Mentionsy

Kempa Kultury
Kempa Kultury
10.08.2025 09:00

O „Obcej” Durastanti, języku i wielokulturowości | Tomasz Kwiecień

Chociaż „Obca” Claudii Durastanti w polskim przekładzie (Wydawnictwo Czarne) ukazała się już ponad rok temu, to lektura do której warto wracać i o której warto rozmawiać.

Dlatego zaprosiłam jej tłumacza – Tomasza Kwietnia – żeby porozmawiać nie tylko o tej włoskiej autofikcji, ale także o języku i wielokulturowości.


Opis książki ze strony wydawnictwa:

Urodziła się w rodzinie dwojga głuchych – dekadentów i buntowników. Dzieciństwo spędziła w Nowym Jorku, otoczona wielką włoską rodziną, a gdy przeprowadziła się na prowincję, do Włoch, została jej już tylko samotność dzielona z matką i bratem. Przez kolejne lata podejmowała nieustanne próby zapuszczania korzeni i porozumienia się ze światem – do tej pory język jej rodziny naznaczony był emigracją, niepełnosprawnością rodziców i wyobcowaniem.

Między Bazylikatą a Brooklynem, od Rzymu po Londyn, z dorosłości w dzieciństwo – Claudia Durastanti przerzuca mosty w czasie i przestrzeni, swoją historię ubiera w literacki język, a przez autobiograficzną refleksję stara się zdystansować od przeszłości. Kreśli słodko-gorzką opowieść o niezwykłych, choć często toksycznych więziach łączących jej rodzinę, w której miłość miesza się ze złością, a zdrowy rozsądek z szaleństwem. Pisze o matce kochającej festiwal w San Remo, choć nigdy nie mogła usłyszeć wykonawców. O ojcu, którego ulubionym sposobem komunikacji była złośliwość. O babce, która miała słabość do zaginionych dziewczynek. I o sobie samej – o fantazjach, syndromie oszustki i zagubieniu. Obca to zarazem intymna i uniwersalna, pokoleniowa opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i nadawaniu sensów własnemu życiu.


/ rozmowa powstała w ramach audycji Kempa Kultury w radiu Jazzkultura

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Claudia Durastanti"

Claudia Durastanti, autorka książki,

Claudia Durastanti oprócz tego, że jest autorką, pisarką, jest także tłumaczką literatury amerykańskiej, angielskiej na język włoski.

I muszę powiedzieć, że jak nie lubię swoich tłumaczeń, tak to mi się czytało z przyjemnością, bo miałem takie poczucie, że Claudia Durastanti trafia w różne rejestry naszej wrażliwości i za każdym razem coś nowego w niej widać, coś nowego się odczytuje.

Klaudia Kwiecień odniosła się z wywiadów do tego, ja pamiętam, że ona o tym gdzieś mówiła, że to rzeczywiście jest coś takiego, że to nie jest autobiografia, że to jest właśnie autofikcja, że jest próba opowieści o tym, jak widzimy świat, jak go sobie konstruujemy i że to jednak jest, że jest coś w tym, to już nie jest Claudia Durastanti, to już jest troszeczkę moja interpretacja, jest trochę jak u Derrida, czym jest prawda, prawda jest konstrukcja, jest opowieścią.

Ale w pokoleniu rodziców i dziadków Claudia Durastanti to było wszechobecne.

W przypadku dziadków Claudia Durastanti jeszcze dochodzi doświadczenie pewne, tak powiem, obyczajowe, ponieważ

Zresztą Claudia Durastanti o tym pisze w drugiej części książki, o klasowości, no bo ona jest dziewczyną z klasy proletariackiej, po prostu z klasy rolniczo-robotniczej, bo jej ojciec to jest dziecko robotników, jej matka to jest dziecko rolników i to są niskie klasy społeczne.

Można nie zrozumieć setek aluzji w książce obca Claudia Durastanti, a i tak coś z niej wyciągnąć dla siebie.

Może właśnie czasami będzie z nami tak jak z matką Claudia Durastanti, która patrzy na festiwal w San Remo, widzi tylko, że w napisach jest nutka, że to jest melodia i dobrze się bawi i potrafi nawet z zaangażowania na to wszystko patrzeć i odbierać to, mimo że nie słyszy muzyki.

Więc w tym sensie, tak, w tym sensie jestem twórcą, w tym sensie jestem współtwórcą książki Claudia Durastanti, a moim zadaniem jest być jak najbardziej wiernym temu, co ona napisała.