Mentionsy
Konferencja prasowa prezesa PŻB Piotra Rederskiego (pełna wersja). O przycznach opóźnień wyplat dla załogi.
Bałtycki kurs na przetrwanie: ( tekst na podstawie nagrania) Między „stępką” a pustym portfelem.
Zamiast pełnych przelewów na kontach, załogi zobaczyły wypłaty w ratach, a zamiast spokoju – medialny szum wokół kondycji narodowego armatora.
Aby zrozumieć, dlaczego kołobrzeska firma wpadła na finansową mieliznę, trzeba przyjrzeć się nie tylko dzisiejszym decyzjom, ale przede wszystkim „duchom przeszłości”.Prezes zarządu Piotr Redmarski wprost wskazuje winnych obecnej sytuacji. Największym ciężarem u nogi PŻB okazała się słynna już „stępka”, która zamiast stać się fundamentem nowoczesnego promu, stała się symbolem 15 milionów złotych straty. Dla lepszego zobrazowania skali: to równowartość czterech miesięcy wynagrodzeń dla wszystkich marynarzy firmy. Do tego dochodzi 10 milionów złotych „haraczu” za zgody korporacyjne z poprzednich lat, flota niepotrzebnych, luksusowych samochodów oraz kontrakty menedżerskie poprzedników, które zabezpieczono na kilkanaście miesięcy. Efekt? Gdy obecny zarząd przejmował stery, w kasie zastał okrągłe zero.Nie bez winy jest też urzędnicza machina. Plan ratunkowy oparty na nowej spółce „Polska”, która dzięki optymalizacji floty ma przynieść nawet 100 milionów złotych oszczędności, utknął na pół roku w oczekiwaniu na decyzję UOKiK. Ten czas, w połączeniu z przedłużającymi się procedurami bankowymi dotyczącymi 45-milionowej pożyczki z ARP, stworzył lukę w płynności, którą odczuli pracownicy.Kiedy zatem nastąpi finansowe uspokojenie? Dobra wiadomość jest taka, że pracownicy lądowi mają już uregulowane zaległości. Marynarze, którzy do tej pory otrzymali nieco ponad połowę należności (średnio po 1200 euro na osobę), muszą poczekać jeszcze chwilę. Reszta wynagrodzenia ma zostać wypłacona w najbliższy poniedziałek, gdy tylko na konto firmy wpłynie 800 tysięcy euro od kontrahenta czarterującego jeden z promów.Zarząd zapewnia, że obecne problemy to sytuacja incydentalna. Prawdziwym kołem ratunkowym będzie wspomniana pożyczka z ARP, która ma całkowicie pokryć przeterminowane zobowiązania, oraz nadchodzący sezon letni. To właśnie miesiące od czerwca do września generują aż 60% rocznych przychodów armatora. Jeśli zapowiedzi o zyskach i oszczędnościach wynikających z nowej struktury floty się potwierdzą, PŻB ma szansę wyjść na prostą.
Rozdziały (8)
Prezes PŻB Piotr Rederski przedstawia historię firmy, od 2015 roku do 2024, w tym opisywane są problemy finansowe i kontrowersje.
Prezes opisuje problemy finansowe związane z stępką i kredytami, podkreślając negatywną rolę niektórych pracowników firmy.
Prezes odpowiada na pytania zasiadających, m.in. o wypłaty w raty i finansową sytuację spółki.
Prezes wyjaśnia finansową sytuację spółki i plany na przyszłość, podkreślając konsekwencje pomocy dawnych pracowników.
Prezes opisuje negocjacje z kontrahentami i decyzje dotyczące linii transportowych, podkreślając konsekwencje tych działań.
Prezes opowiada o swojej historii w PŻB i perspektywach firmy, podkreślając optymizm i plany na przyszłość.
Prezes PŻB Piotr Rederski omawia sytuację z Związkiem Zawodowym, podkreślając, że ma na uwadze dobre relacje z zarządem firmy i zapewnienie płac dla pracowników.
Rederski wspomina o przeszłości firmy, podkreślając, że sytuacja obecna jest incydentem i że firma ma plany na przyszłość.
Szukaj w treści odcinka
Rzeczywiście kilka faktów takich wymaga wyjaśnień ze strony zarządu, co dzieje się w PŻB.
Oczywiście wiem, że za chwilę będzie też konferencja, powiedzmy sobie, panów, którzy są zatroszkani od lat sytuacją w PŻB.
Wróćmy sobie do 2015 roku, kiedy PŻB rozkwitło, zakupiło nowy prom Mazowia.
Proszę sobie wyobrazić, że przez cztery miesiące nie mogliśmy uzyskać od tych panów, którzy dbają o dobro PŻB, żadnej zgody.
Tak właściciel zachowywał się względem PŻB.
No i oczywiście ci panowie, którzy tak dbają o dobro PŻB również zachowywali się trochę dziwnie dla mnie, a wręcz na szkodę spółki.
Znowu ci panowie, którzy troszczyli się o dobro PŻB, zapewniali, że budowa jest w terminie.
Dochodzimy do roku 2021, kiedy ta pomoc tych panów nadal zatroskanych od PŻB powoduje, że 10 lutego zwracam się do stoczni Gryfia z żądaniem, żeby oddano pieniądze za stępkę, która została wyrezentowana, która nie była w budowie.
Taka pomoc była ze strony tych panów, którzy za chwilę będą też wymieniali, jakie to nieprawidłowości były w PŻB.
Dla porównania trzy promy, które były kupowane przez PŻB miały niższą ratę kredytową niż jeden prom podpisany przez ten zarząd w czarterze.
To jest ta pomoc panów, którzy tak zatroskani są, dzisiaj będą wykazywali, jak byli zatroskani o dobro PŻB.
Mamy też podpisaną, już zostało to zakomunikowane w prasie, pożyczkę 45 milionów, czyli kompletnie nam pokryje zobowiązania, które mamy przeterminowane w PŻB.
Także wychodzimy na prostą i teraz apel do wszystkich, którzy zależy na dobro PŻB.
Mam też apel do tych panów, którzy tak są zatroskani o dobro PŻB.
Dobro PŻB zostało wypracowane przez pracowników Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.
Proszę już więcej nie pomagać PŻB,
Niech w końcu zostawią to dobro w ramach PŻB.
Rzeczywiście, na sercu dobro PŻB, żeby zaufali mi.
Nie chcę, żeby teraz była PŻB rozgrywana politycznie, zgrywają się następne wybory i będzie to oczywiście tematem pensja, która od dwóch lat została wypłacona w ratach.
Nie marnujmy tego dorobku, który jest w tej chwili wypracowany przez załogę PŻB.
Stępka 15 milionów dzięki pomocy panów, którzy są tak zatroskani i za chwilę będą wykazywać jak oni się troszczą o dobro PŻB.
I trzeci, czy nie uważają Państwo, że ta polityka informacyjna PŻB jest trochę takim gaszeniem pożaru?
Czy teraz warto robić, nie wiem, jakąś chućpę na tej sytuacji finansowej, czy też zaufać i to, co ja przewiduję przez następne lata, bo ja nie jestem tym, który sobie plan założył na jeden rok, ja widzę to na trzy, cztery, pięć lat, jak my będziemy zmieniać strukturę tego, działalności tej PŻB.
Gdyby nie było tej pomocy, tych panów, którzy dzisiaj się tak zatroszczą o PŻB, tak jak mówiłem, wstępka 15 minut.
Czy takiej pomocy chcą pracownicy PŻB?
Oczywiście PŻB przez 50 lat przeżywała różne chwile.
Natomiast robili sobie zdjęcia przed tym i chwalili się, że jakie to wielkie żagle PŻB złapał wiatry w Teżak.
Proszę, żeby ręce od dobra PŻB były usunięte.
PŻB samo sobie poradzi.
Jak pierwszy raz chyba Pan obejmował fotel prezesa w PŻB, to sytuacja spółki też była ciężka.
Te oszczędności, co mówiłem, te setki, dziesiątki milionów, ale ponad na pewno 100 milionów, no to w 40% trafi do PŻB.
Stanowisko Związku Zawodowego, które reprezentuje, czy Związku Zawodowych w PŻB jest jasne.
Ostatnie odcinki
-
Bitwa o duszę kultury: Bolloré, Soros i polskie...
22.05.2026 09:52
-
Bitwa o duszę kultury: Bolloré, Soros i polskie...
22.05.2026 09:42
-
„Słownik na Fali”. Matura i transkrypcja. Język...
17.05.2026 09:39
-
Słownik na Fali o maturach, pożarach i "kolorow...
08.05.2026 13:16
-
Kołobrzeska Debata Samorządowa. Bazar w centrum...
07.05.2026 10:35
-
Kołobrzeska Debata Samorządowa. Utracone lotnis...
07.05.2026 10:29
-
W Słowniku na Fali o język streamingu i rewoluc...
01.05.2026 10:56
-
Analiza napięć transatlantyckich i ich wpływ na...
30.04.2026 05:31
-
Patriotyzm 2.0: Cyfrowa Rewolucja Pokolenia Str...
29.04.2026 08:02
-
Konferencja prasowa prezesa PŻB Piotra Rederski...
25.04.2026 15:40