Mentionsy
"Byłam zakochana w innym, gdy wychodziłam za mąż" - pisały kobiety w pamiętnikach. Antonina Tosiek
Antonia Tosiek - literaturoznawczyni, pisarka (również wierszy), autorka książki 'Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet'. To esej o życiu kobiet, które pisały o sobie przez całe stulecie i wysyłały pamiętniki na konkursy. Antonina nie tylko przeczytała wiele zachowanych rękopisów, ale przede wszystkim w swojej książce nadała kontekst opowieściom, które kryją się na kartach zachowanych pamiętników. Jak wyglądało życie na wsi? Czy to coś jak "Chłopki"? Jak wygląda historia Polski widziana z perspektywy XX-wiecznej wsi i dlaczego ten obraz nadal może mówić dużo więcej o Polsce dziś, niż może się nam wydawać. Tak jak mówię w podcaście - uważam tę książkę za świetną i absolutnie wartą przeczytania, polecam naszą rozmowę i późniejszą lekturę. A, no i dowiesz się też co o tym wszystkim miał do powiedzenia Wiesław Myśliwski.
Rozdziały (11)
Autorka przedstawia się i opowiada o swoim biograficznym kontekście.
Autorka opowiada o swoim biograficznym kontekście i opisuje swoją książkę jako fenomenalną.
Autorka opowiada o znalezieniu pamiętników chłopów w 2016 roku i jej emocjonalnej reakcji na to.
Autorka opowiada o historii archiwów pamiętników i ich przeznaczeniu, a także o problemach z utrzymywaniem ich.
Autorka opowiada o swojej pracy nad książką i inspiracjach do jej pisania.
Autor opowiada o zaletach korzystania z oryginalnych tekstów pamiętników, podkreślając, że można zacytować dokładnie, co piszą autorki, a nie opowiadać o ich doświadczeniach. Mówi o braku cenzury i redakcji w oryginalnych tekstach.
Autor opowiada o trudnościach wyboru materiału do książki, podkreślając, że musi utrzymać równowagę między ciekawością opowieści a rzetelnością źródeł. Mówi o problemach z wydawnictwem i redakcji, a także o znaczeniu wiarygodności źródeł dla historii tych kobiet.
Autor opowiada o roli wstydu w pisowni i doświadczeniach kobiet, podkreślając, że wstydu jest sporo w pamiętnikach, a często kobiecie trudno jest opisać swoje doświadczenia, bo jest przekonana o swojej gorszości.
Rozmowa o krytykowaniu źródeł i narracji, a także o popularności i fenomenie sprzedaży książek opartych na doświadczeniach kobiet z lat 90. i współczesności.
Diskurs na temat odpowiednich rozmiarów i jakości powieści, w tym krytyka 300-stronicowego standardu wydawnictwa.
Kobieta opowiada o swoich ulubionych pisarzach i powieściach, w tym o „Ziemi obiecanej” Stanisława Wyspiańskiego, Emilu Zolę i Roberto Bolanii.
Szukaj w treści odcinka
Oczywiście to jest taka rzecz, która się najbardziej rozwinęła w PRL-u, bo w latach sześćdziesiątych były takie lata, kiedy konkursów rocznie organizowano sto kilkadziesiąt nawet, nie?
Nikt się tym nie interesuje, no bo to jest opowieść o PRL-u, z środka PRL-u, czyli niedobra, bo wiadomo, są lata 90., więc wszystko, co jest jakąś pozostałością po PRL-u, to musi być obciążone brzydkim, cenzorskim, prokomunistycznym jakimś tam bagażem.
Wydaje nam się, że np. taka PRL-owska modernizacja rolnictwa, no to wiadomo, snopowiązałka, super wynalazek.
No bo my na przykład, właśnie aborcja jest jedną z takich tematów bloku, w którym trochę mamy pomyślany PRL, nie?
No, że w PRL-u była wolna aborcja.
Ogólnie to jeden PRL?
Nie, PRL był wiejski i miejski.
A potem się jeszcze okazuje, że PRL był kobiecy i PRL był męski.
W PRL-u w latach 50., kiedy wprowadzono na początku w 56., a potem w 59. roku faktycznie dostęp do aborcji, wyglądało to tak, że jeżeli kobieta na wsi chciała usunąć ciążę,
I potem, kiedy rozpoczęła się w PRL-u cała taka misja nowoczesnej medykalizacji i walki z zabobonem, to często wsi tak naprawdę odebrano dostęp
No i potem sobie myślimy, PRL dał nam szpitale, dał właśnie powszechne ubezpieczenie.
Mamy wszystkie te historie, że w PRL-u w każdej szkole był dentysta.
Ja jeszcze, to nie był PRL, wiadomo, ale ja też jeszcze miałam w szkole dentystę.
Ale cała ta historia o tym, że PRL nam przyniósł po prostu i zmienił, i dał tę opiekę zdrowotną, jest opowieścią o miastach.
No i wiesz, cała narracja o tym, że oni są jakimś zbytkiem po PRL-u, nie?
I problem jest taki, że na przykład krytykowanie źródeł pochodzących z PRL-u ma
Pewnego rodzaju racje, gdzieś tam w którymś miejscu, że na przykład badanie historyków czy socjologów, którzy opracowywali historię polskiej wsi, czy w ogóle historię polskiej klasy ludowej w PRL-u, wiadomo, że one były ideologicznie w jakiś sposób skrzywione, że one opowiadały o sojuszu chłopsko-robotniczym, nastawieniu się przeciwko inteligencji i w ogóle, wiadomo, ludu Warszawy powstań.
Więc nie można powiedzieć, że to były PRL-owskie badania, więc na pewno je wyrzucamy, nie?
A to miała być opowieść właśnie o tym, kim jest wspólnota, skąd się wzięła, dlaczego wygląda tak, jak wygląda, czym jest prześnienie, lederowskie rewolucji, czym jest opowieść o awansie, o tym, jaki był tak naprawdę PRL, jakiego nie było, czym jest wstyd.
Ostatnie odcinki
-
JIMEK: Snoop Dogg ma lekko wyje*ane
01.06.2026 03:45
-
Wojciech Tochman: Jak ratowanie zwierząt na woj...
29.05.2026 07:22
-
Tomasz Stawiszyński: Śmierć, filozofia, teorie ...
26.05.2026 04:04
-
Paulina Mikuła: Karolu, bardzo cię lubię, nawet...
22.05.2026 03:53
-
To nie mogłoby się wydarzyć bez polskiego troty...
20.05.2026 04:00
-
Iwo Baraniewski - rekord UFC: 117 sekund i dwa ...
18.05.2026 03:02
-
Grażyna Torbicka - jedyny taki wywiad
11.05.2026 04:00
-
Dyskryminacja mężczyzn | Debata, którą trzeba r...
08.05.2026 03:50
-
Kaziu Rapglass: historia polskiego rapu
05.05.2026 07:10
-
Ekspert ds. etykiety tłumaczy zasady, które każ...
30.04.2026 03:48