Mentionsy

Historia dla dorosłych
Historia dla dorosłych
19.03.2026 08:00

Jak wyCASTROwać Kubę? Absurdalne sposoby na pozbycie się Fidela

Zamachy, mafijne układy, zatrute cygara i muszle pułapki. Radiowcy bez cenzury zdradzają jak Fidel Castro przeżył 638 zamachów na swoje życie. Żywot przywódcy Kuby to prawdziwa telenowela z beznadziejnie nieudanymi zamachami w roli głównej. Amerykańscy agenci głowili się latami, mafia zacierała ręce, a Castro po prostu zapalał kolejne cygaro. Wszystko przez to, że Kuba leżała nieco za blisko Stanów Zjednoczonych, co jak wiadomo bardzo nie podoba się mieszkańcom Białego Domu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "CIA"

Przebierzemy jednego, podmieniamy... I ciani nie ma.

Zanim zaczniemy, najpierw trzeba chyba wyjaśnić, dlaczego Stany Zjednoczone chciały się pozbyć tego miłego pana z brodą i cygarem.

Ale jak to zwykle bywa w takich okolicznościach, kiedy wszyscy się bogacą, to nie bogacą się mieszkańcy.

I mieszkańcom wyspy, no im się to nie podobało, oni byli troszeczkę niezadowoleni z wciąż pogarszającego się z roku na rok standardu życia i postanowili tego Batistę obalić.

Tak dlatego, że jeszcze przed niesławną inwazją, czy raczej próbą inwazji CIA zabrało się do planowania.

I dokładnie to samo pytanie zadawało sobie CIA.

I Castro kazał przeprowadzić aborcję, choć Marita tego nie chciała.

I wtedy miał do niej podejść agent CIA, Francisco Fiorini i zaproponować jej współpracę.

Chciał, żeby wróciła na Kubę, spotkała się z Castro i tu nie będzie niespodzianki, go zabiła.

Mało tego, on po chwili miał zapytać, dlaczego Marita wróciła i czy czasem nie pracuje dla CIA, żeby go zabić.

Tak sobie powiedziało CIA i ta próba udana nie była.

W każdym razie, CIA miało kolejną burzę mózgów.

I uznano, że przecież można poprosić o pomoc kogoś, kto zna się na usuwaniu niechcianych ludzi.

Więc innymi słowy, CIA uznało, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem.

Traficante to nie jest gościu z Podkarpacia, to byli przywódcy mafii.

I gdy Machiu powiedział, że CIA chce prosić mafię o pomoc w zlikwidowaniu CASTRO, jeden z mafiozów

CIA proponowało zapłatę, ale oni byli chętni w ogóle zrobić to nawet za darmo.

I tu warto dodać i wspomnieć z kronikarskiego obowiązku, że jeden z mafiozów miał też powiedzieć, że CIA i mafia to dwie różne strony tej samej monety.

No i tak się skończyła współpraca mafii i CIA.

Ale CIA nadal chciała zabłysnąć i wymyślili kolejny plan.

To są poważni ludzie, jednak tam byle kogo do CIA nie biorą.

Kolejny błyskotliwy pomysł, a w zasadzie dwa pomysły, powstały, gdy CIA dowiedziało się, że jedną z pasji Fidela Castro jest nurkowanie.

Stworzyć kombinezon, którego wnętrze byłoby zainfekowane patogenem grzybicy wywołującej deformację ciała oraz

CIA miało na to genialne rozwiązanie.

Jak każde rozwiązanie CIA.

Ale nie kończymy jeszcze podmorskich przygód, bo CIA ma kolejny plan.

No on nie wyszedł poza ściany agencji.

Tylko CIA nie znalazło na tyle dużej muszli, by zmieścił się w niej dostatecznie silny ładunek wybuchu.

Podobno CIA stworzyło nawet pudełko zawierające zatrute cygara i wysłano je na Kubę.

Bo może ten kurier chciał... Pocztowcy wypalili.

Właśnie chciał spróbować, czy dobre te Castro pali.

Chciano jeszcze, był taki plan, ukryć w piłce bejsbolowej granaty.

Znaczy też w ogóle nie wszystkie akcje miały na celu zabicie Castro, bo chciano na przykład wrzucić do jego butów patogeny grzybicy, które deformują ciało, co miało zniszczyć tylko wizerunek.

Aż w 2008 roku ze względu na zły stan zdrowia ostatecznie wycofał się z życia publicznego i zmarł w 2016 roku.

A może to był też taki plan CIA, żeby go starość dorwała.

Castro miał oczywiście dużo szczęścia, naprawdę dużo szczęścia.

W 1976 roku prezydent USA Gerald Ford podpisał rozporządzenie, które głosiło, że żaden pracownik rządu Stanów Zjednoczonych, tym CIA, prawda, nie może uczestniczyć w planowaniu ani przeprowadzaniu zabójstw.