Mentionsy

Kartkując mikrofon
Kartkując mikrofon
17.04.2026 11:49

Nad Niemnem rozdz. 11

Poznajmy tajemnicę Marty i Anzelma. I zakończmy tym tom drugi.


Jeśli podoba Ci się to, co robię, będzie mi miło, jeśli postawisz mi wirtualną kawę: https://buycoffee.to/cierpkawisnia

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Antolka"

Ujrzawszy wchodzącą Justynę powoli wstały, do progu podeszły, a gdy im ona rękę na powitanie podała, Antolka dotknęła jej nieśmiało i z krótkim dygiem.

Antolka zawstydziła się i twarz ku ścianie zwróciła.

Kruczkiem drzewo w piecu poprawiając uśmiechnęła się Antolka.

Ale Antolka chichocąc i głowę odwracając rękę jej odepchnęła.

– Może więcej nie ma, jak dwadzieścia jeden rok i w sołdaty nie pójdzie, bo dwóch starszych braci już w wojsku obsłużyło – rozgadała się Antolka.

– wykrzyknęła Antolka.

Antolka przed chwilą do bokówki była wbiegła i wyniosła z niej tak wielki pęk tkanin, że aż uginała się pod jego ciężarem.

Antolka podbiegła i w rękę go pocałowała.

Antolka sypiać tam musiała, bo wśród mnóstwa świętych obrazków, które nad łóżkiem ściany okrywały, największymi rozmiarami i najjaskrawszymi barwami jaśniał obraz jej patrona, wywianki na Boże ciało poświęcone,

Tymczasem Antolka i Elżusia z tą szmatą płótna starły i w przeciągu pół godziny zastawiły go wszystkim zapewne na co w tej chwili zdobyć się mogła chata Anzelma i Jana.

– A któż by, jak nie Antolka?

– z łzami kręcącymi się w oczach jęknęła Antolka.

W bokówce na olchowej czerwonej szafie stał niewielki blaszany samowar i Antolka już się z krzesła zrywała, aby biec go nastawić.

Antolka z dzbanka do szklanki ciepła jeszcze mleko nalewała.

Ostatnie odcinki