Mentionsy

Historia kobiet
Historia kobiet
20.02.2026 10:57

Herbatka u Borejków z Martą Nowak

Na książkach Małgorzaty Musierowicz wychowały się dwa pokolenia Polek. Tylko Andrzej Sapkowski ma podobnie zaangażowany - choć zdecydowanie mniej złośliwy - fandom. - "Jeżycjada" jest na trwale wyryta w korze mózgowej milionów Polek. Ja będę miała 85 lat, Alzheimera i dalej będę wiedziała, ile wzrostu miała Gabriela Borejko - przewiduje Marta Nowak.
W kolejnym odcinku "Historii kobiet" zanurzamy się w rodzinnym ciepełku mieszkania na Roosevelta 5 i odwiedzamy cytującą klasyków (w oryginale) inteligencką wyspę na morzu chamstwa, prostactwa i minimalizmu. Ale też mieszkanie starych, dobrych znajomych, do którego wraca się, gdy ma się chandrę albo chce się po prostu dowiedzieć, co u nich słychać. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Borejko"

Wiem dokładnie, ile wzrostu miała Gabriela Borejko, nie?

Ja będę miała, wiesz, Alzheimera na starość, 85 lat i będę wiedziała, ile wzrostu miała Gabriela Borejko.

tata Borejko jest internowany, ale o tym się nie mówi.

Ja właśnie bardzo myślałam, dzisiaj w nocy się obudziłam i myślałam o tacie Borejko internowanym.

Czy tata Borejko miał w sobie taki vibe, żeby rzeczywiście być aktywnym opozycjonistą, który działa i który coś robi?

Czy wydaje mi się, że już mama Borejko by prędzej mogła być internowana niż ojciec Borejko?

I na tym się skończyło, ponieważ tata Borejko jest wyjątkową ciapą, naprawdę.

Tam na przykład jest napisane, że Ignacy Borejko dobrze sobie radzi z dziećmi, ponieważ był często babysitterem, na przykład babysitterem własnych córek, co jako koncept mnie urzeka.

Tak, no z lekką pomocą ciotki, która im tam gotuje, tym nie ma nawet pomysłu, że skoro siedemnastolatka się nauczyła gotować, jej ciotka nauczyła się gotować, to może i Ignacy Borejko.

Ignacy Borejko nie od tego jest, ale też ciotka Felicja bierze wtedy L4.

Właśnie tak jak przeczytałaś na początku ten fragment, Borejkowie są rodziną z gruntu niezaradną i to jest ich cnotą.

Są takie momenty, zwłaszcza w tych późniejszych tomach, ale już w idzie sierpniowej pojawia się na przykład rodzeństwo bracia Lisieccy, którzy mieszkają w bloku i mają brzydką tapetę i ordynarną matkę i ojciec ich zarabia w Niemczech i tam jest wyraźny kontrast między taką nowobogacką panią Lisiecką, a skromną mamą Borejkową otoczoną książkami.

Lityl, koseneka i kubek herbaty, ale co ciekawe, do pieniędzy można dochodzić, jeżeli jest się Borejko z domu.

I to jest jako symbol cnoty borejkowskiej, takiej borejkowskiej niezaradności.

No bo tak, no bo wiecie, jedynym akceptowalnym sposobem mieszkania to jest albo w kamienicy na Roosevelta, a jeśli już naprawdę nie musisz, no bo nie urodziłeś się Borejko, albo Pyziak, albo Pałys, no to ewentualnie na Słowackiego, Krasińskiego, tak?

Telewizora Borejkowie w pewnym momencie nie mają.

Wiesz, to są Borejkowie, właśnie zaraz wtedy wiemy dlaczego.

Ale też, ojej, ale Ignacy Borejko właśnie w tym tomie, w Żabie, to była Żaba?

I Ignacy Borejko jest smutny z tego powodu i to jakoś przygnębia jego kondycję ludzkości na ten widok i ja jakoś z nim współodczuwam wtedy, rozumiem go w tym, ale tom później on staje się jakimś kontrolującym starcem, który w swoje sidła jeszcze wciąga nieletnie dziecko, po prostu wnuka, żeby szpiegował siostrę, bo on po prostu musi tutaj kontrolować, z kim te wnuczki w ogóle się zadają.

I słynna borejkowska dyskrecja.

Drobna mama Borejko ma garsonkę sprzed 50 lat, która na laurze jej wnuczce, zapewne wyższej od niej osobie, ponieważ mama ma 1,78 m i ojciec był koszykarzem.

No dobra, wydaje mi się, że jakby chyba mamy trochę dość Borejków, tak, ale też zastanawiam się właśnie skąd, gdzie w mojej pamięci, dlaczego my mamy wciąż w głowie, ja wiem dokładnie, ile wzrostu miała Gabriela Borejko, nie?

I mam mnóstwo informacji o rodzinie Borejków zakodowanych, ja będę miała, wiesz, Alzheimera na starość, 85 lat i będę wiedziała, ile wzrostu miała Gabriela Borejko.

Możemy na nie narzekać, możemy się z nich śmiać, ale pamiętamy to z Gabrieliem Borejko.

Bo to też jest jakoś zgodne z etosem borejkowskim.