Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
14.09.2025 19:57

TERENCE CRAWFORD NIEKWESTIONOWANYM, CANELO BEZRADNY!

Terence Crawford zdobywa miano niekwestionowanego w wadze superśredniej, już w trzeciej dla niego kategorii wagowej - historyczne osiągnięcie! Canelo nie potrafił rozgryźć stylu Buda, przez co nie miał pomysłu co zrobić w ringu. I Crawford jak zawsze dał sobie radę pod presją.

Ostatnio coś często pada tekst w boksie, że historia pisze się przed naszymi oczami. Ale tyle się dzieje w świecie boksu, że nie da się tego inaczej określić!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 55 wyników dla "Canelo"

Canelo Alvarez nie miał pomysłu na magiczny występ Crawforda.

Canelo próbował i próbował narzucić swoje zasady gry, ale Terence na to nie pozwolił i zaserwował szkołę boksu doświadczonemu Meksykaninowi.

Nie mieliśmy racji w naszej predykcji, że wygra Canelo, no ale Kacper trzeba przyznać, że z takim rezultatem, z takim występem Crawforda to człowiek się tylko cieszy, że nie miał racji.

Ja to powiem, że może przed walką rozumem byłem za Canelo, ale serduszkiem mimo wszystko gdzieś byłem za tym Crawfordem, bo to jest no na tyle fajna postać w świecie boksu, że kibicuję się mu.

Ale ogólnie jeśli tak o tej walce ją podsumowując, to dla mnie to była taka upartość Canelo, jakby taka kwintesencja tego, że on po prostu próbował na siłę ciągle tego samego.

Dostaliśmy dosłownie Canelo sprzed ostatnich kilku walk z tym jego stylem.

No się nie dostosował do niego, no jest to gdzieś problem Canelo od kilku lat, że...

No w sensie ja też dokładnie to samo zauważyłem przy tej walce, czyli to jest to, że Canelo jedzie od jakiegoś czasu już na takich swoich wypracowanych patentach, myczkach.

W tej walce już dosłownie od pierwszej rundy były te jego takie popisowe ciosy, co mnie bardzo zaskoczyło, że właśnie Canelo tak wjechał od razu z tymi swoimi ulubionymi zagrywkami.

Jakby każdy to zna, no cały świat gdzieś go ogląda, więc jakby mam takie... Może brzydko powiem, bo to może mocne słowa z mojej strony teraz panną, ale mam wrażenie, że Canelo po prostu się już nie rozwija.

No i zabrakło mi tego, żeby Canelo też się dostosował, bo tu właśnie powiedzieć o tych ciosach na ciało.

I tu to jest według mnie jedyny plus Canelo w tej walce, dosłownie jedyny atut.

To działało u Canelo, no tylko właśnie tak moim zdaniem.

Canelo ładował te swoje power punche, widać bo że chciał przestraszyć Crawforda, jakby nie wiem, może nawet że po prostu szedł na knockout, ale...

I czy coś leciało od Canelo na górę?

No prawda, chociaż jakieś tam takie pamiętne akcje z prawej ręki właśnie Canelo na górę Crawforda, to też pamiętam.

No i Canelo faktycznie, no uparcie cały czas to swoje, ale no faktycznie gdzieś takie najlepsze momenty Canelo to były faktycznie pod koniec walki, kiedy mam wrażenie, że Crawford już po prostu był zmęczony, a Canelo faktycznie uparcie gdzieś bił na to ciało.

Przyzwyczajanie właśnie u Canelo chyba trwało no zbyt długo.

Albo tak, no bo nie wiem, ogólnie to... W ogóle dziwna była reakcja Canelo po zwycięstwie Crawforda, nie wiem.

A właśnie ta końcówka mi się wydawało, że w końcu gdzieś tego Canelo sfrustrował Crawford, kiedy już Canelo chyba wiedział, że musi iść na nokaut, jakby nie miał już wyjścia po prostu, bo wtedy nagle gdzieś tam wyluzował.

Canelo stał się lepszy, powiedzmy zaczął jakoś wyglądać w tym ringu na poziomie Crawforda, to wtedy Crawford podkręcił tempo, co mnie w ogóle zachwyciło, że on poszedł w tą grę właśnie Canelo i go w niej wsklepał i tyle.

Ja pamiętam tę jedenastą rundę, właśnie w której już Canelo tak mega właśnie zachowywał się, jak to mówiłeś, że chodził sobie gdzieś tam nawet ze spuszczoną gardą, nieraz bywały takie momenty, że on dostaje takiego, wiesz, szybkiego dżeba,

Ale jak był w defensywie, bądź w tym neutralnym terenie, to cały czas to miał i przez to te prawe overhandy, prawe sierpony Canelo, czyli ta najlepsza broń, która miała być najlepszą bronią w tej walce, nie działało.

No zupełnie nie działało, ale na przykład w środku, gdzie faktycznie Canelo zaczął się już trochę bardziej denerwować, a Crawford już takie pierwsze oznaki zmęczenia faktycznie zaczął wykazywać, no bo takie jednak bieganie cały czas, atakowanie tymi szybkimi dżabami, no dużo potrafi zmęczyć, na pewno bardziej niż niejedna osoba by mogła przypuszczać.

No to wtedy gdzieś Canelo faktycznie tak zaczął trochę tego Crawforda kontrować, ale Crawford właśnie z kolei zrobił właśnie to o czym mówisz, czyli po prostu robił to samo tylko, tylko że szybciej.

Chociaż no Canelo też dał dobry występ, nie można też go tak jednoznacznie tutaj jechać, bo jakieś swoje momenty miał, ale no nie wiem, może zabrakło jakiegoś takiego faktycznie przygotowania lepszego, czy no rozwinięcia jakichś, przygotowania po prostu konkretnych zagrań pod Crawforda, że konkretnie przygotować się pod niego, a nie tak jak na każdą inną osobę, no.

A z Canelo patrząc, że Crawford jest tym zawodnikiem, który potrzebuje tych pierwszych rund, żeby do komputera wpisać całe dane przeciwnika.

No i nie zaskoczył go właśnie niczym Canelo przez to.

Do tej walki Canelo chyba był bardziej ścięty, takie miałem wrażenie, więc myślałem, że będzie próbował nadrobić tą szybkość do Crawforda.

Mieliśmy tą płaszczyznę Canelo, można powiedzieć pół dystans, chociaż może to już trochę przesadzam z płaszczyzną Canelo, bo to już taki czoło w czoło, pół dystans, to ja mam wrażenie, że już tam Alvarez nie jest taki dobry.

Właśnie w tym momencie ten luz się pokazał, że Canelo gdzieś miał te głównie ciosy na ciało, może podbródkowe.

Jakby oni na ważeniu, jak widziałem zdjęcie, to wyglądali gdzieś naprawdę podobnie, więc zastanawiałem się jak będą wyglądać właśnie już w ringu jak staną, no to Canelo, kurde, no widać, że był tym większym, więc może i też mogłoby się wydawać, że słusznie oprze się faktycznie na tych powerpunchach, tylko...

Nie po prostu blokował te power punche i summa summarum przez takie akcje Canelo męczył się tylko coraz bardziej.

Bo też Canelo miał te swoje momenty takiego zmęczenia.

Nawet te powerpunche Canelo jak już dochodziły, to widać było, że Crawforda one nie ruszały, więc no jakby na przykład ta czwarta runda, w której możliwe, że jakieś tam jedne z lepszych ciosów Canelo wleciały, no to Crawford dostał na szczękę i się tylko uśmiechał, co no też może jakąś taką zagrywkę psychologiczną zrobiło w głowie właśnie Canelo, że no nawet go znokautować nie będę w stanie, no ale...

Według mnie Crawford zneutralizował Canelo w taki sposób, że po prostu zrobił to co wszyscy już wcześniej powinni zrobić z tej młodej gwardii, którzy wszyscy dostali od Canelo.

Może też nie warto mówić, że na Canelo też jest tak łatwo boksować, że przeczytać jego styl, no bo Canelo też potrafi

Wielu z tych ciosów, które próbował tak slipnąć z siebie Canelo jednak faktycznie wchodziło.

No właśnie to jest dobre pytanie, no bo z Canelo... No nie wiem, no chyba czas jeszcze mocniej odcinać kupony, czyli brać już jakieś walki za kasę.

No ale na miejscu Canelo... No może, można powiedzieć, że coś ma do udowodnienia, że jeszcze się nie zestarza on w pełni.

No ale no nie wydaje się to jakąś super walką do wzięcia, to jest tak jak Fury z Usykiem, o tak bym to powiedział, że tylko to wszystkich upewniło, dlaczego Crawford jest lepszy od Canelo, dlaczego ten styl bardziej no po prostu pasuje Crawfordowi.

Wydawało się, że to będzie taka 50 na 50 walka, tutaj Canelo Crawford, a wyszło no po prostu taką szkołą no boksu, jak to było powiedziane, że...

Więc o Canelo, no to powiedziałbym, że będzie robił to samo, tak naprawdę.

No też jesteśmy trochę nauczeni przykładem Roya Jonesa Juniora, że schodzenie niżej nie jest dobrym pomysłem, no ale niby Canelo to zrobił, skoczył i zszedł i jakoś okej na tym wyszedł, no ale tylko na chwilę.

Może też, żeby nie było, że właśnie ta wygrana z Canelo też się źle zestarzeje, no ale jednak Canelo to Canelo, to jest imię.

Tutaj nazwisko Canelo się nie zestarzeje, mimo że szczerze mówiąc z mojej perspektywy to wygląda tak, że Canelo mógłby wziąć rewanż tutaj w tej walce, ale no nie wiem co by musiało się stać, żeby on go wygrał.

Teraz mi to uświadomiłeś, bo wyleciało mi to z głowy, że tej walki mogło nie być i mogło być z Jake'iem Paulem po prostu i byśmy nic nie gadali o Canelo, że już, że tak powiem, ząb czasu go zjadł w całości.

Nieusyk miałby tą przewagę przeciwników, że Crawford, tutaj są mieszane uczucia, ale teraz z tym Canelo nadrobił i chyba jest tym numerem jeden w tym momencie.

Zostając przy tej gali, stwierdziliśmy, że jedna walka była warta uwagi, czyli Christian Mbili kontra Lester Martinez opas tymczasowej WBC wagi super średniej, czyli możliwego rywala, zwycięzcy Canelo kontra Crawford, czyli Terence Crawforda.

Tutaj trochę jak z Canelo, że był aż zbyt uparty, bo jeśli dobrze kojarzę, to tam też Narożnik mu mówił, żeby coś zmienił.

No ale chyba woleliby z Canelo jednak.

Jeśli ktoś jakby obejrzał sobie tylko z tej gali Crawforda z Canelo no to uważam, że stracił jeden fajny pojedynek.

Możecie napisać, co się Wam najbardziej spodobało w obu walkach, właśnie Martinez, Mbili i Crawford-Canelo.

No i oczywiście, co byście dalej widzieli dla jednego i drugiego, jeśli chodzi o Canelo i Crawforda oczywiście, ale dla Mbiliego i Lestera to tu chyba wszyscy są zgodni, że rewanż by widzieli.

No ogólnie taką kontrowersyjną dam opinię, że akurat Canelo Crawford, no tak w porównaniu do tych innych z tego roku walk, tych największych typu Bivo, Better BF, czy na przykład Usyk, Dubois, no to gdzieś takim poziomem emocji może mnie nie uderzyło, ale rezultat zdecydowanie tak.