Mentionsy

Idź Pod Prąd NOWOŚCI
Idź Pod Prąd NOWOŚCI
16.03.2026 09:42

Dlaczego państwo stanęło w dryfie? | IPP

Sejm wybrał sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To może być szansa na wyjście z prawnego impasu w Polsce. Ale na drodze stoi Nawrocki, który zapewne nie będzie chciał odebrać przyrzeczenia od nowych sędziów. Czy da się wyprowadzić państwo z dryfu? Kto to może zrobić? Po co w ogóle jest Trybunał? Gość: prok. Włodzimierz Blajerski #IPPTVNaŻywo #polityka #Polska #Blajerski ---------------------------------------------------- 📲 Wesprzyj BLIK-iem: +48 791 521 721 ☕ Postaw kawę: https://buycoffee.to/idzpodpradtv 🎯 Zostań Patronem: https://patronite.pl/idzpodprad 🧩 Dotpay / PayPal: https://idzpodprad.pl/wsparcie 🇺🇦 Pomoc Ukrainie: https://idzpodprad.pl/wsparcie-dla-ukrainy/ 📧 Napisz: [email protected] 📱 Zadzwoń: 536 813 435 🐦 X: https://x.com/idzpodpradpl 🗣️ Pastor Paweł Chojecki X: https://x.com/PawelChojecki 📘 Facebook: https://www.facebook.com/idzpodprad 📸 Instagram: https://www.instagram.com/idzpodprad.tv/ 🎧 Słuchaj na Spotify: https://open.spotify.com/show/2EDiVexaS50oVEd6ano1XS 📱 Słuchaj programów NA ŻYWO przez telefon: 814669315 lub 814669316 Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 273 wyników dla "PO"

Jeśli chcesz, żeby powstał kolejny odcinek, dorzuć się najprościej blikiem.

Witajcie, Paweł Chojecki, Telewizja Idź Pod Prąd.

Dzisiaj kolejna ważna lekcja o Polsce dla tych, którzy są zatroskani tym stanem, który przypomina, jeśli chodzi o człowieka, stan przedzawałowy.

Dzisiaj w roli państwowca, bo nie wiem czy wiecie, że spora część naszego ustroju prawnego to są pomysły pana prokuratora Blajerskiego jako jeszcze

Popierają.

Czyli to są takie sygnały, że państwo znowu jest w dryfie, znowu wychodzimy na ulicę, znowu jest głęboki podział, znowu, i tu najważniejsze, instytucje państwa nie funkcjonują.

O którą toczy się teraz bój, bo Konstytucja mówi, że to Sejm wybiera tych przedstawicieli, a pan Nawrocki mówi, że to on i że on nie podpisze, bo jemu się nie podobają i tak dalej.

No to ja wam powiem przez kogo to zamieszanie, bo pomysł Trybunału Konstytucyjnego

Do polskiego prawodawstwa ściągnął właśnie ten człowiek, który siedzi obok mnie.

Solidarność przygotowywała się do posprzątania czy zbudowania państwa polskiego po tym chaosie nie tylko bezprawia, ale też i bezpaństwowym komunizmu.

I Włodzimierz Brajerski był szefem zespołu programowego Praworządność i Prawa Obywatelskie.

I Trybunał Konstytucyjny był na czele tych postulatów.

A teraz oddaję już głos świadkowi historii tamtych czasów, no bo co ja będę wam opowiadał o tym.

Dlatego ja to powiedziałem.

Otóż to mamy rzeczywiście rok 1981 i jest ten ruch naprawy Rzeczypospolitej taki obywatelski.

On się tworzy we wszystkich nurtach, społeczeństwach.

Na pierwszej części tego zjazdu są wybrane odpowiednie zespoły programowe.

Jeden z zespołów programowych to jest Zespół do Spraw Praworządności i Praw Obywatelskich.

Żeby była niejako dyskusja wewnątrz, żeby była polemika.

Zjazd stara się ułożyć tak, żeby był na czele takich zespołów, każdego z zespołów, było ich kilkanaście.

W istocie rzeczy pod moim przewodnictwem obraduje ten zespół w przerwie między jedną turą zjazdu, a drugą turą zjazdu.

I ten dokument dotyczący praworządności i praw łotewskich, który później jest w znacznej części inkorporowany już do całego ogólnego, przyjętego przez zjazd programu, to jest przeze mnie sygnowany, podpisany i rzeczywiście jednym z istotnych składników tego postulatu, które tam już dosyć w skrócie ten wielki zjazd, ten wielki program opowiada,

I pomysł Blajerskiego, tak już powiem, zostaje przyjęty, że jako taki trochę, można powiedzieć, listek figowy komuniści chcą pokazać, że jednak idą w kierunku demokratyzacji państwa.

To właśnie w Polsce się dzieje 1982 rok.

Ona była stworzona dla komunistów, ale świetną rolę by odegrała w nowych czasach, gdyby jej nie psute, ale zaraz państwo na ten temat szerzej i dokładniej powiem.

W sumie zawsze mieli ponad dwie trzecie.

I żeby sobie zapewnić taką pozycję dominującą, to oczywiście wprowadzają, że dwie trzecie osób delegatów sejmów, posłów musi wybrać takich członków Trybunału Konstytucyjnego.

I oczywiście jeszcze jeden jest element, że jakby im się coś i tak coś nie powiodło, no to wprowadzają, że ten Trybunał Konstytucyjny nie ma ostatecznego głosu, tak jak później to zostanie zepsute, jak będziemy rozmawiali, że można te postanowienia

Zmienić poprzez to, że Sejm się nie zgodzi z takimi decyzjami, czyli nie są one ostateczne, nie są wiążące.

Jest to bardzo ważne postanowienie, dlatego że zwróćmy uwagę, jeżeli mówimy, że mamy 15 takich ludzi, którzy ponad całym systemem tworzącym prawo

Wypowie się, że oni orzekają, że to jest sprzeczne według nich z konstytucją, a poglądy prawne zawsze są, prawnicy mają zawsze ostry spór w wielu różnych kwestiach.

Możemy oczywiście pamiętać, że oni sobie sami nie mogą takich orzeczeń wydawać, tylko to zawsze musi być odpowiednia skarga skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, ale nie mniej można jej inspirować wśród tylu stron sporu politycznego, konstytucyjnego,

Oni oczywiście o tym nie myśleli, żebyśmy nie przesadzali, ale ta instytucja jest i z drugiego powodu bardzo dobra, gdy już wchodzimy w czasy...

że mamy wolne wybory do Sejmu i rzeczywiście, przynajmniej od strony formalnej, demokrację, bo wiadomo, że strony komunistyczne weszły z majątkiem, z pieniędzmi i pod tym względem były przywilejowane, ale o tym jeszcze innym zagadnieniem możemy długo rozmawiać.

Którą pozbawiono nas, bo nie podzielono majątku PZPR, tak jak ZHN zgłosił taką ustawę.

Takie rozwiązania w sytuacji, gdy wchodzimy w demokratyczny kraj, wymuszało, że jedna partia, ani jedna koalicja, ani jedno ugrupowanie nie ma w ręku tego ostatecznego narzędzia.

Bardzo źle urządzonym, który to pozwala na taką patologię, to jest weto prezydenckie.

Pokazywaliśmy tu wzór niemiecki, że kiedy to zespół prawicowych ugrupowań nie mógł się dogadać ze swoimi małymi koalicjantami i groził pad państwa, no to wtedy liderzy drugiej strony, czyli tej socjalistycznej, oni, żeby ratować państwo, dogadali się z tymi chrześcijańskimi demokratami,

Wielką koalicję i kanclerz i tak dalej, także... Taka propozycja była i u nas, państwo wiecie, popis to właśnie było... Niemcy odwzorowali to, co do nas nie doszło do skutku, bo się niestety nienawiść liderów doprowadziła, że do tego nie doszło, do takiej zgody, do takiego... Ale rzeczywiście również między innymi

To jest zupełny brak wyobraźni tych, którzy w ten sposób dokonali takiej zmiany, dlatego że

Od tej pory każdy mówił, że kto wygra Trybunał, ten rozstrzygnie na swoją korzyść i jeżeli to będzie siła, która nie będzie siłą pojednawczą, dążącą do wspólnego dobra, tylko destrukcyjna, to ona to wykorzysta właśnie do destrukcji.

Czyli zobaczcie, to jeszcze komuniści tworząc zręby na podstawie oczywiście pomysłu Solidarności i prokuratora Blajerskiego, zręby Trybunału Konstytucyjnego, dali właśnie te dwie trzecie, żeby musiało, dwie trzecie posłów musiało się zgodzić na wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego, że to wymagało wtedy naprawdę konsensusu i jakiejś takiej gwarancji, że

Teraz mamy już zwykłą większość i PiS postanowiło to wykorzystać i zawłaszczyć.

I teraz każda ustawa, która im się nie podoba, no to oni do Trybunału i do widzenia.

A oprócz tego oczywiście, mając całą legislaturę, zmienili również odpowiednio pod swoim kątem przepisy.

To oznaczało, że gdy zdobyli przewagę, to tych, których respektować musieli, że są, których otrzymali jakby jeszcze z nadania Sejmu, gdy rządziła PO, PSL, to mieli większość w głosowaniu.

Po mniejszych układach mogłoby się coś tam wymknąć spod kontroli.

Przecież ta krótkowzroczność twórców konstytucji polegała na tym,

że oni za wszelką cenę próbowali w ten sposób dotrzymać układu okrągłego stołu.

Bardzo konkretny przykład podam.

Uchwalił ustawę podpisaną przez prezydenta, która pozwalała, dopuszczała, że Sąd Najwyższy w drugiej instancji, a w pierwszej Sądy Apelacyjne mogą badać dokonania sędziów stanu wojennego i dokonać rozliczeń w ten sposób, że

Nie dają oni rękojmi niezawisłego wymiaru sprawiedliwości poprzez to, że sądy najwyższe w ostatniej instancji badałyby, że orzecznictwo ich konkretne wskazuje, że byli posłuszni wobec PZPR.

I ta ustawa, która naruszała, pamiętacie państwo, tę główną podstawę ładu, jaki stworzył Okrągły Stół,

To on polegał w takim zawołaniu słynnym, że sąd oczyści się sam.

Czasami bracia można pomylić.

I to postanowiono dotrzymać.

Nie będzie tego wstrząsu, jeżeli nie rozliczymy chociażby kilku autorów, posłów sędziów, którzy byli sędziami stanu wojennego i wydawali te czasami skandaliczne wyroki jako raczej kaci niż, no może nie kaci, kaci to byli w latach 44-49.

Tak, ale na poziomie prawodawstwa mówi się prawa naturalne.

To będą oskarżali i że to właśnie da im powód, asumpt, uzasadnienie do tych wszystkich zamachów na sądy, na Sąd Najwyższy.

Uchylił przepis, który jakoś tam próbował, zresztą nie administracyjnie, nie w taki sposób, że likwidujemy kogoś, minister sprawiedliwości skreśla, wyrzuca.

Po badaniach, po opiniach, po ekspertyzach... I z możliwością odwołania się... Odwołania się do Sądu Najwyższego.

Tam był podwyższony próg, skład co najmniej pięciu sędziów zawodowych, nie jakichś tam ludzi z jakichś po radziecku... Ławników.

Tak brakowało wyobraźni, że te zwykłe takie dotrzymywanie umów, które już nie ma potrzeby dotrzymywać,

Ale w dodatku to gwarantowało również tej stronie drugiej pozycję niewzruszoną.

Czyli to zrobili ludzie Okrągłego Stołu, czyli z jednej strony to powiedzmy Michnik, jego środowisko, Geremek, a z drugiej strony oczywiście najpierw Jaruzelski, Kiszczak, potem już następcy.

I tu pozwolę sobie na taką dygresję.

Pan w tym czasie był przeciwnikiem, był poza okrągłym stołem.

Jaką ze mną starali się przeprowadzić i pozyskać moją jakoś koncyliacyjną zgodę.

I trzeba pewnie mnie było pozyskać do przyszłego już... Widać, że tworzy się przyszły nowy układ, tak?

Nie mogą oni ani protestować, ani może ktoś powiedzieć, że może ich dezawuuję, ale zaprosili mnie osobiście do Warszawy pan Geremek i pan Mazowiecki w obecności pana profesora z KUL-u Adama Stanowskiego.

I zaproponowali, żebym przystąpił do tego układu.

To tak było wyrażone, że tworzymy wewnątrz naszego ruchu solidarnościowego taką ligę narodową, ligę niepodległości.

Ja uznałem, że ona miała być poufna.

Ja w związku z tym odpowiedziałem, że nie mogę być jakimś koniem trojańskim wobec własnych kolegów.

Wygląda mi to również, że to wygląda na jakieś trochę masońskie podejście, które ja...

Trzeba powiedzieć w sposób bardzo jednoznaczny.

To było grzecznie i ładnie i miało pozostać w poufności i do dzisiaj pozostawało.

No ale historia potrzebuje, uważam, również rozliczeń.

Więc skoro już do takich rzeczy sięgamy, to trzeba o tym powiedzieć.

Od tego momentu oczywiście moje liderowanie się powoli bardzo wyraźnie kończyło.

Komitet Obywatelski chce wejść tylko w pewne miejsce, tak samo jak Komitet Wojewódzki i nie mając legitymacji powszechnej z wyborów, przynajmniej w tej części, w której dostaje zgodnie z układem Okrągłego Stołu swoją pulę, swoje miejsca,

Robi się nowa siła przewodnia, która desygnuje w istocie rzeczy posłów.

Próbuję zablokować dyskurs polityczny i wielokulturowość, pluralizm polityczny i partyjny.

I to skłania mnie wtedy, że... Bo kiedy przestaję być liderem w wyniku tego, że jest pewien przewrót w związku zrobiony pod moją nieobecność, po prostu...

Zagłosowano podczas mojej nieobecności, dobierając do składu kierownictwa osoby, których bym nie dopuścił, gdybym mógł być, ale przez pół roku nie mogłem być na posiedzeniu, bo byłem tak ściśle kryty przez służbę bezpieczeństwa.

Nie chcę powiedzieć, że to wszystko było ukartowane,

Działali wspólnie i w porozumieniu.

Czasami podejrzewałem, że mogły być już jakieś rozmowy prowadzone, żeby określone osoby mogły się znaleźć przy okrągłym stole.

Bardzo jasno to wyraził profesor Chrzanowski, bo ja nie miałem takiej oczywiście pozycji, żeby mój głos był słyszalny, ale mój mentor, nauczyciel, mistrz

Wiesław Chrzanowski, zapytany dlaczego nie wziął udziału w Okrągłym Stole, odpowiedział, że owszem, on akurat miał nawet propozycję, ale nie chciał być listkiem figowym, ponieważ ułożono to tak, że

Strukturalnie dominującą pozycję uzyskiwały tylko dwa środowiska.

Przyjmując takie propozycje, dawałby iluzoryczną, że jest pluralizm.

Bo to nie było tylko w moim regionie, ale i w innych regionach, że następuje pewne wyselekcjonowanie osób, które będą w przyszłości dopuszczone do tego udziału w tej głównej debacie o ustroju takim postkomunistycznym.

Otóż nie tylko te czynniki oficjalne, czyli Polska Zjednoczona Partia Robotnicza z jednej strony, z drugiej strony NZZ Solidarność, ale działało jakieś półtajne czy lekko zawalowane.

Porozumienie osób, prawdopodobnie nawet ponad tymi podziałami, czyli jakaś część ludzi Solidarności, dogaduje się potajemnie z jakąś częścią, to już jest mój wniosek, ludzi SB, czy szerzej można powiedzieć Kiszczaka i Jaruzelskiego, żeby wyselekcjonować odpowiednie osoby, które przejmą stery państwa po 1989 roku.

On się pojawia, ale szybko później zostaje w drodze różnych spisków.

Jak powinno państwo w stylu zachodnim funkcjonować?

powoli spychani na margines za pomocą różnych szwindli.

Także zobaczcie, że to, co dzisiaj apelujemy, dlaczego prokurator Blajerski z takim zasobem doświadczenia, z taką wiedzą, z takimi pomysłami, z gotowym projektem ustaw, znający środowisko doskonale, dlaczego nie dostał jednego złamanego telefonu z Warszawy, od Tuska,

Kiedy nastąpił pierwszy kryzys wywołany upadkiem rządu Olszewskiego i powstaje ten 33-dniowy rząd Pawlaka, rodzą się, zauważcie państwo, tym, którzy nie pamiętają przypomnę, rodzi się porozumienie koalicyjne

które zresztą właśnie Kaczyński za pośrednictwem całej agentury w Solidarności zdołał ten rząd obalić, a w konsekwencji prezydent rozwiązać parlament.

Olbrzymie projekty dotyczące i prywatyzacji, i uszczelnienia granic, i VAT-u, i CEU pobierania finansowo.

Te tak zwane wcześniejsze produkcje, które odprowadzano podatki niby, ale one nie były do żadnej już sprzedaży, bo w wolnym świecie produkcja naszych przedsiębiorstw w ogóle stała się niezbywalna.

To te odpisywane tak zwane podatki od tamtej produkcji to okazały się iluzoryczne, śmieszne.

Trzeba było szkolnictwo uratować, trzeba było szpitale uratować, trzeba było wojsko uratować, policję uratować.

Państwo taką politykę zawarło.

Oczekiwano, że państwo własny program zniszczy za pomocą prokuratury.

Bywały takie wypadki, na przykład włoscy prokuratorzy potrafili obalić własny ustrój, własnego państwa, doprowadzić do przewrotu.

Zobaczcie, że w tym rządzie, o którym mówi pan prokurator, czyli Unia Demokratyczna ZHN, premier pochodzi

Mogliśmy mieć trochę większą zdolność koalicyjną, ale myśmy z góry wiedzieli, że jak zaproponujemy... W ogóle...

Pomysł taki naprawdę wymagało olbrzymiego wysiłku myślenia i przełamania

I nienawiść taka dosyć powszechnie budowana do nas budowała również odwet i było w naszym środowisku olbrzymia niechęć do tej koalicji, więc wymagało niezwykłego myślenia o państwie, że my wyszliśmy z inicjatywą zbudowania tej koalicji.

Gdyby ona nie powstała, to powstaje ten rząd premiera Pawlaka.

Układu parlamentarnego spowodowany tym atakiem na parlament ze strony Macierewicza i którzy chcieli przejąć cały parlament, ale się to nie udało.

To już go nikt by potem nie rozwiązywał, bo on byłby już bezpolegliwy.

Z powodu ataku Macierewicza, to już mówiliśmy.

Z powodu ataku, chcę powiedzieć, jestem uczciwy, skoro są oskarżenia, póki nie zostaną obalone i nie zostanę zrehabilitowany, to ja się wycofuję z pozycji.

Pośrednikiem między panem marszałkiem a kierownictwem głównym, liderem zostaje partii Goryszewski, Henio.

I to od nas pada, że taką osobą najlepszą według nas, bo przecież nie myślimy o tych najbardziej skrajnych postaciach w Unii Demokratycznej, tylko jeżeli ma być jakaś zbieżność, no to ktoś z konserwatywnego ich skrzydła.

I wtedy pada propozycja pani Suchockiej.

Ale tu podkreślę, bo pan prokurator szczegóły pokazał, a ja taki obraz ogólny, że to ZHN wykazał się i taką mądrością polityczną ustąpił, ustąpił walkę o premiera.

No to zobaczcie, że fakty, kiedy się je przeanalizuje, mogą nieco podważyć taką tezę, bo taką mądrością polityczną to właśnie Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe się wykazało.

Ustępuje Pola, jeśli chodzi o tekę premiera, żeby uratować system parlamentarny w Polsce.

No właśnie i to teraz jest Telewizja Idź Pod Prąd, to możemy mówić o tym.

My wszyscy obywatele, bo ten RSW Prasa Książka Ruch Koncern powstał z naszych podatków, z tego co nam kiedyś nie dano.

W związku z tym myśmy uważali, że on się należy powszechnie do wszystkich społeczności politycznych, które biorą udział w tej demokratyzacji.

To jest bardzo dobrze wyszkolony i prokurator Blajerski tu opowiadał kiedy i jak to się stało w czasie

internowania, został wyciągnięty i wysłany na szkolenie pod Koszalin do tajnego ośrodka sowieckiego i tam ten agent GRU przeszedł szkolenie i został rezydentem, czyli nadzorcą agentów tej służby na Polskę.

Dodatkowo był pospolitym złodziejem, bo Macierewicz rozumiał potrzebę prasy i ukradł pieniądze z HN-u, które ludzie, Polonia wpłaciła, to o tym był cały program, prokurator Blajerski

Polonia wpłaciła na rozwój ZHN-u.

Także on rozumiał potrzebę budowania mimo wszystko... Finansował, bo on go już założył... Wcześniej.

Wcześniej i właśnie się z tym głosem pojawił znikąd kiedyś po takim wyszkoleniu.

Podziemia było znikąd wtedy.

Rozwinął i długo rozwinął, środowisko całe budował, swoich ludzi promował w różnych organizacjach, w różnych partiach, lokował po radach nadzorczych, po spółkach.

A jakoś Macierewicz nic nie prostuje, nie odnosi się, że to nieprawda, że on nie ukradł, tylko pożyczył.

Czekajcie, zaraz sobie przypomnę, ale monarchą...

Macierewicz ogłosił, że dowódcy wojskowi wszyscy mają teraz słuchać Nawrockiego, bo on jest władcą Polski.

Otóż wówczas wiadomo, idzie powoli, że...

Po uderzeniach tych związanych z podsłuchami polityków PO, po odejściu Tuska do Brukseli jest w istocie wyraźnie widać olbrzymi regres w PO.

I wtedy zmieniając ustawę ten układ ówczesny rządzący koalicyjny PO-PSL zmienia ustawę o Trybunale Konstytucyjnym i wybiera

PiS oczywiście podnosi to w tym czasie, że

Ci nie zważają na tą pozorną przyzwoitość, ale też nie wykazują się

Bo ono nie jest całkiem wakacjo, bo ten rząd, który upada, staje się tymczasowym do chwili powołania nowego.

No proszę państwa, a takiego pomysłu nie było wówczas?

Ja o tym pomyśle przecież mówiłem.

A tutaj w tym programie również dwa lata temu około mówiłem, że powinni to zastosować, czyli te pięć z powrotem przywrócić, bo nie tylko nie odebrali ślubowania, ale wtedy ówcześnie jeszcze mający przewagę i większość w Trybunale Konstytucyjnym strona ta nazwijmy PO-PSL

Pod przywództwem prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, chyba w tym momencie, próbuje załagodzić to coś, co źle trochę zrobiła na odchodne parlament pod wodzą koalicji PO-PSL.

To już państwu wspominałem, że cały... Nie, to już dopiero jak już zdobędzie większość.

Uznaniowość jak w każdej gminie, powiecie i województwie.

Tu w naszej rozmowie dwa lata temu mówiłem, że skoro już tak jest, to jak Sejm wybiera, sędzią się staje poprzez wybór przez Sejm, członkiem sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to ślubowanie jest obowiązkiem prezydenta.

Obowiązkiem prezydenta jest odebrać ślubowanie, bo on już jest sędzią z powodu wyboru, a zatem jak nie odbiera ślubowania,

To wręcz popełnia delikt konstytucyjny i może stanąć przed Trybunałem Stanu.

I za niewykonanie, mówiłem, tamtej uchwały również... Tuda powinien mieszkać na naszym Wiktorium w kierunku już.

I do tej pory nie ma postępowania, a pani premier, która nie wpisała tamtej słusznej i ważnej uchwały, która wychodziła...

Z jakąś pojednawczym gestem w stosunku do wcześniejszej paskudnej jednak mimo wszystko decyzji koalicji PO-PSL.

Za odrzucenie tej pojednawczy również powinna wstawnać przed Trybunałem Stanów.

Powinna dostać wyrok skazujący, no jaki, no to już niech tam sędzia czy sędziowie decydują.

I to pozwala po przejęciu, PiS jest absolutnie, to są, idzie na hamak, to tam liczymy na jakąś pojednawczość z ich strony.

PiS, jak to zrozumiał, to oczywiście było wiadomo, że na chama i bezwzględnie, bez żadnych pojemnaczych ruchów wykorzysta.

No i to razem doprowadził do sytuacji, że ta próba naprawcza teraz znowuż podjęta w jakiś katastrofalnie dziwny sposób, bo można było, jak mówię, powiedzieć, że tamte decyzje o niewpisaniu były niesłuszne, wprowadzić nowych, a jakby ten nie chciał, to

Ja wtedy proponowałem dokładnie, padło to tu na antenie, że zaprzysiąc przed Zgromadzeniem Narodowym i nie oglądając się na prezydenta.

Oni, jeżeli będziemy w ten sposób budowali, ale nie korzystali ze środków, które mają, bo doprowadzony pod ścianę Duda dałoby się z nim rozmawiać.

Poza tym, nie wiem czy państwo pamiętacie, tam był olbrzymi rokosz wewnątrz samego Trybunału.

Należało tylko podjąć... Dać im szansę.

Dać szansę rozmowy, bo oni jeszcze pochodzili z wyboru, kiedy PiS nie miał pełni władzy i nie szedł na hamat.

Niektórzy spośród nich, nie będę wymieniał nazwiska, ale których znam,

Był ktoś w partii w odpowiedniej pozycji, był jakimś wiceministrem, a było ich wielu.

A zapomniałem powiedzieć, już przy...

W kształtowaniu przepisów ustroju tego Trybunału były głosy i ja również starałem się w jakichś dyskusjach na ten temat wypowiedzieć, ale głównie to oczywiście

Tak daleko idące, skoro to jest ktoś aż tak, że aż nad parlamentem, że może wyklasywać te 460 i Senat i wszystko razem powiedzieć, że to do kosza.

To muszą to być naprawdę arbitrzy w tym kraju, a nie jakiś ktoś nawet taki jak ja, który sobie pobył 2-3 lata ministrem i zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego.

I słuchajcie, była ta propozycja, żeby...

To byli sędziowie Sądu Najwyższego dopiero, ale nie też tacy jak sobie PiS zmienił ustawę i powołał tam tych swoich jakiś często znowuż ludzi z nadania partyjnego i zrobił sobie dwie izby i prosto...

No znikąd, no trzeba powiedzieć, żeby nie obrażać tych ludzi, ale bez żadnego dorobku stworzył sędziów Sądu Najwyższego, więc nie takich, też nie wiem, trzeba było stworzyć, że jak byli już sędziami Sądu Najwyższego w określoną ilość lat.

A jeszcze im się mogłoby pozmieniać przez te lata.

No panie, już tam dajcie spokój z tymi profesorami, tyle co czasami nadaje duda tych profesorów, niektórzy to tam...

Chwale mnie, nawet odmawiają takiego powołania.

Orzekają w wielu sprawach, zresztą nie tylko konstytucyjnych, w sprawach cywilnych, karnych, procedury jakie w zakresie aresztu, nie aresztu, trzeba specjalistów, sędziów, którzy orzekali na najwyższych szczeblach władzy sądowniczej i którzy się tam nie wzięli od znadania politycznego, tylko w drodze

Ta konstytucja jest właśnie po to.

Nie pomyśli, to też się go tym wetem rąbi.

Czyli za pomocą metod konstytucyjnych, prawnych, bo tu mamy i Konstytucję Kwaśniewskiego, czyli weto i wcześniej powołanie... Tak, bo to było pod niego zrobione.

A w 1997 roku mamy prezydenta Kwaśniewskiego i on wie, że układ postkomunistyczny, który zdobył władzę w roku 1993 i kadencja się kończy 1997, może również być taki, że będzie mu kompletnie niewygodny, bo to widać.

I dla utrzymania również, jak mówię, tego okrągłostołowych porozumień.

Tego nigdzie nie napiszą, że takie było, ale ja państwu mówię, na podstawie takich decyzji, jakie zapadały, których ja byłem świadkiem, brałem udział w dyskursie.

To mogę powiedzieć, że takie porozumienie miało miejsce i ono było realizowane.

I było realizowane poprzez stricte polityczne osoby, wcale nie przez jakichś tuzów.

Na wysokim poziomie, ale nie łudźmy się, że to nie było politycznych nominacji.

Były nominacje stricte polityczne.

Najpierw zburzono tę zasadę uzyskania konsensusu dwóch trzecich i to, co ZHN proponowało, żeby to byli jeszcze ludzie z dorobkiem długoletnim w Sądzie Najwyższym, czyli to gwarantowało, że nie będą tam jacyś partyjni siepaczek, którzy zrobią wszystko, co im kaczor na telefon rozkaże, czy jakiś inny fiurerek.

Nie można było przewidzieć kto i jaki firerek się pojawi.

Dalej, tu już tak króciutko, weszliśmy w ten problem Weta, który dzisiaj jest ogromnym problemem, bo to już chyba koło trzydziestki w ciągu paru miesięcy, czyli to jest stachanowiec, można tak powiedzieć, praca stachanowca.

Z powodu rozwalenia Trybunału Głównego.

To może porozmawiajmy o np.

Państwo działa dzisiaj na poziomie mediów społecznościowych.

Można powiedzieć takiej pewnej szopki z życia, najwyższego życia politycznego, czyli z parlamentu.

A my chcemy, żeby jeśli to już wiadomo, że to jest szaleniec, znaczy tak pan uważa, że to jest szaleniec, a tu prokurator Blajerski pokazał fakty ze stanu wojennego pokazujące, że to jest agent GRU.

No to powinny się nim zająć odpowiednie służby państwa, a nie robić takie teatrzyki polityczne z Sejmu czy w ogóle z całej polityki polskiej.

Nie wróżący, znaczy nie rokujący, o tak, bo z wróżkami to nie będziemy w chrześcijańskim programie wyskakiwać, ale nie rokujący dużych nadziei, bo tu trzeba by zmienić i konstytucję, żeby to ponaprawiać.

Jeśli tam ludzie o odpowiedniej klasie wchodzą do rządzenia, to nie wykorzystają tych błędów, a wejdzie kaczor, no to wszystko wiecie, co zrobi.

O, to jest podsumowanie.

W konstytucji Kwaśnickiego jest samozagłada państwa polskiego.

I teraz doszliśmy do takiego zaognienia sporu politycznego i tak słabej elity politycznej, tu jedno z pytań to jest ilu uczciwych wskazałby

Pan prokurator ludzi, ale to tak tylko retorycznie rzucę, że jakość polityków pod względem wykształcenia, moralności, cnót, jakichś uczciwości i tak dalej jest coraz mniejsza.

To tak jak z katastrofami lotniczymi, zwykle to nie jest tak, że to jest jedna przyczyna, tylko błędy narastają, narastają i potem się spotykają.

I kiedy jest odpowiednio dużo małych błędów, to się robi katastrofa.

Bo tam Federalny Urząd Konstytucji nie jest taki zupełnie sam i bezradny, bo u nas... Trzeba jeszcze zwrócić uwagę, że... Czyli to odpowiednik Trybunału Konstytucyjnego.

Organizacje, jakie są wewnątrz kraju, które mogłyby się podjąć jakiejś działalności antykonstytucyjnej.

Religijne, gospodarcze, biznesowe, polityczne, wszystkie inne.

Czuwa nad tym urząd wyposażony w możliwości, w cały aparat, a jednocześnie Trybunał jest naprawdę

U nas w ogóle, nawet jak mówimy, delegalizujcie tych albo tamtych albo tamtych, to w ogóle wszystko jest na głowie postawione, bo kto będzie to robił?

Oczywiście, ponieważ nie miał ustawy... I znowu do lat 90-tych, początku się cofamy.

Tak jest, to zrobił to nielegalnie i stąd cały kropot, ale tak jest.

PCU wczesne z Kaczyńskim podjęli, że to dotyczy wyłącznie o to, że oni, że ich jako legalną partię się inwigiluje.

No ale jeszcze raz państwu podkreślam i legalna partia może dążyć do innych

I państwo powinno mieć możliwość i narzędzia, aparat państwowy do tego, żeby taką działalność unieszkodliwić.

Mamy tutaj przecież partie rosyjskie w Polsce, które sobie hasają.

Oni nawet postulaty zgłaszają prorosyjskie, że chcą być w rosyjskim mirze, czyli praktycznie obalić siłą ten i ustrój polski, i kierunek prozachodni, nasze sojusze.

Powiązania rosyjskie są oczywiste.

No, on tam ma niby europejskie pochodzenie, ale wiadomo, że ma związki rosyjskie.

Pan Simion siedzi po prawicy.

Także tego, zobaczcie, nikt w Polsce nie kontroluje.

A do tego jeszcze, bo to powiedzmy, że to są takie partie mniejsze, ale do tego jest PiS, kierowany przez agenta KGB.

I tego też nikt w Polsce nie rusza.

Noż to KGB się musiało zaniepokoić.

Pomijając te wszystkie kradzieże, które na majątku narodowym się uwłaszczali, co tuż dawałoby dostateczne prawo do działań inwigilujących przeróżnych i operacyjnych, ale dla młodych widzów

Wiadomość, bo tego już nigdzie nie zobaczycie, chyba że tam gdzieś poszperacie w wannałach jakichś historycznych.

I nie mogą powiedzieć, więc ja muszę powiedzieć.

Mamy sytuację, w której związki zawodowe, między innymi Solidarność, ale również i te związki Jurczyka i te związki wywodzące się z KPN-u pod różnymi inspiracjami politycznymi wywodzącymi się z ówczesnego PC, co się później zresztą potwierdzi, bo...

Rząd upada, ale zanim do tego dochodzi, ta instrukcja jest właśnie po to,

Że my wiemy, nie tylko wiemy, no cała Polska wie, że te związki szykują strajk generalny w trzech dziedzinach, czyli w kopalniach, w wytwórstwie, w przestrzyłce, w sprzedaży, w zablokowaniu energii i zatrzymaniu całego przemysłu ciężkiego.

I rząd musi podjąć jakieś środki działania.

I sięga pan Miczanowski po taką instrukcję, ponieważ się ona wydaje

Z bólem serca, bo uważałem wówczas, że gdyby mieć takie możliwości i taki urząd, to już wówczas byśmy zdelegalizowali kilka tych partii, kilka tych posunięć, które w przyszłości niehamowane

Nie mogę mówić bardziej dokładnie, ale państwo jesteście inteligentni moi słuchacze, ja myślę i wiedzą o czym mówię, więc tą instrukcję oczywiście w ręce Kaczyńskiego przekazuję, mówiłem to już państwu, taki pozostawiony na czele Lubelskiego Urzędu Ochrony Państwa fagas, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa i Nielegał, którego

Nie Świr, tylko na czele Urzędu Ochrony Państwa pozostawia po sobie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.

Twórcy Konstytucji, wstydźcie się, że wtedy to nie powstało.

Spowodowanie paraliżu całego państwa takiej katastrofy, to takiego nieszczęścia dla kraju rzuconego w środku zimy, to naprawdę trzeba było być bandytą.

Wtedy Kaczyński, Kaczyńscy chcą podpalić Polskę.

A przecież weźmy pod uwagę, że no Rosja jeszcze nie ma wybitych wszystkich zębów.

Oczywiście jest taka, no powiedzmy troszeczkę leży na łopatkach, ale na takiego przeciwnika rozwalonego kompletnie, jak Polska, gdzie ma zgaszone światło, gdzie nic nie funkcjonuje.

Nie jeżdżą pociągi, nie funkcjonują szpitale, bo mają na pewien czas oczywiście zapasy na podtrzymanie, ale to jest na kilka dni i tak dalej.

Wszystko stanęło, pociągi... Po prostu w środku zimy Kaczyński chciał zrobić masakrę w Polsce.

Będziemy powoli kończyć.

Nowego tematu zaczniemy we to i dlaczego się zdobyło to kolejne pół godziny, dwie potrzeba.

Czyli mamy tu już fragment poezji.

Witam serdecznie, pozdrawiam, w Wiśle ma być zimno i tak dalej.

Ten wywiad koniecznie podać dalej.

Optymistyczny głos, ale problem z naszą telewizją jest taki, że wszystkie siły polityczne umówiły się, że nas nie ma.

Czyli my mówimy, nadajemy, a oni nie reagują, nie komentują, nie zauważają w żaden sposób.

To jest ich metoda, no ale dzięki Bogu mamy was, naszych widzów i wy powodujecie te milionowe, wielomilionowe zasięgi, ale nie liczmy na pomoc, że tak powiem, rządu czy telewizji publicznej.

Czy pomimo tego wszystkiego, że te wszystkie błędy zaczynają się kumulować, czy widzi pan prokurator pozytywny scenariusz przed Polską?

No widzę pozytywny scenariusz.

Oczywiście, że wygramy wybory mimo tego, co się dzieje w tej chwili, bo na pewno już nic dobrego nas po drodze nie czeka.

Ten dokonają w taki sposób, bardziej używając po PiS-owsku takich już środków bardziej brutalnych, rozprawią się z tym przywódcą obecnym Trybunału Konstytucyjnego, który powinien mieć parę spraw karnych i do tej pory za samo zawiadomienie tamte, które on pisał o popełnieniu przestępstwa,

Od Rzymu, począwszy od prawa wywodząca się z okresu najszlachetniejszych, najpiękniejszego okresu demokratycznego Rzymu, kiedy on nie był jeszcze bandyckim, nie stawał się, więc tego nie zrobiono.

Teraz sięgają po te środki, to jest o dwa lata za późno.

Wtedy powstanie status quo.

Przywrócimy poprzedni status prawny sprzed działania bandy Kaczyńskiego.

Otóż ja powiedziałem to.

Od początku z ośmioletnią stratą próbować budować na nowo dalszy rozwój naszego kraju, ale to już będzie zdecydowanie trudniejsze, dlatego że mówiłem, że utracono zasoby ludzkiej aktywności i teraz patrzycie państwo...

75% poparłoby wszystkie te decyzje przywracające prawo.

Ja nie mówię, żeby bezprawie właśnie, bo jak już wspomniałem przywrócenie prawa nie jest bezprawiem i należało sięgnąć do wszystkich metod.

I zmusić pod olbrzymim, ludzkim, naszym powszechnym aplauzem do funkcjonowania prawa.

Ja uprzedzałem wtedy, że największą zaniedbaniem, może nawet gorzej używałem słów, ale powiedzmy, że tak delikatnie powiem, tego rządu to może być odebranie nam nadziei i przez to demoralizacja społeczeństwa.

Bo społeczeństwo, kiedy nie widzi rozliczenia bandytów, zamachowców, ruskich szpiegów i tak dalej, tylko jakieś pochukiwanie w internecie czy takie oj nie możemy, oj się boimy, to to jest zabijanie poczucia wiary w państwo, w całym społeczeństwie, w narodzie.

Czyli to jest bardzo poważne.

Ja ze swojej strony, jako że tam zajmuję się właśnie taką działalnością publicystyczną, nastrojami i tak dalej, no to pozdrawiam szczególnie kibiców z Zabrza, Irakowa.

Wasze gwizdy niech usłyszy cała Polska.

Ja dziękuję, że mogłem się z państwem i panem redaktorem spotkać.

Bo tak jak jakiś Trybunał Konstytucyjny, ludzie nie rozumieją po co to, do czego.

To jest, można powiedzieć, kluczowe w naszym ustroju.

Podawajcie dalej ten program i wycinki, które później dzięki pracy naszej redakcji powstaną.

Jeśli chcesz, żeby powstał kolejny odcinek, dorzuć się najprościej blikiem.