Mentionsy

Kampus Nauka
Kampus Nauka
26.01.2026 12:00

CAR-T - terapia nowotworowa szyta na miarę pacjenta

CAR-T - terapia nowotworowa szyta na miarę pacjenta

Dobra terapia nowotworowa powinna być nie tylko skuteczna, ale także bezpieczna dla komórek zdrowych. Jedną z technologii wpasowujących się idealnie w ten schemat są terapie CAR-T, zaprzęgające do walki, odpowiednio przygotowane, własne limfocyty T pacjenta, co pozwala skuteczniej wykrywać nieporządane komórki nowotworów hematologicznych. O rozwoju technologii, w rozmowie z Kacprem Koźlukiem, opowiada dr. hab. Małgorzata Firczuk z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Limfocyt T"

Limfocyt T naturalnie potrzebuje trzech sygnałów.

To są te pierwsze zarejestrowane receptory CAR rozpoznające cząsteczki CD19, a więc cząsteczki, które są na limfocytach B i na nowotworach, które się z tych komórek wywodzą.

I później z tych komórek izoluje się właśnie te limfocyty T. Czasami jest to jakaś mieszanina komórek, które się później aktywuje i do nich wprowadza się, ale to już się robi w laboratorium oczywiście, w warunkach sterylnych, w standardzie GMP oczywiście, wprowadza się za pomocą metod inżynierii genetycznej.

W większości 5 z nich rozpoznaje cząsteczkę CD19, więc jest stosowana w leczeniu białaczyk i chłoniaków B komórkowych, bo to jest cząsteczka charakterystyczna dla limfocytów B.

Komórki, które są od zdrowych dawców, one są jeszcze bardziej skuteczne, bo przecież limfocyty T u chorego, po tak wielu różnych wcześniejszych terapiach, one też mają swoje jakieś

Nie są super sprawne tak jak od zdrowych dawców, więc powiedzmy, że te limfocyty te od zdrowych dawców byłyby jeszcze lepsze.

Cudze komórki, tak jak każdy przeszczep, będą rozpoznawane przez nasz układ odpornościowy, a jednocześnie, ponieważ są to limfocyty T, to one będą atakowały nasz układ odpornościowy.

Czyli żeby one nie były groźne dla pacjenta i żeby pacjenta limfocyty T ich nie niszczyły.

Innym takim kierunkiem, ciekawym bardzo, to jest generowanie CAR-T in vivo, czyli podawanie wirusa odpowiednio nakierowanego na limfocyty T, który już in vivo w organizmie pacjenta wprowadza ten gen kodujący CAR.

Udało nam się zidentyfikować jakby nowy cel, stworzyć receptory CAR, potem zmodyfikować limfocyty T i przetestować w takich modelach właśnie laboratoryjnych, już uwzględniając też modele na zwierzętach, modele mysie i ta terapia