Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
24.11.2025 20:58

Zła sobota dla polskiego boksu - Soczyński vs Muslimow, Tryc vs Reis, Czerkaszyn vs jakiś Meksykanin

Michał Soczyński zaliczył okropny nokaut, wcześniej będąc 5 razy na deskach, a sędzia i narożnik nie chcieli poddać Polaka.

Mateusz Tryc został okradziony z pasa europejskiego WBO - był lepszy od rywala, ale Artur Reis walczył u siebie, więc sędziowie mu pomogli.

Fiodor Czerkaszyn walczył z Jhonym Navarrete. Nie znacie Meksykanina? Nic dziwnego, mało kto zna.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Soczyńskiego"

Przede wszystkim życzę powrotu do pełni zdrowia dla Michała Soczyńskiego, z tego co Knockout Promotions wstawia na swoje media społecznościowe to wszystko z nim w porządku, niech teraz na spokojnie odpoczywa, oby najgorszy za nim.

Udało mu się raz zemścić i powalić Muslimowa na deski, lecz w siódmej rundzie ukraiński zawodnik po raz kolejny skontrował Soczyńskiego i wystrzelił potężne ciosy, po których Michał natychmiastowo musiał być przewieziony do szpitala.

Po 50 sekundach walki Muslimow uniknął lewego Soczyńskiego i trafił go kilkoma ciosami, ostatnim był prawy overhand.

Muslimow natychmiast to zauważył i zaczął zarzucać bombami Soczyńskiego, który to klinczem się wyratował.

Michał już był bezsilny po tej serii, to Ramazan ładował lewą pięść i nią na spokojnie przebijał się przez obronę zamroczonego Soczyńskiego.

Wchodziły na czysto, były to ciosy, które ewidentnie ścinały Soczyńskiego.

Przestał liczyć i zaczął szukać zgubionego ochraniacza Soczyńskiego, co dało bardzo dużo czasu na odpoczynek Michałowi.

Na dodatek narożnik Polaka wylał wodę, żeby jeszcze dać mu chwilę i ten moment kombinatorstwa mi pokazał, że trenerzy Soczyńskiego nie planowali go poddać.

Muslimow zmęczył się tą próbą nokautu i musiał przejść do mocnej defensywy, czasami wystrzelił czymś mocnym, zapewne właśnie z nadzieją, że starczy na obitego Soczyńskiego.

Ogólnie długie prawo od Soczyńskiego trafiały Muslimowa, to na pewno byłby ten cios, który mógłby uratować Polaka w tej walce.

W piątej Ramazan dodał do swojego arsenału niezłe podwrótkowe, wyczuł timing Soczyńskiego i wiedział kiedy ten zaatakuje.

W końcówce szóstej rundy Soczyński czwarty raz był liczony, Muslimow wyciągnął lewy od Soczyńskiego i prawym go pokarał, potem Michał od razu zaczął uciekać, co było znakiem dla Ramazana, żeby znowu zużyć ostatki energii.

Szkoda Soczyńskiego, najpierw te lata przerwy przez problemy z kontraktami, a w końcu jak wrócił, to takie zwieńczenie tego powrotnego roku.