Mentionsy

Herra On Air
Herra On Air
22.08.2025 04:00

Beata Zych – o tym, jak wspierać wielkie marzenia swojego dziecka

Kiedy dziecko ma marzenie, które szybko przestaje być zwyczajne, wszystko zaczyna kręcić się wokół tego, żeby miało szansę się spełnić. Beata nie miała gotowego planu, ale była - przy decyzjach, rozterkach, wyjazdach, presji i emocjach, które czasem trudno udźwignąć nawet dorosłemu. Wszystko po to, żeby syn mógł iść swoją drogą – z poczuciem, że zawsze ma gdzie wrócić i na kim się oprzeć.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Olo"

Ale ja powiedziałam, Olo, to jest moje zdanie.

tworzy się właśnie taka naturalna martwica fizjologiczna.

Teraz sztuczka się poloszyła, ale to jest naprawdę... Ja bym ręce składała, żeby w Gdyni te warunki się poprawiły, jeżeli chodzi o Arkę Gdynia, żeby młodzi piłkarze naprawdę mieli godne warunki do trenowania.

Pytam o to, bo z uwagi na zawód i prowadzenie Instytutu Psychologii Sportu, jedno z pytań, które najczęściej zadaję rodzicom w takiej roli jak ty, nawet kiedyś ci je zadawałem, to jest ile jesteś w stanie poświęcić, żeby twoje dziecko osiągnęło sukces i nie pytam o pieniądze.

Ale ja powiedziałam, Olo, to jest moje zdanie.

Po prostu był dla mnie horror, gdzie nie wiesz, czy samoloty nie latają, nie wiesz, czy środkiem lądowym, samochodem pojedziesz do niego, czy nie.

Ja mówię, Olo, no jak luz?

Ja mówię, że nie, no ma podstawy psychologa sportu, wiesz, od małego miał rozmowy, ma podstawy.

to po prostu Oliwier do mnie podszedł, mówi, mamo, ale to jest ten wybór, ja tam mam iść, a jak wiesz, ja nie znam tego otoczenia, jak coś mi, coś będzie nie okej, w sensie takim, wiesz, że wiesz, no, jakieś tam były zamieszki, a jak do niego też tak będą inne drużyny podchodziły, ja mówię, Olo, ale masz nas, masz mnie i masz Krystiana, mówię, słuchaj, no, dopuszczę, no, to jest tak samo 6 godzin, tak, od Gdańska do Niepołomic, więc mówię, nigdy tam nie byłam, no, ale tam będziemy, no, przecież to nie jest problemem, tak.

Ja mówię, no Olo, no jak nie spróbujesz?

I on jako pierwszy z bramkarzy wszystkich miał, został, pozwolono mu pójść na wypożyczenie.

wiele rzeczy kontrolować, nie odnośnie Oliwiera, ale całych wszystkich rzeczy obok, pomagać mu w każdym momencie, oczywiście ze starszym bratem.

Nie było też psychologa sportu wtedy, kiedy Krystian, bo mam 33-letniego syna starszego, Oliver ma 21, jest też duża przerwa między nimi, ale to były czasy, gdzie naprawdę, no nie było, po pierwsze nie było mnie stać, byłam młoda, byłam...

Pracowałam w akademii, jednocześnie pracowałam ze stomatologiem u stomatologa w gabinecie, więc...

Zgłaszało się do szkoły, zgłaszało się do przynależnej poradni psychologiczno-pedagogicznej i przeprowadzali rozmowy, czyli z pedagogiem jedna rozmowa, z psychologiem druga rozmowa i tak samo rodziców.

Nie wiesz tego, bo nie wiesz jaką ocenę ci wystawi pedagog czy psycholog po rozmowie.

Do tego wszystkiego praca z psychologiem to jest podstawa, uważam, bo Oliwier miał, ja się bałam tego i on zresztą też, że zawsze będąc najlepszym, w pewnym momencie musisz rozpocząć rywalizację.

Więc no, gdyby nie kongresy psychologii sportu, które organizowałeś, gdyby nie rozmowy z tobą również, to też uważam, że Oliwier by nie był w tym miejscu, w którym teraz jest.

Oczywiście jest dietetyk, jest psycholog, jest dietetyk w klubie, wszystko jest.