedykolwiek napisano.----------------------------------------- Wstęp2:59 Kompleks Boga11:49 Natura zła Odwołania kulturowe36:36 Wartości do zapamiętania16:49 Outro-----------------------------------------Mój instagram: https://www.instagram.com/fotograf_michalski/Portfolio: http://mateuszfmichalski.pl-------------------------------------------------------------------------------------------------Muzyka jakiej używam: https://artlist.io/Mateusz-2806020 -------------------------------------------------------------------------------------------------#konturykultury #podcast #kino #podcast #frankenstein

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Frankenstein"

W dzisiejszym odcinku zrobimy głęboką analizę Frankensteina od Mary Shelley.

Przyjrzymy się motywom, omówimy na przykład kompleks boga u Wiktora Frankensteina, motywy tabula rasa jeśli chodzi o potwora, zwrócimy uwagę na dynamikę obu tych postaci, odwołania do innych dzieł kultury,

Raj utracony jest bardzo, bardzo ważnym dziełem, zwłaszcza w kontekście Frankensteina, ponieważ Frankenstein dość mocno się na tym opiera.

Co jest dość ciekawe, w tych listach opisuje interakcję z Wiktorem Frankensteinem, a z kolei Wiktor Frankenstein opowiada mu o tym, jak miał interakcję z potworem i ten potwór opowiada historię.

Bo masz kapitana, który pisze list do siostry, w liście opowiada o Frankensteinie, Frankenstein opowiada o potworze, a potwór opowiada o swoich przygodach.

No i zapamiętaj to na przyszłość, bo to jest właśnie coś, co wyróżnia osoby, tę postać tragiczną, jaką jest Viktor Frankenstein, czyli ten obłąkany, pyszny naukowiec, który stworzy dzieło i to dzieło zwraca się przeciwko niemu.

Nie więcej trochę później Frankenstein mówi do Waltona, że nie odsłoni mu tajemnic tego eliksiru i jak on to stworzył, no bo to nie jest istotne, bo jeszcze ktoś by to powtórzył na przykład, więc taki zabieg można powiedzieć tutaj był użyty i później chwilę, można powiedzieć, sens książki się nam odsłania, ponieważ Wiktor mówi mu tak.

Analogicznie tutaj, w podobnej sytuacji jest Frankenstein.

No i właśnie zobacz, nawet jak nie rozumiesz tego, o czym ten Milton pisze, bo to jest, no nie ukrywajmy, dość rozłożone, to przynajmniej możesz zobaczyć, że tutaj Frankenstein stawia się w tym miejscu.

Wierz mi, Frankenstein, ongi byłem życzliwy, dusza moja śniała miłością i człowieczeństwem, lecz już nie jestem samotny, żałośnie samotny.

No i tutaj powiedzmy pojawia się powoli ta motywacja potwora, no bo on nam cały czas mówi, zarówno Frankensteinowi, jakby sam sobie to tłumaczy i potem kapitanowi Waltonowi, kiedy dochodzi do interakcji między tymi dwoma panami.

Ja to mówię trochę ironicznie oczywiście, o czym mówiłem też na streszczeniu, bo moim zdaniem to nie jest zbyt dobre usprawiedliwienie tego, co ten potwór zrobił, bo on zamordował wiele osób i przyczynił się do no nieszczęścia i tragicznego życia Wiktora Frankensteina, ale no dobra, spróbujmy jakby

Ale niestety William mówi, nie dotykaj mnie, moim ojczym jest Monsieur Frankenstein i on ci da popalić.

No i jak on słyszy Frankenstein, to go wtedy zatłuk.

No i teraz wracamy jakby właśnie do momentu, gdzie Viktor Frankenstein się orientuje o tym, że potwór istnieje.

Tu chodzi o Frankensteina, bo tuż Frankenstein nie żyje.

No i jeszcze z takich odwołań, no to książki, jakie potwór znajduje, i to jest też jakby warte wspomnienia, znajduje oczywiście Raj utracony, o którym jest bardzo dużo mowy we Frankensteinie, no bo znowu jakby Frankenstein jako całość dzieła jest trochę echem raju utraconego.

Ale ponieważ Miltonowski Lucyfer jest tak bardzo wielką, kompleksową postacią, że tutaj też Wiktor Frankenstein widzi podobieństwo do Lucyfera.

Posłuchaj tak, to mówi Henryk, ma taką refleksję kiedy jest na przygodzie z Frankensteinem.