Mentionsy

Historie potłuczone
Historie potłuczone
06.07.2025 15:00

O Jakubie, co go nikt nie widział

O depresji, maskach i potrzebie wysłuchania.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Kuba"

Kuba, chciałbym ci kilka rzeczy powiedzieć.

Po pierwsze, Kuba, bardzo dziękuję ci za twoją wiadomość.

Napisałeś tutaj, Kuba, i ja to absolutnie rozumiem i bardzo... bardzo dotyka mnie twój ból, że nikt cię nie słucha.

Chciałbym, Kuba, żebyś teraz pomyślał, że posłuchało cię i stałeś się widzialny dla kilkudziesięciu tysięcy osób.

Kuba, ja wiem, że to nie to samo oczywiście, co jedne bliskie oczy.

Ale Kuba, nie jesteś już niewidzialny.

Kuba, kilka rzeczy takich praktycznych.

Kuba, jak sam widzisz, strasznie dużo rzeczy jest w tobie, nie mówię, broń Boże, że z twojej winy, nie?

Kuba, jestem przekonany, że potrzebujesz przede wszystkim dwóch rzeczy, które nie dadzą szybkiego efektu, ale które musisz koniecznie zacząć robić, Kuba.

Kuba, nie mam pojęcia, co w tobie jest prawdziwe, co w tobie jest nieprawdziwe, które rzeczy są rzeczywiste, które są nierzeczywiste i teraz nie mówię tego tylko do ciebie, bo tak ma każdy, każdy ma w sobie różne fałsze, które buduje.

Kuba, musisz się odważyć, po pierwsze, na terapię,

Kuba, nie, ja nie o tym mówię.

Jest też oczywiście, niestety, coraz większa, ogromna część, Kuba, tego to cię oczywiście nie dotyczy, tylko mówię teraz to bardziej szerzej, do widzów, do słuchaczy, gdzie ta orientacja staje się już tylko czystym wyborem, nie?

Kuba, żeby to było jasne, nie?

Możliwe, że jesteś w tej pierwszej grupie, Kuba.

Ale tak czy siak, Kuba, w wyniku tego, co się wydarzyło przez 17 lat twojego życia, tego szczególnie, wiesz, bycia niewidzialnym dla swoich bliskich, tak się nie da żyć.

I Kuba, tutaj twoja orientacja nie ma z tym nic wspólnego.

Gdyby do mnie napisał 17-letni chłopak, który byłby w orientacji heteroseksualnej i był tak samo niewidzialny, a takich chłopaków jest bardzo dużo, takich dziewczyn jest bardzo dużo, niewidzialny dla swoich bliskich, powiedziałbym mu dokładnie to samo, więc Kuba, to nie jest, mówię, to nie jest w kluczu twojej orientacji.

Tylko, Kuba, musisz się odważyć.

Nie mam pojęcia, skąd ty jesteś, nie mam pojęcia, z jakiego jesteś miasta i tak dalej, jakie tam są u ciebie możliwości, ale trzeba poszukać dobrego terapeuty, z którym zaczniesz, Kuba, siebie trochę odkrywać, rozwiązywać.

I, Kuba, jestem przekonany, że bez niej się nie obędzie.

Druga rzecz, i tu znowu trzeba być oczywiście bardzo też mądrym, roztropnym i nie chodzić byle gdzie, tak samo jak z terapią, potrzebujesz, Kuba, duchowego kierownika.

Kuba, ten, kto ci może pomóc odnaleźć siebie,

Kuba, ja rozumiem, że nie czujesz żadnej więzi z Kościołem, rozumiem, że możliwe, że czujesz się w bardzo wielu miejscach odrzucony.

Ale nigdy nie pomyśl, Kuba, że tak jest ze strony Pana Boga, nawet jeżeli ze strony części Kościoła tak jest.

Ale Pan Bóg zawsze jest, Kuba, z tobą, zawsze jest po twojej stronie.

I Kuba, potrzebujesz jakiegoś mądrego księdza, który cię w tym poprowadzi, który cię też w twojej sytuacji poprowadzi.

Kuba, za moment też przypuszczam, pewnie wyjedziesz z domu, nie?

Kuba, rozumiem to, że czujesz się w Kościele obcy, rozumiem to, że spowiedź też staje ci się obca, bo ja absolutnie, i to wam mówiłem znowu tysiąc razy, nie zachęcam do chodzenia byle gdzie, byle jak.

Kuba, potrzebujesz tych dwóch ścieżek.

Kuba, w tym nie ma nic stydliwego, w tym nie ma nic niedobrego.

A druga rzecz to, Kuba, jak nie wpuścisz to wszystko Pana Boga, bo Pan Bóg jest z tobą, jest po twojej stronie.

Pan Bóg cię nigdy, Kuba, nie odrzuci.

Jeżeli Kuba mnie nie odrzuca, to ciebie też nie odrzuca.

I musisz koniecznie Pana Boga w to wpuścić, Kuba, bo nie znajdziesz siebie bez Pana Boga.

Kuba, jesteś super chłopakiem.

Jak słucham tych historii, jak słucham twojej wrażliwości, bo dosłuchajesz mi też tutaj, Kuba, ten twój kanał na YouTube, gdzie tam wrzucasz różne rzeczy, no nie z tobą, bo tam jest mało ciebie, tylko to jest jakby twoja wrażliwość.

To jest, Kuba, piękne, co tam robisz.

Jesteśmy mega wrażliwym, mega fajnym gościem, Kuba.

I Kuba z ogromną przyjemnością, ale rzeczywiście smutkiem, bo widzę, co ci się dzieje, nie?

Wiem, co to znaczy, Kuba.

Ale ja to odnalazłem, Kuba, nie dlatego, że ludzie mnie zaakceptowali, bo można sobie pomyśleć, o, przecież jego tak słuchają.

Kuba, może, przepraszam, że mówię o sobie, ale może to coś ci da.

Ale tak naprawdę, Kuba, to nie ma żadnego znaczenia.

Wiem, że jestem nieskończenie kochany i Kuba niczego więcej mi nie potrzeba.

Dlaczego Ci nadałem imię Kuba, w sensie Jakub?

Kuba, rozumiem, że Pan Bóg może być w tej chwili daleko, albo może nie być po twojej stronie i też Kościół, który jest z nim związany, może być gdzieś tam.

Kuba, walcz.

Kuba, walcz całą noc.

I Kuba, może wyjdziesz poobijany z tego wszystkiego, ale walcz, dopóki ci Bóg nie pobłogosławi.

Muszę ci pobłogosławić, tylko nie odchodź, Kuba.

Kuba, jesteś super facetem, super chłopakiem, fajnie, że napisałeś, dzięki za to, dzięki za tą odwagę, bo to jest odwaga, Kuba, jesteś odważnym gościem, tak, jesteś bardzo wrażliwym, ale odważnym, nieswykle odważnym gościem.

Kuba, już nie jesteś niewidzialny.