Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
15.03.2026 20:03

Weekend starć: mańkut kontra klasyczny! (Dickens vs Cacace, Collazo vs Haro, Fundora vs Ruiz)

Jazza Dickens nie nacieszył się swoim niespodziewanym panowaniem jako mistrz WBA w wadze superpiórkowej - pierwsza obrona i już stracił tytuł. Anthony Cacace ponownie ma pas w tej dywizji, ale starcie z Jazzą było niezwykle wyrównane. Cacace zrobił jednak wystarczająco dużo, by wygrać.

Oscar Collazo rozbija kolejnego rywala i udowadnia, dlaczego jest królem najlżejszej kategorii, czyli wagi słomkowej. Jesus Haro zaczął całkiem dobrze, ale im dalej w walkę, tym Collazo zyskiwał coraz większą przewagę. Haro musiał zostać uratowany przez swój narożnik, który nie dopuścił go do 7. rundy.

Gabriela Fundora pokazuje, dlaczego waga musza należy do niej. Niekwestionowana mistrzyni po raz kolejny wygrywa przed czasem. Viviana Ruiz została poddana przez sędziego w 6. rundzie, a wcześniej - w czwartej - znalazła się na deskach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Haro"

Collazo, mistrz WBO, WBA i derring wagi słomkowej ponownie bez większego problemu rozprawił się z pretendentem, tym razem był nim Jesus Haro.

Oscar ubijał go i obijał, przez co narożnik Haro zdecydował, żeby nie wypuścić swojego zawodnika do siódmej rundy.

Najpierw Oscar Collazo kontra Jesus Haro o pasy WBO, WBA i dering wagi słomkowej.

Haro został rzucony jako kolejny na pożarcie przez portorykańskiego mistrza, bilans 13-3, tylko dwa nokauty, a te porażki z samymi mańkutami.

Collazo przyjął od początku inicjatywę i próbował zagonić Haro do narożnika.

Na dżaby z odwrotnej Collazo Haro odpowiadał szybkim krzyżowym, wyprzedzał Oscara i to na pewno był najmocniejszy cios Jesusa.

Przez te mocniejsze uderzenia Haro coraz to bardziej musiał ruszać się na nogach.

Choć w połowie trzeciej Haro nie unikał już tak walki, typowo rzucał serię na odepchnięcie.

Możliwe, że ciosy na ciało Collazo działały, często wchodziły i spowalniały Haro, więc ten zareagował agresją w obronie.

Ta trzecia runda to było przełamanie Haro, potem Collazo w pełni przejął tę walkę.

Oscar zacieśnił defensywę, dobra podwójna garda, gotów na wygibasy byle te defensywne zemsty od Haro nie trafiały.

Haro w piątej rundzie już co chwilę ratował się clinchami, bez nich na 99% poleciałby na deski.

W szóstej Haro kupił sobie trochę czasu, bo przypadkowo głową walnął Collazo, ale poza tym już była pełna dominacja mistrza.

Największą różnicą w tej walce był styl wyprowadzania ciosów, Collazo na nich siadał i ewidentnie chciał zranić rywala, a Haro walczył na wypunktowanie lekkimi uderzeniami.