Mentionsy
Hrabia Monte Christo. 104. Cmentarz Pere - Lachaise
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Szukaj w treści odcinka
– A gdzie jest Morel?
Gdy kondukt zbliżył się, widać już było wyraźnie, że to Morel.
Monte Christo nic nie słyszał, na nic nie patrzył, a właściwie patrzył, ale tylko na Morella.
— Patrz — rzekł nagle Beauchamp do Dibreya — jest Morelle, ale pokiego diabła tam stoi?
Nic mi o tym nie wiadomo, odparł Monte Christo nieuważnie, nie patrząc komu odpowiada, zajęty był bowiem czuwaniem nad Morelem.
Tylko Chateau-Renaud rozglądał się jeszcze przed chwilą za Morellem, ale gdy patrzył, jak odchodzi hrabia, Morell gdzieś znikł i Chateau-Renaud podszedł za Dibrejem i Beauchampem.
Monte Christo ukrył się w zaroślach i zza szerokiego grobu śledził Morela.
Hrabia wyciągnął szyję i patrząc czujnie, jakby spięty do skoku, podkradał się jeszcze bliżej do Morela.
Morel oparł czoło o kamień, objął ramionami kratę i wyszeptał – Valentin.
Podszedł o krok i łagodnie dotknął ramienia Morela.
Morel uniósł głowę i z pozornym spokojem powiedział –
Hrabia oddalił się bez słowa sprzeciwu, ale tylko po to, aby znów ukryć się w pobliżu i dalej obserwować Morela.
Wszyscy w rodzinie Morelów cieszyli się za każdym razem, gdy Monte Christo pojawiał się na ulicy Meslej.
Podniósł firankę i zobaczył, jak Morel z piórem w ręku podskoczył za biurkiem, gdy posypało się szkło.
Morel wstał z wyraźną niechęcią i wyszedł naprzeciw hrabiemu raczej po to, by mu zagrodzić drogę, niż go przywitać.
Zapytał zimno Morel.
Zruszył ramionami Morel.
— wzdrygnął się Morel.
Morel rzucił się, aby mu go wyrwać.
– wybuchł to Morel, rezygnując z pozornego spokoju.
Pan, krzyknął Morel, a w jego głosie narastał ton wyrzutu i gniewu.
I Morel, śmiejąc się jak szaleniec, rzucił się ku pistoletom.
— zawołał Morel, ale znów powstrzymało go stalowe ramię hrabiego.
Morel cofnął się jeszcze o krok.
Morel chwycił ich za ręce i, otwierając drzwi, zawołał.
Morel padł znów na kolana i czołem uderzył w ziemię.
Podszedł do Morela i wziął go za rękę.
Zapowiadając rychły wyjazd, Monte Christo nie spuszczał z oka Morella i spostrzegł, że gdy mówił opuszczę ten kraj, nie wyrwało to Morella z letargu.
Hrabia został zmorelem, znieruchomiałym jak posąg.
— Uspokój się, przyjacielu — odparł Morel, podnosząc głowę i uśmiechając się do hrabiego z niewymownym smutkiem.
przerwał Morel Hrabiemu.
No, przyjacielu ojcze, zawołał z uniesieniem Morel, zważ, co mówisz, powtarzam Ci po raz trzeci, bo Twój wpływ na mnie zaczyna mnie przerażać.
Och, drwisz pan ze mnie, westchnął Morel, spadając z wyżyn uniesienia w otchłań smutku.
Podróżą... I Morel potrząsnął głową z niedowierzaniem przemieszanym ze wzgardą.
Poczekaj na niego i ty albo, albo, powtórzył Morel, albo uważaj, bo nazwę cię niewdzięcznikiem.
— O, naprawdę mi pan to przyrzekasz — zawołał Morel w uniesieniu.
Morel chwycił ręce hrabiego i ucałował.
– O, teraz ja – przysięgam – zawołał Morel.
Ostatnie odcinki
-
Hrabia Monte Christo. 116. 5 października
27.07.2025 18:33
-
Hrabia Monte Christo. 115. Przebaczenie
27.07.2025 18:28
-
Hrabia Monte Christo. 114. Menu Luigiego Vampy
27.07.2025 18:26
-
Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
27.07.2025 18:22
-
Hrabia Monte Christo. 112. Przeszłość
27.07.2025 18:18
-
Hrabia Monte Christo. 111. Odjazd
27.07.2025 18:13
-
Hrabia Monte Christo. 110. Pokuta
27.07.2025 18:07
-
Hrabia Monte Christo. 109. Akt oskarżenia
27.07.2025 18:04
-
Hrabia Monte Christo. 108. Posiedzenie sądu
27.07.2025 18:01
-
Hrabia Monte Christo 107 Sędzia
27.07.2025 17:59