Mentionsy

Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo
27.07.2025 16:54

Hrabia Monte Christo. 95. Intercyza

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Monte Christo"

Trzy dni po scenie, którą właśnie opisaliśmy, około piątej po południu, w dniu, w którym miało się odbyć spisanie intercyzy panny Eugenii i Cavalcantiego, pod podmuchami chłodnego wietrzyku kołysały się liście w niewielkim ogrodzie przed domem hrabiego de Monte Christo.

— A więc całkiem się panu poszczęściło — rzekł Monte Christo.

O, nie mówiąc już o tym, dodał Monte Christo, że właśnie zabiera się do interesów może już przestarzałych w Anglii, ale zupełnie nowych we Francji.

— Dajżeż spokój, książe — rzekł Monte Christo, wymawiając z ironiczną przesadą tytuł młodzieńca.

— Mylisz się pan całkowicie — odrzekł zimno Monte Christo, który wyczuł perfidny plan młodzieńca i zrozumiał, dokąd zmierzają jego słowa.

– Podobno tak – odparł Monte Christo.

— Słucham — rzekł Monte Christo.

W chwili, gdy wskazówka masywnego zegara wyobrażającego uśpionego endymiona wskazała dziewiątą, a mechanizm wybił pełną godzinę, zabrzmiało z kolei nazwisko hrabiego de Monte Christo i wszyscy goście pod wpływem jednego impulsu zwrócili się ku drzwiom.

Wypełniwszy obowiązki towarzyskie, Monte Christo stanął i powiódł dookoła wzrokiem pełnym dumy, a jego oczy zdawały się mówić – zrobiłem, co do mnie należało, kolej na innych.

Pan de Vilfort nie mógł dziś do nas przyjść, gdyż zaszły jakieś nowe okoliczności w tej sprawie morderstwa i kradzieży, której ofiarą o mało nie stał się pan Monte Christo.

— Oj, obawiam się — odezwał się Monte Christo, podchodząc bliżej.

Monte Christo, który tak rzadko się odzywał, zamierzał przemówić.

List był poplamiony krwią, ale udało mi się odczytać pańskie nazwisko — odpowiedział Monte Christo wśród powszechnego zdumienia.

— No, nic naturalniejszego — odparł Monte Christo.

Ale proszę podpisywać, proszę podpisywać, rzekł Monte Christo.

— zapytał Monte Christo, podchodząc do komisarza.

— Oskarżony jest — wyjaśnił obojętnym tonem komisarz — o zamordowanie niejakiego kaderusa, swojego dawnego towarzysza z galer, w chwili, gdy ten wychodził od hrabiego de Monte Christo.

Monte Christo szybko rozejrzał się wokół.