Mentionsy
Wdrażasz AI w firmie? Zmapuj procesy (to zmienia wszystko). Daniel Ura - I to się liczy
W tym odcinku I TO SIĘ LICZY bierzemy na warsztat temat, który dziś decyduje o przewadze konkurencyjnej: wdrożenie AI w firmie. Bez bajek o „magii narzędzi” i bez pustego hype’u. Jeśli chcesz zrozumieć, jak podejść do transformacji AI, żeby dowieźć ROI, poprawić KPI i realnie zautomatyzować procesy — jesteś w dobrym miejscu.
Bo prawda jest prosta: AI nie naprawia chaosu. AI działa jak akcelerator — przyspiesza to, co już masz. Dlatego zaczynamy od fundamentu: mapowanie procesów, identyfikacja wąskich gardeł, ustalenie mierników sukcesu (KPI) i dopiero potem wybór narzędzi. W przeciwnym razie kończysz na „pilocie”, który wygląda dobrze na slajdzie… i nigdy nie trafia na produkcję.
W odcinku rozmawiamy m.in. o tym:
jak sprawdzić AI readiness i przygotować organizację do wdrożenia (ludzie, dane, procesy, odpowiedzialność),dlaczego „kupmy ChatGPT / kupmy narzędzie” to często najdroższa droga donikąd,jak znaleźć nisko wiszące owoce: automatyzacje, które dają szybki zwrot (czas, koszt, jakość, błędy),jak budować bazę wiedzy (dokumentacja, standardy, repozytorium wiedzy), żeby AI mogło działać bez halucynacji i bez zgadywania,jak podejść do skalowania: od pilota do wdrożenia produkcyjnego, krok po kroku, bez przepalania budżetu,co się zmienia na rynku pracy: super-seniorzy, rola domenowej wiedzy, nowe oczekiwania wobec juniorów,gdzie AI wchodzi najmocniej: marketing, sprzedaż, operacje, HR (w tym podejścia typu Gallup + AI w rekrutacji),jak łączyć AI z danymi (np. hurtownia danych / chmura) i dlaczego „data-driven” to nie slogan, tylko warunek skuteczności.Jeśli prowadzisz firmę, zarządzasz zespołem, pracujesz w marketingu lub operacjach — ten odcinek pomoże Ci wdrożyć AI mądrze, bezpiecznie i skutecznie. Zamiast polować na „nowy model”, zrobisz coś lepszego: ustawisz proces, KPI i plan, który dowozi wynik.
Coś za coś (darmowe): chcesz checklistę „Start z AI bez chaosu” (mapa procesów, KPI, pilot, skalowanie, baza wiedzy)? Napisz w komentarzu CHECKLISTA — przygotujemy ją jako materiał do pobrania.
Słowo klucz: wdrożenie AI, sztuczna inteligencja w firmie, automatyzacja, automatyzacja procesów, mapowanie procesów, KPI, ROI, AI readiness, transformacja cyfrowa, AI w marketingu, AI w HR, Gallup, baza wiedzy, data driven, hurtownia danych, chmura, skalowanie pilota, wdrożenie produkcyjne, optymalizacja kosztów, efektywność operacyjna.
#AI #SztucznaInteligencja #WdrożenieAI #Automatyzacja #Procesy #MapowanieProcesów #KPI #ROI #Marketing #HR #DataDriven #BazaWiedzy #TransformacjaCyfrowa
Sponsoring / współpraca: jeśli chcesz reklamę swojej firmy w podcaście — napisz do mnie, podeślę ofertę.
Usługi, które mogę dla Ciebie wykonać: hurtownia danych („jedno źródło prawdy”), GA4, server-side, Oferuję również kompleksowy audyt marketingowy.
Szukaj w treści odcinka
I każdemu się wydaje, że technologia to jest takie wiesz, kupienie narzędzia, lekkie wdrożenie w firmie, danie dostępu ludzi do tego narzędzia i wydaje ci się, że zacznie się wszystko działać automatycznie.
To teraz mierzę się z taką ścianą, no bo nie jestem seniorem, a rynek pracy jest dla mnie trochę zamknięty, zanim wskoczę do tego wyższego levelu.
Pewne organizacje mają takie tak zwane, wiesz, DNA pewne rzeczy, nie?
Czyli wdrażają nowe technologii, dla nich to jest coś normalnego, ale niektóre korporacje np.
Nazywam się Adrian Andrzejczyk i dzisiaj porozmawiam z moim gościem Danielem Urą na temat AI, marketingu i technologii.
Postaramy się wydobyć tak istotny w naszych działaniach kontekst i ten kontekst staram się wydobywać zarówno od mojego słuchacza, jak i od przedmiotu naszej rozmowy.
Jakbyś mógł nam powiedzieć kilka słów o sobie, czym się na co dzień zajmujesz?
wdrażamy tą szeroko rozumianą sztuczną inteligencję i moim zadaniem jest ci pomóc z tym, żeby to było logiczne, miało efekty.
Teraz głównym tematem, którym ja się teraz zajmuję i który mnie szczerze pasjonuje, to jest tzw.
akceleracja AI, czyli jak możemy przyspieszyć obecny twój biznes do tego, żeby z AI na przykład większość twoich rzeczy w biznesie przyspieszyła.
To jest jakby główne założenie.
Ja uważam, że tam największą moc ma właśnie sztuczna inteligencja.
Postaram się tutaj zadawać Tobie takie pytania, naprowadzające na konkretne obszary może e-commerce'u, więc może tak poprowadzimy tę rozmowę w kierunku akceleracji AI w marketingu.
Możecie otrzymać ode mnie książkę Data Driven Marketing, w której już poruszałem tematy AI, ponieważ książka była pisana w momencie, gdy ta technologia stawała się popularyzowana.
A dwa, tak się z Adrianem poznaliśmy, bo Adrian mnie poprosił jeszcze, jak pisał tę książkę, do tego, żeby zrecenzować tę książkę, z polecenia właśnie mojego brata.
Udało mi się kawałki rozdziału przeczytać, szczególnie o AI-u.
Więc ja polecam, bardzo fajna książka, szczególnie dla osób i ekspertów, którzy siedzą w tej dziedzinie.
Jeśli chodzi jeszcze o anegdoty co do naszego poznania, to właśnie pracowałem z twoim bratem, który mocniej faktycznie siedzi w takiej analityce marketingowej, w takim obszarze, w którym ja teraz też mocniej przebywam.
No i właśnie twój brat Kamil, to tak zaspoileruję, też będzie gościem w kolejnym odcinku.
Ustalamy konkretnie termin, natomiast ma się tu pojawić i też mamy nagrać odcinek.
Natomiast on mi zarekomendował wówczas ciebie i bardziej twój newsletter, bo w tym newsletterze faktycznie była taka skarbnica wiedzy tego, co się dzieje w branży, a wtedy działo się dużo.
I z tego, co kojarzę, wiele osób z naszego takiego środowiska, z tego
Nie wdrażamy technologii, tylko sposób myślenia.
Nie wstydzę się tego.
Problem właśnie, wiesz, z każdą technologią jest zawsze ten sam, nie?
Wchodzą, powiedzmy, nowe rzeczy, zmieniają się trendy na rynku i każdy chce mieć tę technologię, bo jest trendy, nie?
I każdemu się wydaje, że technologia to jest takie, wiesz, kupienie narzędzia, wiesz, lekkie wdrożenie w firmie, danie dostępu ludzi do tego narzędzia i wydaje ci się, że zaczyna się wszystko działać automatycznie.
Cały proces wdrażania technologii, i co ciekawe, bardzo dużo osób o tym nie wie, bo mieliśmy, miałem w takim jednym warsztacie, bo dziewczyna mówiła, o my już robimy AI i tak dalej w firmie, my już mamy tam dostępy i tak dalej.
No mamy wdrożonego tylko pilota, nie?
Wdrożenie to jest zwykle proces cały, wiesz, taki przebiegający przez całe, powiedzmy, edukację, szkolenia i tak dalej, nie?
To, że my się, powiedzmy, ja czy ty edukujemy się cały czas w danej dziedzinie, nie znaczy, że większość firmy, albo nawet naszego zespołu w firmie, również będzie się edukować.
Wymuszenie kultury organizacyjnej.
Też jest śmieszne, bo mało kto mówi o tym, ale pewne organizacje mają takie tzw.
w DNA pewne rzeczy, czyli wdrażają nowe technologie, dla nich to jest coś normalnego, ale niektóre korporacje np.
Po co nam coś nowego, nie?
A nagle przychodzi teraz taka technologia i zmieniają się takie, wiesz, cały... Paradygmatyczne.
Na rynku i nagle się okazuje, że wiesz, że trzeba zmienić całe podejście do pracy.
A zarazem mogę w takim wolnym czasie jako hobby robić biznes.
I dzięki użyciu tej właśnie technologii potrafimy całkowicie zmienić podejście do naszej pracy.
I to cały rynek musi się do tego zaadaptować.
Nie rzukujmy się, jest lekki shift, ale to jest nowy cykl technologiczny.
Kto był na początku internetu mówił, że jedni byli jak zawsze przeciwnicy tej technologii, że ej dobra,
Jechałem kiedyś z nim busem właśnie z Krakowa do Sandomierza i powiedział mi, że on przegapił, bo miał sklep internetowy i naprawdę bardzo dobrze mu szła sprzedaż koszul, tylko jeden znajomy mi powiedział, ej, ty musisz iść zrobić sklep internetowy.
I on powiedział, a nie, nie potrzeba mi tego.
On był przeciwnikiem tego.
Po pięciu latach jakby mówi, że jakby posłuchał tego znajomego, pewnie miałby największy sklep z koszulami w internecie, w ogóle na rynku polskim.
Ale przegapił ten trend.
Bo mówisz tutaj o tym, żeby właśnie o akceleracji i wdrożeniu tego w biznesie.
Jak to wygląda właśnie w twoim codziennym środowisku pracy?
Ja powiem tak, najgorzej z tą technologią jest to, i to bardzo często gadam ze znajomymi, że jest ten moment takiego, wiesz,
Tego shiftu.
Edukacja, nie gadajmy, w wielu kwestiach jest przestarzała.
No i dwa, sam nikt nie wie, co będzie, jak się do tego dostosować.
Na pewno musi być coraz więcej takiej edukacji na temat nie kompetencji technologicznych, tylko na temat tego krytycznego myślenia.
Najgorzej jest teraz juniorom z tą technologią, z tym AI itd.
Bo jemu, co wygeneruje AI, uważa, że fajne.
Czyli jest takim wiesz pośród tego wiesz tego czy ta technologia działa czy nie działa.
A senior nie no super to wygląda.
Tylko senior w porównaniu do juniora wie jak bardzo szczegółowe pytania musi zadać.
I najgorsze teraz jest wejście na rynek z tymi właśnie małymi umiejętnościami tak zwanymi domenowymi.
Brakiem krytycznego myślenia, bo wiesz, krytyczne myślenie bardzo często wynika z jakiejś domenowej, że wiesz, tyle razy co ci się zdarzył fuck up, to wiesz, że już to nie działa, to nie działa, to nie działa, to trzeba poprawić i że to nie ma sensu.
Junior nie będzie tego wiedział, więc jest taki duży problem teraz w tej kwestii edukacji,
Jak młoda osoba, która powiedzmy nie ma jeszcze doświadczenia, powiedzmy wchodząca na rynek pracy, nie mająca pojęcia, będzie Cię wiesz, mogła się jakby douczyć.
A masz jeszcze wykładowców, którzy też bardzo często nie mają czasu na edukację na temat tej technologii.
Wiesz co, bo ja kiedyś rozmawiałem ze znajomymi ze szkoły grafiki komputerowej, gdzie właśnie wykładam akurat takie dziedziny bardziej związane z marketingiem i optymalizacją współczynika konwersji.
I my zastanawialiśmy się nad zrobieniem takiego service packa skierowanego do studentów, którzy już ukończyli tą uczelnię.
Czyli zrobimy zajęcia z pracy nad grafiką z wykorzystaniem AI np.
Ale to co teraz ty mówisz, to mnie jeszcze zainspirowało do innego kierunku, że przydałoby się taki service pack dla wykładowców.
Żeby oni nie musieli samodzielnie doszukiwać się wiedzy, bo nie ma pod to materiałów jeszcze naukowych, poza jakimś tam bardzo hardkorowym programowaniem.
Żeby oni dostali tak wyłożone od ręki informacje, słuchajcie, to jest taka technologia, tak i tak nią się obsługujemy, to i to możecie przekazać na przykład studentom w jakimś chociaż podstawowej formie, tak?
I jak właśnie się przygotowałem na ten podcast dla Ciebie, to myślałem o tym, że jakbym miał wejść teraz na rynek jako junior, mając wiedzę, którą mam, najpierw bym się nauczył podstaw technologii.
Jakie mam możliwości ta technologia, co daje, gdzie trzeba uważać itd.
I zatrudnił mu się na przykład takiej osoby jak ty, eksperta domanowego.
A on, jako wiedzący, że ta technologia powiedzmy działa, on ci mówi, ej, wiesz co, a myślałeś, że możemy wykorzystać na przykład, nie wiem, ten duży model językowy do tego.
Ej, możemy wykorzystać do tego.
Ale tych podstaw technologii może się nauczyć, bo jest bardzo dużo materiałów, to powiedzmy jest w trendzie.
Wy po podstawowej takiej powiedzmy nauce, edukacji na temat możliwości technologii, przychodzicie na kolejne warsztaty, wykorzystując powiedzmy tą swoją wiedzę podstawową na temat tej technologii i staramy się... Wy mnie uczycie, ja was uczę, nie?
Są eksperci od reklamy płatnej, są eksperci od analityki, eksperci od grafiki.
Są klikacze, którzy przyklikują sklep internetowy, ale jeśli chodzi o ekspertów są copywriterzy, programiści, administratorzy różnego typu, logistyka, PM-owcy, osoby od produktu i tak dalej.
Jest szereg różnych kompetencji.
Więc wtedy rozumiem, może się przydać taka osoba, jak konsultant, który przyjdzie, posłucha tych ekspertów i im wskaże obszary, w których mogliby wykorzystać AI.
Ja nie mam sam ogromnej wiedzy na temat twojej branży, ty nie masz na mojej, ale jak mi opowiesz cały twój proces, ja staram się znaleźć, złożyć taki klocek zwany AI do całego procesu.
Możemy ten proces przyspieszyć, bo na przykład AI analizuje dobrze teksty, może wam przyspieszyć generowanie dość specyficznego contentu, ale dalej ty jako ekspert
Musisz stwierdzić, czy to, co zostało zbudowane, na temat właśnie tego akceleratu AI-owy, ty musisz dalej określić, czy to, co zostało wygenerowane, ma sens.
Jeśli nie ma sensu, my staramy się wrócić do podstaw, zobaczyć, czy nie możemy poprawić ten proces, dodać jakieś dodatkowe te tak zwane prompty, zapytania do tej sztucznej inteligencji,
Poprawić proces i zobaczyć, czy przy kolejnej literacji będzie to wyglądało lepiej.
Tylko pamiętaj, w procesie, bo to jest właśnie najgorsze w takim właśnie wdrażaniu tej technologii, że ludzie, wydaje mi się, zostaną zastąpieni i tak dalej.
Ta technologia nie działa na tyle.
Nie będzie, powiedzmy, dalej potrzeba ogromnej wiedzy domenowej, czyli tej wiedzy seniorskiej, żeby stwierdził ta osoba, czy to, co zostało wygenerowane, ma sens.
Bo oni zawsze będą wiedzieć, o co spytać, czy to, co zostało wygenerowane, ma sens.
Więc mi się wydaje, że dzięki tej technologii, czyli przyłożeniu dźwigni,
Więc jeśli masz ogromną wiedzę domenową, pójdziesz o level wyżej, będziesz w stanie robić, nie wiem, jak robili 10 klientów, podejrzewam, że jak dobrze ogarniasz technologię jako jednoosobowa firma,
Podejrzewam, że przy dobrym ogarnięciu technologii będziesz robił drugie tyle.
Ja to tak porównam trochę do środowiska, z którego się wywodzę po części, czyli z pracy w agencji marketingu internetowego.
Agencja marketingu internetowego robi marże na tanich specjalistach.
Czasami dochodzi do patologii i są zatrudniani prawie że bezpłatnie starzyści czy osoby, które po prostu robią czarną robotę klikaczy.
Większa część tego czasu jest poświęcana na edukację, szkolenie tych i pilnowanie, zarządzanie zespołem.
To rozumiem, że teraz ten paradygmat się nam zmieni i nie będzie potrzeba rekrutacji tylu juniorów, tylko ten senior będzie super seniorem, który większość tej pracy juniorów, klikaczy zautomatyzuje.
To czy nie pojawi się takie zagrożenie na rynku pracy wśród tych właśnie juniorów?
No bo nie jestem seniorem, a rynek pracy jest dla mnie trochę zamknięty, zanim wskoczę do tego wyższego levelu.
Gdzie możemy...
Ja mam pewną teorię, że w następne lata będzie coraz większy właśnie nacisk na takie podejście analizy osób, że będą osoby musiały dać bardzo dużo danych o sobie, na przykład jakie testy mają psychologiczne przeszłe, jakie powiedzmy, może chodzi mi o te właśnie testy Gallupa, że będziesz musiał bardzo mocno podać taki wiesz...
Rozmawialiśmy o tym, że ja robiłem go lupa, czy nie?
Pierwszy raz go zrobiłem.
Znaczy powiem tak, to tylko właśnie ten galup wpadł i on mnie trochę tak poderwał, no bo jakby o pewnych rzeczach wiedziałem, on je jakby potwierdził.
W mojej zdaniem podtesty psychologiczne będzie to idealne.
Ale tak, ale co ważne, lider dostawał rekomendacje, bo na przykład w drużynie było parę osób, które miały właśnie testy Galupa.
I właśnie z tego galupa możesz sobie dobrze określić, czy dana na przykład osoba będzie miała jakieś takie cechy.
I według tego właśnie Instytutu Galupa możesz jeszcze określić, które talenty z sobą dobrze współgrają, a które nie.
Na przykład wiesz, że jedna osoba ma tak zwane osiąganie, czyli tę cechę, której ja mam ją chyba nawet w trzeciej pozycji.
Ja czasami, ten talent się objawia też tym, że na przykład musisz mieć, ja jak na przykład zadania zrobiłem, ale nie miałem w tego liście tasków to do, ja sobie na koniec dnia dodaję ten task i zaznaczam go, że widzę, że jest zaznaczony i zrobiony.
Dostajesz całą mapę integracji pomiędzy talentami, pomiędzy drużyną itd.
Łatwiej możesz dogrywać zespoły.
Ale ja bym tego nie robił nad anonimowo.
Ja bym poprosił zespół o wyrażenie zgody.
Powiem ci tak... Anonimizacja danych, więc wiesz, to jest takie... Aha, przed wrzuceniem do systemu AI-owego.
No to tutaj test galupa z AI-em.
Wydaje mi się, że rekrutacje, robić galupa może nie być drogie, bo koszty rekrutacji czasami są dużo droższe.
Bo teraz jak kwestie techniczne odchodzą na drugi plan.
Czyli na przykład wszelkie testy galupa i tak dalej mi się wydaje, że zaczną być wymagane na rekrutacjach.
Żeby sprawić, czy osoba będzie pasowała pod organizację, a później już się doszkoli tę osobę.
Ja bym poszedł do pracy jako analityk i pokazuje, że w galupie pierwsze mam stratega, to wiesz.
Polecam każdej osobie, która nie zrobiła galupa, spróbować, zrobić i trochę poznać siebie.
To jest pierwszy etap, mi się wydaje, że w tej erze, że musimy dostrzec swoje mocne cechy, nauczyć takiego zwanego mistrzostwa.
Weźmy pod uwagę dużą organizację zatrudniającą ponad 100 osób.
W której jest dział marketingu?
W tym dziale marketingu mamy trzy osoby.
No i padła rekomendacja od góry, aby maksymalnie dużo procesów zautomatyzować.
Mamy zautomatyzować pracę w marketingu, tak aby nie trzeba było zatrudniać kolejnych osób, a żebyśmy tą pracę wykonywali.
Jak do niego podchodzisz, powiedzmy w perspektywie najbliższych 30 dni?
Nie tylko konsultingowe.
Od 30 minut do godziny.
Musimy takie AI redness, chyba to się nazywa ładnie po angielsku.
Stan gotowości ich na AI.
Powiedzmy, że robią już grafiki, robią content, podstawowe wykorzystanie AI.
W firmie jest zakupiony najnowszy czat GPT, jest Gemini i jest Copilot.
Także zespół już z tego korzysta.
Nie są zadowoleni z grafik, która im to wyrzuca, nie są zadowoleni z contentu.
Zawsze jest pytanie, dlaczego to idzie tak, jak nie powinno.
Czy to, gdzie używacie teraz technologii, daje wam dźwignię, jaką chcecie?
Bo nie oszukujmy się, na 10 procesów zawsze zasada parę to się sprawdza, dwa pewnie generują wam albo największych problemów,
Czyli ta zasada takich wąskich gardeł i tak dalej.
Bo to jest ten problem, że ludzie teraz chcą używać tej technologii do wszystkiego.
Generują wszyscy grafikę, no to dobra, no to spoko, no fajnie generuje.
Ale teraz tak, dlaczego chcecie generować te grafiki?
To jest tak dużo pytań i wtedy dopiero jak takie rozeznanie robimy, to już gadaliśmy o tym, że potrzebny jest taki audyt,
Ja mam do Was przyjść i skopiować od jednej firmy jedno rozwiązanie i dać Wam jeden do jednego do Waszej firmy?
Ja nie wiem, czy u Was gdzieś się nie blokuje w innym miejscu cała firma, bo jednej firmie to było największe wąskie gardło.
Dla Was może to nie być wąskie gardło, bo może nie robi dla Was problemu.
My wąskim gardłem jest wideo i grafiki.
Jak podchodzisz do tego tematu?
Dajesz jakieś gotowe rozwiązania, gotowe prompty, gotowy software, czy robisz szkolenie jak wykorzystać to co już jest w organizacji?
Co może nie będzie wymagało specjalnego wdrożenia.
Ja zawsze w filmie mówię, o to chcieliśmy czata GPT, bo wszyscy mają czata GPT.
W ogóle się okazuje, że wiesz, że na przykład dużo osób teraz korzysta z Gemini'a.
I on jest w ekosystemie dołączony do całej subskrypcji Google Workspace.
Może to na przykład generowania wideo i tak dalej, a nie kupować, bo jest coś na rynku i tak dalej.
Naprawdę, oszczędzie to ogromne koszta.
I to nie są takie, wiesz, a nie nagle, bo jak Ci mówiłem, znowu wykupimy nowe narzędzie.
Za ile się nauczymy tego narzędzia?
Wszystko trzeba zawsze dostosować do tego, powiedzmy, do tej takiej literacji, której działa w firmie, nie?
W procesie mamy tego eksperta domenowego.
Wdrażamy tę generację wideo.
To jest ten ekspert w firmie, ten senior, wybitny grafik.
Ale nie filmowiec, ale ma poczucie estetyki, designu.
Mamy tego domenowego eksperta i skupię się na nim.
I on ma za zadanie robić powtarzalne grafiki często.
Więc tutaj w jaki sposób AI może mu pomóc robić grafiki i właśnie ten content video, tak żeby on był wysokiej jakości i żeby on miał tą akcelerację, o której mówiłeś, tak?
No bo de facto tak, zrobimy, czy zrobisz mu szkolenie parodniowe, zespół będzie na tym siedział, jego menadżerowie i tak dalej, wszyscy w firmie są zainteresowani AI-em.
Masa godzin, które można policzyć ile kosztowały korporacje.
I każdy oczekuje zwrotu z inwestycji z tego w jakimś czasie.
Ale ja pytam się, po co chcecie wdrożyć tego AI?
Stwierdzacie, że chcecie w tym miesiącu wygenerować np.
normalnie generujecie miesięcznie np.
Ja przychodzę, przygotowuję dla was narzędzia, które są bardzo dobrze renowowane na rynku.
Nie wymagają, powiedzmy, takiego istotnego wdrożenia.
Zobaczymy, jakie materiały potrafimy wygenerować i czy ekspert domenowy w pewnym... Narzędzia mają, tak jak mówiłem, gotowe narzędzia mają tyle dobrym kwestie,
Nie trzeba się, jak powiedzmy, uczyć ich od samego zera.
Samemu przygotowywać tego systemu generowania wideo.
Więc możemy użyć takich gotowych narzędzi z rynku, które są.
No bo generalnie tu też skracamy czas przeszkolenia pracownika z wykonania tego produktu, jakim jest wideo.
Mówię, te narzędzia możemy stworzyć powiedzmy sami, nauczyć się, nauczyć się promptować itd., ale to jest proces taki wiesz, no długi.
Ale wiesz, jaki jeszcze jest ryzyko takiego ciągłego promptowania?
Ja to poznawałem na programowaniu.
Nie jestem programistą, ale z AI-em mogę być.
To już ten cały internet zagrzmi, deweloperzy się odezwą na YouTubie.
Wiesz co, robiłem tak, że po jakichś kursach juniorskich, posiadałem podstawową wiedzę w obszarze na przykład JavaScript, napisałem dużo rozwiązań JavaScriptowych, pewnie niejeden programista, patrząc na to, by znalazł jakieś błędy, ale działało.
Natomiast powiem tak, jak porównałem czas mój potrzebny na przygotowanie jakiegoś bardziej złożonego projektu JavaScript, versus to ile zajęło to czasu programiście, to ja byłem droższy.
Właśnie, gdzie wypośrodkować to użycie tej technologii, a gdzie dalej jest potrzeba danych ekspertów?
Stwierdzamy na przykład, że dobra, po wygenerowaniu wideo kosztowało nas 100, bo tam te tokeny i tak dalej.
A nie ma jakichś benchmarków, że ja już przed rozpoczęciem pracy jestem w stanie zaprognozować, że to mi się zwróci w jakiejś skali?
Najgorzej każde narzędzie trzeba pilotować.
Nie jest tak, że jeden do jednego skopiujesz jeden do jednej firmy.
Bo nagle się okazuje, że
generowane lepiej, drugie gorzej.
tematyka tych user content generated, jeśli dobrze pamiętam, czyli tych materiałów, które ocenia ktoś itd., one są np.
Model się mógł nauczyć tego, ale na przykład inne literacje, jakieś tam powiedzmy reklamy, armatury albo coś, to będą już powiedzmy gorzej, bo ten model nie ma tak dużo tych informacji.
Więc może dużo gorzej być użycie właśnie AI w tej kwestii, bo zanim dojdziemy do literacji tej, której potrzebujemy, łatwiej będzie nagrać prosty film gdzieś tam w studiu i tak dalej przez specjalista nagranego.
Właśnie to jest zarazem problem tej technologii.
Ciągle literujemy, cały czas są kolejne literacje tej technologii.
Za może 2-3 lata będziesz mógł ci czytać w myślach i będziesz wiedział, co zrobić, ale nie w tym momencie.
Trzeba dlatego troszkę podejść do tej technologii.
Z tą technologią jest ogromna dźwignia, też największa, moim zdaniem, dźwignia, jaka jest obecnie, powiedzmy, w historii dla nas, jako takiej pracy codziennej, ale trzeba dalej w tym procesie człowieka, dalej trzeba literować, dalej trzeba się uczyć, poprawiać itd.
Gdzie są najniżej wiszące owoce w korporacji?
Powiedz mi przychodzisz, czy jest w ogóle taki nisko wiszący owoc u każdego, że przychodzisz i mówisz słuchajcie w dwa tygodnie... Wszelkie automatyzacje maili, wszystkie, chociaż są już trochę generaliczne, to też trzeba uważać z tym.
Wszystka, cała dokumentacja taka wiesz, ta taka... Automatyzacja maili, czyli że robi streszczenie z dnia dzisiejszego na przykład.
No jeszcze szczerze, wiesz, po tej erze po covidowej, gdy dużo osób jest na tych spotkaniach online, jest, nie jest, bo tak nie szykujmy się.
Zawsze ktoś tam wyłączy kamerkę i kamerka nie działa nagle, albo coś mi się wyłączyło.
Taki powiedzmy, że ktoś na przykład ciągnie projekt, ale go nie ma.
I co teraz, jedna osoba była w firmie, która ciągnęła dany powiedzmy kontakt z klientem, a nagle wiesz, bo da się zrobić tak, żeby ta cała komunikacja lądowała na jedną bazę wiedzy.
W przypadku urlopu czy czegoś, tak?
Trzeba w korporacjach komunikujesz jeden, drugi zespół i tak dalej.
A dwa, chcą zbudować bazę wiedzy w firmie, żeby wiedzieć na czym projekty stały, które projekty się wydłużyły, po jakiej komunikacji, jaka komunikacja przyspieszyła, na czym w ogóle stanęło z daną firmą, co udało nam się wdrożyć, co ustalaliśmy, co nie, gdzie np.
że możemy sprzedać usługę tą i tą i tą.
o kliencie na etapie prospectingu, różnego rodzaju systemy CRM, ale przetwarzanie tych danych w CRM, czy lead jest na dobrym etapie, czy warto do niego zadzwonić teraz czy później, to warto by było zautomatyzować.
I teraz, jeśli jest duża organizacja, to często tam są osoby od procesów, osobne działy.
A co w momencie, gdy przychodzisz do firmy, która tego nie ma?
I wielkie korporacje, gdzie bym nie był, wydaje się, że firma robi takie obroty, a nagle siadasz i kurde, jak oni działają w ogóle?
Co tu się w ogóle dzieje, nie?
I nagle pytasz o to, nie, nie wiemy, tu jak ten, nagle gdzie jest wasz główny dochód, a nie wiemy.
I to naprawdę firmy robiące takie, wiesz, milionowe obroty miesięcznie, od firm produkcyjnych po, wiesz, firmy usługowe.
Przepraszam, ja dostaję zawsze takiego kopa na twarz, jak to, wiesz, idę do firm i ja żyję trochę czasami w bańce, ty też pewnie, że wydaje ci się, że przez to, że ty masz w miarę swoje procesy poukładane, nie?
Tak, tak, tak, że my w ogóle jeszcze zwizualizujmy te procesy, bo wtedy łatwiej nam pewne rzeczy zauważyć.
Natomiast w praktyce najczęściej wychodziło to tak, że już na którymś tam dziesiątym czy dwudziestym procesie zauważaliśmy wąskie gardła tylko poprzez to, że narysowaliśmy je.
To już nam pomaga zauważyć, ok, tu coś nie gra, tu możemy coś zautomatyzować.
Naprawdę przy takich rzeczach wychodzą największe kwiatki, bo widać gdzie co stoi, w którym momencie jest to takie wąskie gardło i tu trzeba włożyć klocka, tu, tu.
Jeśli mają, to teraz pytanie, gdzie są te wąskie gardła?
To jest właśnie… Daniel Ura – Czyli co, moglibyśmy zaznaczyć taki proces, tak?
Zanim w ogóle pomyślisz o AI…
Tu nie widzicie tego, co się dzieje.
I czy nie warto też wcześniej zrobić w zespole jakiegoś warsztatu zarządzania projektowego i procesowego?
I w tym, jak mamy później wdrażanie tej technologii AI-owej, to wkładamy tylko po prostu my klocki.
Tu możesz klocek, tu możesz klocek, tu przyspieszamy to możemy o tyle, bo schodzi Wam godzina na tym, zejdziemy do 10 minut na przykład.
Ja nie wiem, dlaczego tak ludzie kombinują.
Widzą to, co się, wiesz, dzieje gdzieś w internecie i nagle, o, chcemy takie coś, chcemy takie coś, nie?
A nagle się okazuje, że wszędzie indziej powinniście przyłożyć swoją uwagę.
A jak pracujesz nad tym, aby te wdrożenia AI nie kończyły się na pilocie, aby one faktycznie weszły na produkcję, aby zespół mógł z tego w pełni korzystać?
No tak, zawsze te piloty później, zależy od wyniku pilotu, powiedzmy pilot się udał, zaczynamy to lekko skalować, zaangażować większą liczbę osób.
W jednym zespole to może zadziałać, w drugim już może być troszkę większy opór itd., ale staramy się zwykle skalować to na inne zespoły, jakieś proste narzędzia.
Tak jak mówiłem, taką bazę wiedzy staramy się w tym zespole, które rozumie wartość tego.
głównie konsultanci widzą takie zależności w tych bazach wiedzy i mogą z nich korzystać.
dział sprzedaży nie mógłby wyciągnąć innych możliwości z tej bazy.
Trzeba zobaczyć, czy zespół... To jest to samo narzędzie, łatwo jest użyteczność jego wytworzyć, później lekko musimy sterować całymi narracjami w firmie.
Bo jak nagle powiesz, o my w dziale np.
konsultingu zrobiliśmy to.
Ale ludzie powtarzają, co mnie obchodzi w działu konsultingu.
Albo z marketingu.
Każdy zapomina o tym, że jesteśmy jedną wielką, powiedzmy, organizacją.
Ale AI tego nie zmieni chyba.
Nie, ale to też, wiesz, właśnie praca nad organizacjami.
Do tego, moim zdaniem, też w tej erze AI organizacje będą musiały się też zmienić.
Ja uważam, że w ciągu najbliższych tak do dwóch do czterech lat firmy mające pięć do dziesięć osób będą potrafiły zrobić wyniki firm, które pracowały, powiedzmy, nad jakimś tam danym tematem, jakąś tam daną usługą przez pięć, powiedzmy, takich pięć ostatnich lat.
Ja wiem, że te ludzie, te drużyny, które nowe powstają, nowe firmy, które będą szły w taką stronę takiego podejścia tego, jak by to ładnie nazwać, takiego akceleracji AI, czyli zaczynając z pytaniem, jak my możemy te procesy zrobić 10 razy szybciej, podejrzewam, że będą robiły te same, albo nawet lepsze wyniki niż te firmy 50-100 osobowe.
Elastyczność dzisiaj jest tą cechą, która może decydować o wygranej.
Ale jeśli jest na przykład duża organizacja, która potrafi być elastyczna, no to ona nie da się wyprzedzić.
Zmienić wszystkich procesów z dnia na dzień, albo podejścia, albo sposobu zarządzania organizacją.
W dużych organizacjach trzeba podejść małymi krokami.
Jak zawsze ta przytoczona żaba i gotowanie żaby.
Ja znam grupy osób, które potrafią robić taką robotę w 10 osób, tylko oni są, wiesz, połączani wartościami, celami i tak dalej, co no, jak mówię, 50 czy tam 100-osobowa firma.
Podejrzewam, że w pewnych momentach mogły się to podjąć.
5 do 10 wyjadaczy i zaczniemy z nimi to robić, dając im pewne narzędzia, dźwignie itd.
Ale widzę, ja znam ludzi, którzy naprawdę siedzą w takim... Mam takiego znajomego Piotra.
Ma wykupione, wiesz, na tego Cloud Code'a 5 subskrypcji.
Ale co gość robi, to jest moim zdaniem nieprawdopodobne.
Ja bym chciał siąść na jedną godzinę z tobą, udostępnisz mi.
W tym cloud codzie zajmuje się programowaniem.
On pracę około 20 czy tam 15 osób potrafi sam ogarnąć.
Ten cały refactoring, całe kwestie programowania, testów.
Taki naprawdę jeśli, powiedzmy, znajdziesz takim, dasz im, ludziom, pokażesz te możliwości tej technologii, to jest przerażające, naprawdę.
Ja jak mówię o tym, jak gadałem z Piotrem raz o tym, to jest przerażające, w którą stronę to idzie.
Ale powiedzmy, że można oczywiście delegować kilka osób na firmie, czy jakoś...
...procent, którzy będą zajmowali się tak zwaną innowacją i każdy w takiej organizacji popatrzy na to jak na testy, mogą nie wyjść, jest duże ryzyko, jest duża szansa, że zyskamy nad tym jako organizacja, ale możemy stracić i mamy wydzielonych dwóch ludzi, niech oni się tam bawią, klikają, jak nic nie dowiozą, bierzemy to na klatę jako koszt.
I powiedz mi, gdzie stawiamy tą granicę w momencie, w którym mówimy, okej, to nie miało sensu.
Nasi graficy, od których zaczęliśmy, spędzają nad jednym banerkiem 10 razy więcej czasu, bo non stop siedzą i promptują, promptują i nie wychodzi.
A jak już wyjdzie, no to powiedzmy łatwiej było wziąć kamerę czy aparat, zrobić ten materiał i byłoby z głowy.
Przełożyliśmy dźwignię zwaną tym właśnie AI-em, no nie wyszło nam, nie?
Po co to ciągniemy?
Może to nie jest ten moment na to, żeby wdrożyć tę technologię w tym akurat aspekcie, nie?
I może zaczekajmy, może zróbmy to, wiesz, to łopatologicznie.
Tylko tego wyniki możemy powtórzyć.
Bo wiesz, jeśli mamy zbudowany proces już ten, powtórzmy go za pół roku albo za rok.
Jeśli dalej nie, to to jest znowu pytanie, dlaczego nam to jeszcze dalej nie wychodzi.
Właśnie o to też chodzi, żeby nie robić nowych KPI pod AI, że nagle ilość wygenerowanych co dzień przez AI to jest 10.
Chodzi mi o to, że jakie są KPI nasze obecne i gdzie KPI możemy przyspieszyć z AI.
No i mogę to osiągnąć poprzez zatrudnienie tańszego pracownika albo lepszego, który będzie ogarniał lepiej AI.
W ogóle takie mogą być dzisiaj decyzje też HR-owe, także zatrudnić więcej seniorów, którzy obsługują AI na poziomie zaawansowanym i w ogóle dać wypowiedzenia wszystkim juniorom albo i starą ścieżką juniorów może edukować w stronę AI.
No to dobra, to są koszty powiedzmy, przyjmijmy około 30 tysięcy, nie wiem, cały proces zatrudnienia takiego powiedzmy osoby seniora do firmy.
Zatrudnienie juniora, zawóżmy, nie wiem, ile by się zakładało, 10 tysięcy, proces zatrudnienia, onboarding, jakieś takie musimy założyć, jakieś takie liczby.
Minimalne wynagrodzenie razy w 3-4 miesiące.
Określamy ten szacowany koszt tego powiedzmy wdrożenia osoby.
Jeśli dobry senior to wiesz no to długość szukania.
Nawet 80-100 tysięcy mogą się takie kwoty być, bo czas tego, jak ta osoba nie robi, szukania jej itd.
A teraz pytanie, jeśli weźmiemy tego seniora, którego mamy obecnie w firmie, nie kolejnego.
Ja też lubię w firmach dawać coś takiego jak mastermindy.
Ja polecam każdej firmie usługowej, która robi szkolenia, np.
jak Ty, mentoring od danego narzędzia.
Nie zrobiliście tego tak, to źle.
Taki onboarding z narzędzia, z Twoją opieką, z takimi pytaniami.
Gdzieś około dwudziestu tysięcy.
No i mamy określoną kwotę, która, która mogłaby nas kosztować, czyli co, wtedy jakby pod to liczymy sobie, jaka mogłaby być, jaki mógłby być zwrot z inwestycji, tak?
I każdy właśnie z tych seniorów, czy nawet juniorów powinien się tego uczyć, ponieważ to im buduje tą przewagę konkurencyjną na ich rynku HR-owym, tak to powiedzmy, tak?
Natomiast dzisiaj korzystam z Apiara, gdzie konwersacyjnie buduję sobie scenariusze, co prawda prostsze, ale nie muszę tego wyklikiwać, tylko jakby robię prompty i całkiem dobrze to działa.
I się zastanawiam, czy w tym kierunku nie idzie ta technologia, że nie warto teraz inwestować dużo czasu w poznanie takich technologii do automatyzacji procesów,
Tylko warto się skupić właśnie na samych procesach, a nie na samej technologii, bo ona niedługo będzie jeszcze prostsza.
Może jeśli jesteś programistą, to ta sytuacja wygląda trochę inaczej.
Natomiast jeśli jesteś tam ekspertem w swojej dziedzinie, to może warto poczekać albo mniej się do tego przykładać.
Znać tę technologię, korzystać z niej, ale nie od takiej strony inżynieryjnej, że ja w N8N jestem ekspertem od klikania wszystkich scenariuszy.
Tylko bardziej wiem czego chcę i zadaję odpowiednie pytania.
jakiś tam obieg faktur.
I nagle się okazało, że to można było zrobić w bardzo prostej automatyzacji już wewnętrznym pakiecie w firmie np.
Czyli znowu można było to ograniczyć do mniej skomplikowanych procedur, a nie kombinować z zewnętrznym narzędziem.
Pamiętaj, że to, że powiedzmy umiałeś spromptować to, co macie zrobić, wynikało z tego, że znasz proces.
Wiem, co chcę osiągnąć.
Wiesz, jaki ma być finalny efekt, wiesz, jakie ma być pytanie, powiedzmy, kontrolne, jakie ma być pytanie główne i tak dalej.
Ale jeśli umiesz wytłumaczyć to, co robisz po kolei i dlaczego, to spisujesz na kartkę i dajesz to do prompta, do czata i zaczyna on to budować.
Zawsze zaczynamy od takiej lekkiej inżynierii, jak proces wygląda po kolei.
Dlatego wracamy do początku naszej rozmowy, czyli jak umiesz mapować procesy, to automatyzacja będzie o dużo prostsza.
Mamy anegdotkę.
Każdy pracownik miał komputer firmowy, dostęp do Copilota, ale komputery były tak przestarzałe, że nie uciekły tego, żeby korzystać z Copilota.
Firma nie miała w ogóle, wiesz, takich powiedzmy zasobów.
Nagle się szybka akcja i trzeba kupić, zaktualizować komputery naszemu, wiesz, pracownikom.
Dlaczego?
Dlaczego nie zapytał, czy warto?
Więc wracając do Twojego pytania, najpierw trzeba się zastanowić po co.
Czy naprawdę chcemy mieć wymierne efekty z tego działania?
Czy znamy możliwości tej technologii?
Czy w ogóle wiemy, do czego ta technologia służy?
Nauczmy się tego.
Tu marketing chcemy to, to, to.
Jakie są tam wskaźniki, dlaczego to chcecie wdrożyć i tak dalej.
To jest taki punkt kluczowy do tego.
Wtedy zaczynamy dopiero wdrażać tę technologię.
Druga rzecz, prostota.
Do punktu Z wszystko robiła sztuczna inteligencja.
A nagle się okazuje, że jak masz proces zmapowany A, B, C, D, E, F, G, H, to nagle się okazuje, że B wrzucamy kwestie AI-owe, w procesie D wrzucamy kwestie AI-owe i nagle proces z godziny przechodzi do 10 minut.
Czyli kto podejmie decyzję, że to co zostało wygenerowane przez AI ma sens.
I w marketingu, i w sprzedaży, i wszędzie gdziekolwiek są jakieś dokumenty, maile i tak dalej.
Kto podejmuje decyzje za to, co zostało wygenerowane?
Bo to pewnie Ci się też zdarzyło, że nieraz Ci ktoś powiedział, patrz jaki fajny raport mam za jaja, co zostało ten, a nagle klikasz na przykład w jakieś tam rzeczy i tak dalej i to nie ma odnośników, nie ma, powiedzmy, sensu.
Wiesz co, ja powiem wprost, że ja w organizacjach, w których pracowałem, czy z którymi teraz współpracuję,
Zauważam, że największym problemem jest brak korzystania z tej technologii, że jest taki opór przed korzystaniem z niej, tłumaczony brakiem czasu na to.
Zanim przejdziemy do przerwy reklamowej, mamy nowego sponsora podcastu.
Jak sobie radzisz z takim oporem pracowniczym, że osoby mają taki opór przed korzystaniem z tej technologii?
Są tak z reguły sceptycznie nastawione do nowości, do AI.
Właśnie to jest już podejście takie mocno strategiczne, czyli ustalanie strategii dla firmy.
Dalej na prostsza forma komunikacji, jak gadaliśmy kiedyś tam właśnie, wracaliśmy z Warszawy z konferencji e-commerce, to rozmawialiśmy o tym, że ludzie raz...
Jest ogromny szum informacyjny na rynku.
Ty, że się edukujesz na temat technologii, znasz podstawy, wiesz te technologie, jakie możliwości, wiesz, że nic ci nie zrobi.
Fajnie, jak masz firmę, powiedzmy, taką mocno technologiczną.
Takie technologia jest w ramach firmy.
Ale co z tego, jeśli na przykład firma nie ma tego?
Przeciwnikiem mówienia na przykład, że o dzisiaj robimy szkolenie albo mamy szkolenie w firmie z prompt engineeringu.
Jak to brzmi w ogóle?
Jak ja na przykład, nie wiem, jakbym mojemu tacie powiedział, że na przykład, nie wiem, w miarę tam telefony i tak wszystko z jakiejś tam technologii korzysta,
Ale jakbym miał usłyszeć, że w firmie idzie się uczyć inżynierii, jakieś prompty, są dwa takie, wiesz, nie wiem, że dwa słowa po angielsku, dostajesz blokadę w głowie, nie?
Ja, wiesz, to jest jakbym się uczył zaraz programowania.
Jak ktoś ci powie, a ja się nie nauczę w życiu programowania, bo tak ludzie mają, nie?
Jak najmniejsza linia oporu była, żeby już zacząć na przykład pracować z tą technologią.
Z jakiegoś tam prostego Copilota, Gemini'a i tak dalej.
Trzeba uprościć tą całą komunikację, pokazać ludziom, że to jest bardzo prosta technologia, jeśli umiesz... Wdrażasz jakąś marchewkę na przykład przez zarząd, że jeśli będziecie korzystali z tej technologii, podzielicie się case'ami, to będziecie mieć jakieś punkty, wiesz jak... To zwykle, ale to też bardzo fajna kwestia jest, bo wtedy nabierzesz takich zajawkowiczów firm.
Będą osoby, które będą bardzo za tą technologią, będą widzieć możliwości.
Nie, ja tego nie dotykam.
Zawsze warto namierzyć w firmie, to jest kolejna rzecz, takich ambasadorów, którzy będą takimi promotorami Twojej technologii, fanów itd.
Trzeba też znaleźć takich właśnie ambasadorów wewnątrz organizacji, którzy pomogą Ci sprzedać tę technologię, pokazać Ci, ej, patrz Adrian, co takiego fajnego zrobiłem dzisiaj.
Patrz, jakie fajne obrazki wygenerowało.
Patrz, co mi się udało zrobić, jak przygotować się na spotkanie w 5 minut itd.
Ale to wszystko zależy od organizacji.
Czym większa organizacja, czym większe procesy sprzedaży technologii muszą być wdrożone.
Ja siedzę bardziej w obszarze budowania hurtowni danych, pracy w Google Cloud.
I zanim przejdziemy do sponsora tego podcastu, to powiem, że również to zauważyłem, że przed sprzedażą w ogóle tego produktu trzeba wyedukować biznes po co on jest, co się z tym wiąże, no bo to będą stałe koszty miesięczne za administrację tej technologii, którą wdrożymy.
Jakie insighty otrzymacie?
Bo w Enterprise mogę śmiało powiedzieć, że prawie każdemu to znajdzie zastosowanie ta technologia.
Także zapraszam Was na krótki blog reklamowy naszego sponsora, firmę FOTS, która umożliwia nam w pełni wykorzystanie możliwości technologii audiowizualnej, czyli prowadzenia tego podcastu.
Testuj Gemini w firmie przez 30 dni za darmo.
Generuj zdjęcia i dowolnie edytuj ich styl.
Generuj filmy i grafiki z wybranych elementów.
Podziel się może jakimś case'em ze swojego życia.
Ja sam dzięki tej technologii w większości mogę prowadzić projekty sam.
Do większych projektów zawsze potrzeba drużyny, nie oszukujmy się, takich powiedzmy, którzy mi pomogą.
Sukces, który osiągnęliście.
Jaki cel osiągnęliście?
Jakbyś mógł się podzielić jakimś casem.
Może nie będę mógł mówić kwot, bo tutaj nie mogę, ale mamy bardzo fajny case w firmie konsultingowej IT, w której konsultanci musieli... proces wyglądał tak.
Czyli to były takie pół godziny do godzinnej rozmowy.
I podczas takiej rozmowy właśnie konsultant ma przygotowany zawsze skrypt.
Czyli najpierw może tak, wytłumaczę proces, jak wygląda proces w takiej właśnie firmie konsultingowej, jak on przebiega i co jest jakby finalnym efektem tego.
Więc tak, czyli mamy stronę, przez stronę jest powiedzmy, jeśli osoba zainteresowana, klient znajdzie powiedzmy jakąś tam usługę.
Zapisuje się i dzięki temu umawia się na rozmowę z tak zwanym konsultantem w firmie powiedzmy IT, który będzie szukał rozwiązania dla powiedzmy tego klienta.
Przygotowany na rozmowie, o czym będziemy rozmawiać, że np.
rozmowa też będzie nagrywana itd.
To też była właśnie firma wdrażając technologie chmurowe.
No i teraz tak, rozmowa cała jest nagrywana, czyli mamy cały ten transcript rozmowy, tylko właśnie firma konsultingowa jeszcze tego nie miała.
Więc teraz tak, po rozmowie konsultingowej konsultant zwykle spędza około 3 do 5 dni, żeby przygotować ofertę dla klienta.
Rozmowa po rozmowie konsultant spędzał około 3 do 5 dni na przygotowanie oferty dla klienta, bazując na tym, czego udało mu się złapać podczas rozmowy konsultingowej, złapania punktów bólu itd.
I to jest właśnie proces taki wyglądający od takich firm mocno consultingowych.
Ja polecam, jeśli ktoś prowadzi firmę consultingową, wdrożyć podobny proces.
I my teraz zaczęliśmy przeglądać, jak wygląda właśnie proces przygotowania właśnie tej oferty i stwierdziliśmy tak.
Dobra, wcześniej klient nie mógł, nie miał, nagrywał rozmowy, ale nie miał transkrypcji.
potrzebujemy tej technologii, potrzebujemy tego, mamy problem z tym, z tym, z tym.
I udało się później przygotować na temat tego generator, który generował ci gotowe oferty na bazie usług od klienta.
Robiliście jeszcze jakieś skrypty, które sprawdzały, czy on według skryptu na przykład działa?
Akurat to było na tyle dobrze, że konsultanci byli przygotowani na tyle, że... Dobrzy konsultanci, którzy lecieli według skryptu.
Zwykle druga klienta wygląda tak, że klient pyta kilkanaście firm.
Długo schodzi im na przygotowanie ofert.
Więc wygrywa ten, który najszybciej przygotuje ofertę, najlepiej przeprowadzi rozmowę konsultingową.
Więc przygotowaliśmy taki model, w którym
Średnio konsultant powiedzmy z dziesięciu przygotowanych powiedzmy po rozmowach, bo to też był czas, musiał on przygotować ofertę, dostosować ją pod klienta, przeanalizować.
Ilość ofert, które przygotował konsultant w tygodniu z dziesięciu wzrosła do prawie trzydziestu.
Czyli konsultant więcej spędza już na rozmowach, niżej na rzeczach takich powiedzmy łopatologicznych, przygotowaniu ofert.
Później mamy grę liczb.
Robi się gra cyfr.
Czyli generalnie tutaj, ja jestem zwolennikiem pracy na KPI, więc cały czas wokół nich krążę.
Jeśli podejdziemy do procesu akceleracji, czyli przyspieszyliśmy szybkość przygotowywania ofert z konsultantów od 10, powiedzmy tygodniowo, do 30.
Tygodniowo.
I podobne case i to jest dla firmy usługowej.
I następnie mogliśmy na podstawie tego przygotować takie drafty ofert.
Znaczy ja wychodzę z branży marketingowej, tam też strasznie dużo czasu jest poświęcone na właśnie czy to robienie notatek ze spotkania, podsumowanie spotkania, czy wysłanie oferty.
Bardzo dużo tutaj mojego czasu.
na Google Workspace.
Teraz może jak już promujemy, bo z tego co wiem nasz sponsor jest bardzo dobry w Google, więc ja polecam Workspace Studio.
To jest nowe narzędzie, które powstało teraz od Google.
I ono integruje bardzo mocno właśnie z Google Docsami i z całym ekosystemem Google'a, więc tam możesz sobie zrobić automatyzację, że jeśli ktoś się zapisze do spotkania, to na przykład 10 minut przed spotkaniem wyślij ten dokument do klienta.
Po spotkaniu na przykład przygotuj mi na przykład transkrypcję.
Ja mam bardzo podobny proces pracy, bo to była inspiracja z innych firm konsultingowych.
W przypadku moim możemy zredukować też tą ilość czasu spędzonych na tej łopatologicznej pracy, czyli przygotowanie ofert do minimum.
Mógłbym się więcej skupić na rozmowach z klientami.
W tym jestem dobry, jestem konsultantem, więc ja mogę sobie tam
Największą, powiedzmy, dźwignię przełożyć, bo to się i tak przełoży na klientów, nowych klientów.
Jakbyś mógł wymienić jedną rzecz, która jest taką ściemą, taką pułapką w tej technologii, ja i to, co by to było?
Jest tego dużo.
Teraz jakbym miał tylko wybrać jedną szczególną.
W pewnym momencie i tak trzeba będzie podjąć tego, że trzeba będzie weryfikację, podjąć decyzję i tak dalej.
Jedna rzecz, która wnosi największą wartość do organizacji.
Największa dźwignia z wykorzystaniem AI.
Największa dźwignia, tak jak mówię, to wszystkie procesy biurowe, które spędzają bardzo ludzie dużo czasu.
I to będzie takim pierwszym krokiem do czego robienia czegokolwiek w firmie.
Nie szykujmy się na te raporty, generowanie, to wszystko tak naprawdę raz irytuje to ludzi, a dwa jest to bardzo taka robota, na którą schodzi czas.
Ten rok na pewno, chyba o tym rozmawialiśmy też, ja też się spinałem o tym, że na konferencji nikt tego nie poruszył, że ktoś rzucił taką bombę lekką.
Teraz też gadaliśmy właśnie o… Daniel Ura – Te nowości z Google'a.
Daniel Ura – Google'a, tak jest.
No i teraz już mniej bullshitu, czyli na rynku będzie więcej mówiono o wdrożeniach, to o tym właśnie, co dzisiaj rozmawiamy, gdzie procesy itd., a nie gwiazdki ściągamy z nieba itd.
Więc koniec takiego.
Mamy wypłaszczenie tej krzywej Gartnera.
Z procesy waszej organizacji, gdzie widzicie potencjał na przyspieszenie procesów.
Jeśli szukacie produktów ekologicznych,
Książeczka oczywiście też do Ciebie ląduje jeszcze, złożę dedykację, tak żebyś miał na pamiątkę naszego dzisiejszego spotkania.
Daniela również podlinkuję, żebyście mogli go łatwo znaleźć.
Pojechałem i słuchaj, nagrywałem ich właśnie aplikacją Descript, tylko połączyłem się jakby sam ze sobą dwa razy online.
I źle do tych nagrań podpiąłem mikrofony, że jedynka była do dwójki, dwójka do jedynki.
I się takie masło zrobiło, że... Nie dało się z tym zrobić, trzeba było jeszcze raz nagrywać.
Kilka shortów z tego wyciąłem, ale... Ja zapewniałem zrobić quickfire tych pytań, ale zgubiłem kartkę i już tak przywracałem, więc nie chciałem na szybko pomyśleć.
Ostatnie odcinki
-
Wdrażasz AI w firmie? Zmapuj procesy (to zmieni...
13.02.2026 23:00
-
#5 Atrybucja. Zignorowanie analityki może być k...
08.02.2026 07:00
-
Jak robić Google Ads w 2026 - Posłuchaj - I to ...
14.01.2026 21:00
-
SEO 2026 w ChatGPT & Google - I to się liczy z ...
27.12.2025 19:00
-
Czy UX ma sens? Czy optymalizacja sklepu intern...
11.12.2025 22:00
-
I TO SIĘ LICZY - Feedback nie jest oceną - jest...
05.12.2025 19:00
-
I TO SIĘ LICZY - UX w eBiznesie
05.12.2025 03:00
-
Kompetencje przyszłości w Marketingu i Analityc...
23.11.2025 18:00