Mentionsy

Jak ona to robi
Jak ona to robi
01.09.2025 05:00

Jak ona to robiła. Jadwiga Jankowska-Cieślak

Na finał siódmego sezonu podcastu „Jak ona to robi” proponuję odcinek specjalny w zupełnie innej formule – Jak ona to robiła – dedykowany zmarłej nagle 15 kwietnia 2025 roku, w wieku 74 lat, wspaniałej aktorce Jadwidze Jankowskiej-Cieślak. Jako młoda dziewczyna debiutowała zjawiskową rolą w filmie „Trzeba zabić tę miłość” Janusza Morgensterna wg scenariusza Janusza Głowackiego (1972). Była pierwszą Polką nagrodzoną na festiwalu w Cannes za główną rolę kobiecą – w filmie o queerowej (!) tematyce „Inne spojrzenie” Károlya Makka (1982). W teatrze pracowała m.in. z Jerzym Jarockim, Jerzym Grzegorzewskim, Krystianem Lupą czy Agnieszka Glińską. Ostatnią rolę zagrała w nagradzanym przedstawieniu „Elizabeth Costello” Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze w Warszawie (w tytułową postać wcielała się wraz z pięcioma innymi osobami aktorskimi). Tę jedyną w swoim rodzaju artystkę wspominają jej współpracowniczki – aktorki: Maja Komorowska, Julia Kijowska, Małgorzata Kożuchowska, Agnieszka Wosińska, Joanna Szczepkowska, Małgorzata Niemirska, reżyserka Agnieszka Glińska, wieloletnia suflerka Magda Jaracz i inspicjentka Karolina Zbrożek.

Nagranie odbyło się w Teatrze Dramatycznym w Warszawie w dniu pogrzebu aktorki w ramach cyklu spotkań o kobietach sceny pt. „Halina i jej siostry”, którego jestem kuratorką i prowadzącą, a patronuje mu magazyn „Vogue Polska”.

Podcastu „Jak ona to robi” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Jadwigi"

grupa aktorek i teatralny współpracowniczek Jadwigi wspomina ją wzruszająco przez śmiech i łzy.

Czyli widzimy, że jest pewna ciągłość od tej nastoletniej Jadwigi.

Różne były Jadwigi.

I tak jakoś mi się przypomniało takie oblicze Jadwigi mniej znane, mniej może takie psychologiczno sophisticated, a bardziej takie, no właśnie w takiej radości, zabawy, robienia czegoś serio fajnego dla dzieci.

Potem jeszcze jak doszli koledzy z Krakowa, to mieliśmy coś takiego jednak w stosunku do Jadwigi, że to jest nasza pani profesor, to jest raz, ale dwa, że to jest jednak laureatka.

I naprawdę pamiętam taki zachwyt nad tym, że słucham Jadwigi i się zastanawiam pierwszy raz, że to co mówimy to jest jedno, ale to w jaki sposób to mówimy jest jakieś dla mnie fascynujące i w ogóle absolutnie kluczowe.

Ja myślę, tak do tych żartów nawiązując, że jak teraz tak patrząc w ten internet, akurat nie Messenger, na te wszystkie komentarze, które się pojawiły po śmierci Jadwigi, to nagle właśnie to był ten tłum fanów, który być może czasami jej nie gonił, a powinien, a on się nagle objawił tam i nawet

Ja jestem jedyną osobą z towarzystwa tutaj pań, która nie odważyła się nigdy do pani Jadwigi powiedzieć Jaćka, chociaż mi proponowała.

Właśnie też przed sekundą przypomniałam sobie, jak dyrektor Cieślak, mąż pani Jadwigi, mówił o niej zawsze, że moja żona cierpi na syndrom dojarki.