Mentionsy

Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo
27.07.2025 14:42

Hrabia Monte Christo. 62. Obiad

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "Monte Christo"

Aby na zaproszenie Monte Christo podać jej ramię, a pan de Vilfort czuł, jak zaćmiło mu się przed oczyma osłoniętymi złotymi okularami, gdy baronowa wsunęła mu rękę pod ramię.

Monte Christo postanowił całkowicie przeciwstawić się zwyczajom paryskim i zaspokoić bardziej ciekawość biesiadników niż ich apetyt.

Wobec ogólnego zdumienia Monte Christo ją się śmiać i żartować sam z siebie.

No właśnie, i to mnie najwięcej bawi, rzekł Monte Christo.

Baptysto, rzekł Monte Christo, każ tu przynieść inne sterlete i lamprede, wiesz te

– Bo jedna mogła przecież umrzeć – odpowiedział z prostotą Monte Christo.

A tak, to prawda, ale gdybyśmy nie prześcignęli Lucullusa, nie mielibyśmy żadnej zasługi, bo przecież urodziliśmy się 1800 lat po nim, od parowo Monte Christo.

— Na pewno nie więcej — przytaknął Monte Christo.

No cóż, po prostu lubię zieleń i cień, rzekł Monte Christo.

Przez kraty widać Lasek Buloński — rzekł Monte Christo.

— Chyba tak — odparł Monte Christo.

Monte Christo odczekał chwilę, po czym wśród ciszy, jaka zapadła po słowach Chateau Renaud, powiedział

Był tu zwłaszcza jeden taki pokój, podjął Monte Christo, pokój na pozór zwyczajny, pokój jak każdy inny, obity czerwonym adamaszkiem, a wydał mi się, sam nie rozumiem czemu, dramatyczny, jak nie wiem co.

– rzekł Monte Christo.

I Monte Christo spojrzał pytająco.

Pani de Vilfort wstała, Monte Christo wstał więc także i wszyscy poszli za ich przykładem.

Wszyscy byli pewni, że zwiedzanie nie ograniczy się do tego jednego pokoju i że można będzie obejrzeć całą resztę tej rudery, którą Monte Christo przekształcił na pałac.

Monte Christo poczekał jeszcze na tych dwoje, którzy się tak ociągali, a gdy i oni wyszli, zamknął pochód, uśmiechając się w taki sposób, że gdyby któryś z gości mógł pojąć ów uśmiech, przeraziłby się dużo bardziej niż widokiem sławetnego pokoju, do którego zmierzali.

— zagadnął Monte Christo.

— A to jeszcze nie wszystko — rzekł Monte Christo.

— odparł Monte Christo, otwierając drzwi ukryte w ścianie.

Proszę sobie wyobrazić, ciągnął Monte Christo,

Pan Hrabia de Monte Christo opowiada nam straszliwe historie, abyśmy poumierali ze strachu i pani baronowa się przeraziła.

— uśmiechnął się Monte Christo.

— zawołał Monte Christo.

Monte Christo zwilżył jej usta jedną kroplą czerwonego płynu i pani Danglar odzyskała przytomność.

Monte Christo wydawał się być w rozpaczy.

— Cóż — odparł Monte Christo — uwierzą mi państwo lub nie, ale jestem pewien, że w tym domu popełniono zbrodnię.

— To bardzo dobrze — odpowiedział Monte Christo.

A miała miejsce, oświadczył Monte Christo.

Monte Christo wziął pod ramię Wilforta, nie puszczając bynajmniej ramienia pani Danglari, zaciągnął ich pod Platan, gdzie mrok był najgłębszy.

— odezwał się Monte Christo i tupnął w ziemię.

Monte Christo poczuł, jak sztywnieje ręka pani Danglare i drży ramię Wilfora.

– zawołał Monte Christo.

— spytał Monte Christo.

Monte Christo stwierdził, że dwie osoby, dla których przygotował całą tę scenę, nie wytrzymają już nic więcej i aby nie przeciągać struny.

Monte Christo ukłonił się jej i zbliżył się do pani de Vilfort.