Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
19.04.2026 12:50

Prime Roy Jones Jr. i jego najlepsza wygrana - Roy Jones Jr. vs James Toney

James Toney kontra Roy Jones Jr. w 1994 roku miało być starciem dwóch najlepszych bokserów na świecie. Toney, jako mistrz świata IBF wagi superśredniej stawiany był w pozycji faworyta.

Gdy jednak zabrzmiał gong, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Jones narzucił własne warunki - był szybszy, płynniejszy, nieprzewidywalny. W 3. rundzie posłał Jamesa na deski i praktycznie nie oddał mu żadnej rundy.

Jeśli mamy szukać jednej walki, która najlepiej oddaje, czym Roy Jones Jr. był w swoim prime, to wskazalibyśmy na nią.

Rozdziały (3)

1. Najlepsze zwycięstwo Roya Jonesa Jr.

Rozpisana jest historia zwycięstwa Roya Jonesa Jr. nad Jamesem Toneym w 1994 roku, podkreślana jest szybkość i dominacja Roya.

2. James Toney - bokser starej daty

Analiza kariery Jamesa Toneya, jego zwycięstw i style walki.

3. Kariery Roya Jonesa Jr. i Jamesa Toneya

Szczegółowy opis walki, jej przebiegu i kluczowych chwil, zakończenie z decyzją sędziów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "James Toney"

było jego wytarcie o podłogę Jamesem Toneym.

Jones zwakował pas IBF, by podjąć największe wyzwanie swojej kariery, walkę z Jamesem Toneym, który był mistrzem w wadze super średniej, uznawanym za jednego z najlepszych bokserów na świecie.

James Lights Out Toney określany jako bokser starej daty, walczący niczym wielcy mistrzowie lat 50.

Toney został zawodowcem w 1988, Jones w 1989, a później powiedziałbym, że gdzie James się udał, tam za chwilę Roy się zjawiał.

James Toney i Roy Jones Jr.

Końcówka drugiej rundy była już wyraźnym sygnałem przewagi Roya, złapał Jamesa dłuższą kombinacją podbródkowych i sierpowych, a Toney jedyne co mógł zrobić to schować się za gardą i przeczekać.

W połowie piątej rundy Toney w końcu coś naruszył Jonesa, panowie weszli w otwartą wymianę i przez chwilę wyglądało to tak, jakby James celowo sprowokował Roya do ataku udając, że słabnie na nogach.

Opowiadał, że gdy oglądał inne walki Jamesa to zauważył, że Toney po prostu kradnie jego zagrywki.

James Toney całą winę za porażkę zrzucił na swoją menadżerkę, Jackie Cullen, że nie powinna dopuścić do tego starcia, bo James znowu złapał grypę.

James Toney później miał jeszcze jedną wymówkę.