Mentionsy

Jamrozek wrażliwie
Jamrozek wrażliwie
11.02.2025 06:00

Czy można wybaczyć ojcu, który chciał zabić? Grzegorz Polakiewicz o rodzinie, drodze, chorobie i Kościele

Historia jego życia, to gotowy scenariusz na film! Grzegorz Polakiewicz nazywany jest wędrownym ewangelizatorem i przyjacielem biskupów. W dzieciństwie doświadczył odrzucenia przez ojca, który próbował go zabić, a któremu wybaczył. Pięciokrotnie, o jednej nodze i o kulach, przeszedł też Drogę do Santiago de Compostela. Pomimo wciąż obecnych trudności żyje pełnią życia W podcaście Grzegorz dzieli się swoimi niezwykłymi doświadczeniami. Opowiada o tym: Jak radził sobie z trudnymi relacjami rodzinnymi i wybaczeniem ojcu, który chciał mu odebrać życie? Jakie wyzwania wiążą się z pielgrzymowaniem do Santiago de Compostela, zwłaszcza w obliczu niepełnosprawności? Dlaczego jego misja ewangelizacyjna? Czy nie jest mu trudno być w Kościele targanym skandalami m.in. pedofilskimi? "Jamrozek Wrażliwie" to przestrzeń dla szczerych i wrażliwych rozmów o psychologii, relacjach międzyludzkich i sztuce radzenia sobie z wyzwaniami życia codziennego. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Kamino"

To mnie zawsze zastanawiało, czy na Kamino idzie się po to, żeby być samemu ze sobą, z Bogiem, czy jednak z innymi ludźmi.

Teraz myślę o tym ostatnim kamino, bo rozumiem, że każde jedno to trochę inne kamino również, jeśli chodzi o te intencje.

Znaczy się, zawsze na kamino brałem intencje wszystkich osób, które prosiły mnie o modlitwę, które prosiły mnie, żebym o nich wspomniał.

A czy gdybyś miał dwie nogi, a nie jedną, gdybyś był na kamino bez kul, a nie z kulami, to myślisz, że poznałbyś tych ludzi, których spotkałeś?

Przecież na kamino też nawiązują się przyjaźnie zdrowych ludzi.

Te piękne, ale i te trudne, bo i takie na kamino były.

No to dlaczego ja teraz idę na kamino, rozmawiam z ludźmi?

I między innymi kamino było przynajmniej dwukrotnie to francuskie i pierwsze kamino portugalskie były po takich doświadczeniach.

Myślę też o twoich pierwszych kamino, bo tam też tych spotkań było wiele niesamowitych.

Choćby na tym pierwszym kamino, na drugim kamino spotkałem Inej Reina z Niemiec, którzy ściągnęli mnie do Niemiec i zrobili mi protezę.

No fajny przypadek, idziesz na kamino, gdzie spotykasz setki osób i akurat pośród tych setek osób znajdują się ludzie z Niemiec,

To jest, myślisz, że takie określenie, którego nam może nie tyle brakuje, ale którego ty doświadczyłeś sporo na Kamino?

Bo spotkałem dwoje młodych ludzi na kamino, którzy w momencie, kiedy wylądowałem w szpitalu i musiałem zrobić kilkodniową, krótką przerwę w Leon ze względu na nogę,

I kiedy spotkaliśmy się we Włoszech na koniec tego spotkania właśnie od Antonello, czyli tego chłopaka, którego spotkałem na Kamino i u którego żeśmy byli, usłyszałem te słowa zacytowane przez ciebie, ti voglio bene.

To tak jak ja ci opowiadałem, że ja nie idę z poczuciem, że muszę wypełnić jakąś wielką misję, peacemaker, idę na kamino, by zaprowadzić miłość w pokój.

I z takim nastawieniem szedłem na pierwsze kamino i z takim ruszałem na to francuskie, że idę z pustymi rękoma i wierzę, że Pan Bóg jest w stanie dużo tam dać przez te ręce drugiemu człowiekowi.

Była taka historia na tym francuskim kamino.

I opowiedziała mi swoją historię, że wyruszyła na kamino po tym, jak ją zostawił mąż.

To też jest droga i to jest to, co ja zawsze powtarzam na Kamino, że Kamino nie kończy się w Santiago de Compostela.