Mentionsy

Jamrozek wrażliwie
Jamrozek wrażliwie
11.02.2025 06:00

Czy można wybaczyć ojcu, który chciał zabić? Grzegorz Polakiewicz o rodzinie, drodze, chorobie i Kościele

Historia jego życia, to gotowy scenariusz na film! Grzegorz Polakiewicz nazywany jest wędrownym ewangelizatorem i przyjacielem biskupów. W dzieciństwie doświadczył odrzucenia przez ojca, który próbował go zabić, a któremu wybaczył. Pięciokrotnie, o jednej nodze i o kulach, przeszedł też Drogę do Santiago de Compostela. Pomimo wciąż obecnych trudności żyje pełnią życia W podcaście Grzegorz dzieli się swoimi niezwykłymi doświadczeniami. Opowiada o tym: Jak radził sobie z trudnymi relacjami rodzinnymi i wybaczeniem ojcu, który chciał mu odebrać życie? Jakie wyzwania wiążą się z pielgrzymowaniem do Santiago de Compostela, zwłaszcza w obliczu niepełnosprawności? Dlaczego jego misja ewangelizacyjna? Czy nie jest mu trudno być w Kościele targanym skandalami m.in. pedofilskimi? "Jamrozek Wrażliwie" to przestrzeń dla szczerych i wrażliwych rozmów o psychologii, relacjach międzyludzkich i sztuce radzenia sobie z wyzwaniami życia codziennego. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Kościele"

I o ironio poprzez ludzi, którzy też nie tkwią głęboko zakorzenieni w Kościele.

Ja też często mam chwile takie, że boli mnie, co się dzieje na przykład w moim Kościele.

Że kocham Kościół nie ze względu na jakiegoś księdza czy jakąś osobę, ale kocham Kościół ze względu na Jezusa, który w tym Kościele jest żywy.

Trochę wyprzedziłeś moje pytanie, bo chciałem cię spytać, jak odnajdujesz się dzisiaj w Kościele, w którym wychodzą na światło dzienne różne rzeczy związane z pedofilią, sprawy finansowe.

Bo tak się zdarza, że nieudacznicy życiowi przychodzą do seminarium, chcą zostać księżmi, zostają tymi księżmi, bo są grzecznymi, potulnymi alumnami w korytarzach seminaryjnych, nigdy się nie odezwą, nie mają swojego zdania, dobrze się prześlizgnąć, a później taki nieudacznik życiowy robi sobie karierę w Kościele, nie wierząc.

I myślę, wracając do Sedna, o którym rozmawiamy, że jeżeli biskupi przełożeni w seminariach skupiliby się bardziej na formacji chłopaków i rzeczywiście dopuszczali tych, którzy są z głębokiego przekonania, wiary i powołania w tym miejscu, to nie byłoby mnóstwa problemów w Kościele teraz.

Że nie ma tylko zła w Kościele.