Mentionsy
Słownik na Fali. Słowa Donalda Trumpa #USA #POLSKA #Polityka
Językoznawca profesor Sebastian Żurowski (UMK) oraz redaktor Jarosław Banaś z Polskiego Radia Koszalin omawiają charakterystyczne cechy języka używanego przez Donalda Trumpa. Profesor S. Żurowski wyraża ostrożność co do diagnozowania stanu emocjonalnego polityka na podstawie jego słownictwa, ponieważ wiele wypowiedzi jest pisanych przez tzw. ghostwriterów, choć przyznaje, że Trump wydaje się bardziej autentyczny i spontaniczny w swoich publicznych wystąpieniach. Dyskutanci koncentrują się na analizie często używanych zwrotów, takich jak „olbrzymia robota” czy „wierzcie mi”, sugerując, że ten ostatni zwrot świadczy o dążeniu do autokratyzmu i chęci ucinania dyskusji. Ponadto, analizują agresywne słownictwo Trumpa wobec opozycji i mediów, uznając je za element polaryzacji politycznej, która, zdaniem rozmówców, przenika i nasila się także w polskiej polityce.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj o Donaldzie Trumpie będzie rozmowa, tak jak zapowiadaliśmy.
No i takie słowa, których używa Donald Trump dzisiaj będziemy omawiać.
Także, panie profesorze, te stanowiska leksykalne, tak bym powiedział, Donalda Trumpa i czy z ich użycia można wnioskować o stanie emocjonalnym, a może nawet psychicznym osoby analizowanej, w tym wypadku prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Ale w wypadku prezydenta Trumpa mam wrażenie, że on jednak jest bardziej spontaniczny.
I tutaj wiele złego można powiedzieć o Donaldzie Trumpie, a na pewno wiele niedobrego.
Z tłumaczem, który w telewizji, polskiej telewizji tłumaczy na żywo wypowiedzi Donalda Trumpa, jeżeli są transmitowane.
Jak się jakoś tam wygładzi przy tłumaczy na polski, to brzmi mniej bełkotliwie, ale tu trzeba przyznać, że one są czasem bełkotliwe też w wypadku Donalda Trumpa, takie wypowiedzi na żywo.
Tłumacze mają z tym problem i są tłumacze, którzy już się specjalizują w tłumaczeniu Donalda Trumpa, bo ma już doświadczenie kilkuletnie i sobie z tym jakoś radzą.
To jest trochę wymyślone, ale jest na tyle nośne, że udało się na tym zbić taki kapitał polityczny, że po prostu przedstawiciele tego ruchu z Donaldem Trumpem na czele przejęli władzę.
Ale generalnie to właśnie chodzi o to, że ucina się w ten sposób dyskusję i to jest jeden z takich drobnych przyczynków do tego, że jednak uważa się, że Donald Trump chciałby być kimś w rodzaju króla, czyli mieć pełnię władzy takiej autokratycznej.
W ostatnich tygodniach była słynna sprawa, Donald Trump powiedział, że ten człowiek nie powinien pracować w telewizji i prowadzić programu.
I przegrywem tutaj właściwie jest Trump.
Donald Trump się tym na pewno nie przejmuje, ale jacyś tam politycy, senatorowie, kongresmeni, republikańscy może się tym trochę przejmują,
Bo Donald Trump odejdzie, a oni zostaną i jakoś będą musieli sobie radzić dalej.
Ostatnie odcinki
-
Rozmowa z Zuzanną Hazupską: Między dyżurem społ...
22.04.2026 11:44
-
Yehuda Prokopowicz, półfinalista XIX Konkursu C...
20.04.2026 13:27
-
„Kołobrzeska Debata Samorządowa”. Czy miastu gr...
20.04.2026 11:59
-
„Kołobrzeska Debata Samorządowa”. Czy miastu gr...
20.04.2026 11:38
-
#Oscar #BiałyDom #GabinetOwalny” - znaczenie i ...
20.04.2026 11:22
-
"Tak działa państwo" autorstwa Jarosława Banas...
20.04.2026 11:22
-
Słowa jako Architekci Rzeczywistości: Od Geopol...
19.04.2026 22:04
-
„Słownik na Fali”. O mundialu i zaburzeniach se...
19.04.2026 21:53
-
Słownik na Fali. Zmartwychwstanie, śmigus-dyngu...
18.04.2026 09:58
-
Rozmowa Jarosława Banasia z Michałem Nogasiem o...
18.04.2026 09:53