Mentionsy

Historie potłuczone
Historie potłuczone
06.07.2025 15:00

O Jakubie, co go nikt nie widział

O depresji, maskach i potrzebie wysłuchania.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Ani"

No więc, moi drodzy, witam was bardzo, bardzo serdecznie w naszym kolejnym spotkaniu z cyklu Historie Potłuczone.

Kochani, jedziemy już z trzecią setką i to jest w ogóle super sprawa.

Moi drodzy, zanim pójdziemy do historii, jak zawsze, to parę waszych komentarzy.

Zaczniemy od ukochanej Ani, bo tak się na YouTubie nazywa.

W serialu Rancho, Japycz w kółko czytał trylogię Sienkiewicza i mówił, w moim wieku, zanim do końca dojdę, to początek trochę zapominam, no więc potem z przyjemnością przypominam sobie, taka to jest korzyść ze sklerozy.

To będzie taka Ania z potłuczonymi.

Dokładnie tak, Aniu.

Aniu, ja mam taką właściwość i nie ukrywam, ona mnie bardzo cieszy.

Kołany ojcze, często powtarzasz, że tyle masz jeszcze historii do przeczytania na skrzynce i że może nigdy nie damy rady wysłuchać ich wszystkich.

Może nie wszystkie historie muszą zostać odczytane, bo ich celem nie jest stanie się kolejnym odcinkiem podcastu, ale sam proces spisania swojej historii przez autora.

Pewnie tak się nie stanie.

No, one ciągle są w skrzęce, kochani.

to może ja po prostu trafię na twoją historię, jeżeli taka jest potrzeba, bo wiecie, kochani, jak ja to robię.

Pokazał mi Ojciec, co jest najważniejsze w spotkaniu z drugim człowiekiem.

W naszym ludzkim spotkaniu był obecny On, który jest.

Tam rzeczywiście była potrzebna minuta, to było potrzebne to jedno zdanie.

I kochani, jeszcze jeden komentarz od Elae.

Zaraz szykuję się na śniadanie w sanatorium po operacji kolana.

Ale takie delikatne, przebiegłe działania mogą być stosowne.

Kochani, tyle komentarzy na początek.

Moi drodzy, moi mili, moi kochani, moi ulubieni, witam was serdecznie we właściwej części naszego spotkania, we właściwej części naszego odcinka.

Zanim do niej pójdziemy, to jeszcze dwa tylko słowa komentarza, bo nie bardzo wam dziękuję wszystkim tym, którzy odpowiedzieliście pod ostatnim odcinkiem, w sensie też napisaliście na maila.

Dziękuję wszystkim, kochani, za te wiadomości.

Kochani, ja generalnie mam taką zasadę, że zasadniczo prawie zawsze nie czytam historii osób nieletnich, nie?

Gdzie jest ta granica?

Mam depresję i ogromne problemy z zaufaniem.

W domu nie ma czegoś takiego, jak moje zdanie.

Mam wrażenie, że dla nich jestem tylko projektem do zrealizowania, a nie osobą z sercem.

Nauczyłem się ich unikać, bo przez nie czuję się słaby i podatny na manipulacje.

Ale które gdzieś prowadzają różnego rodzaju zamieszanie.

Tak jak sam mówisz, różne efekty traum z dzieciństwa, ten moment od 17 lat niesłuchania, nie bycia widzianym, który sprawia to, że potem ludzie dokładnie robią to, co robisz, czyli szukają różnych masek,

pewnego udawania, no nie chcę być odrzuceni i tak dalej, nie?

Ja mam takie przekonanie, już wam o tym mówiłem wielokrotnie, że jeżeli chodzi o orientację seksualną, orientację homoseksualną, to tak, jestem przekonany, że jest taka część osób, to nie są oczywiście wszyscy, którzy się identyfikują jak homoseksualni,

Jestem absolutnie przekonany, że jest ogromna część, nie mówię, że wszyscy, żeby to było jasne, nie mówiłem wam to wielokrotnie i tu nie zmieniam zdania, tak jest moje doświadczenie, bez względu na tą dziwną propagandę, która oczywiście idzie w świecie, że jest ogromna część orientacji homoseksualnej, która wcale nie jest orientacją homoseksualną, która jest pewnego rodzaju zawirowaniem, zaburzeniem, która jest wynikiem właśnie różnych doświadczeń i de facto da się jakby odnaleźć prawdziwego, prawdziwą siebie.

I to jest coś, co mnie najbardziej przeraża w tym świecie, kochani, że to już nie chodzi o odkrywanie tożsamości, to nie chodzi o odkrywanie tego, jaki ja naprawdę jestem, tylko to się w tej chwili w świecie staje po prostu wyborem, że możesz sobie dowolnie wybrać, nie dlatego, że taki jesteś, tylko dlatego, że tak,

Wiesz, kiedy słyszę takie zdanie, jak napisałeś na końcu, dziękuję, że ojciec słucha takich ludzi, jak ja, to sobie myślę,

A dałem ci imię Jakub, bo to jest ten, który w nocy walczył z aniołem.

Moi kochani, czy ja wam muszę przypominać?

Dziękuję Wam za kolejne spotkanie, bardzo Was ściskam, bardzo Was pozdrawiam, czekam na następne za tydzień, mam nadzieję, że Wy też czekacie, bo jedziemy z tą trzecią setką historii potoczonych.