Mentionsy
Relacja Europa- Chiny. Jaka jest wymiana wiedzy i technologii pomiędzy tymi cywilizacjami?
Na czym polega współpraca między nowożytną cywilizacją Chin i Europy? Co wiemy o Europejczykach działających w Chinach? O tym opowiadał Albert Kozik, tegoroczny laureat Stypendium Start FNP, nagrodzony przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej za swoje dotychczasowe osiągnięcia badawcze.
Rozdziały (8)
Katarzyna Kobylecka przedstawia gościa Alberta Kozika, laureata programu Start Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, który baduje kontakty kulturowe między Chinami a Europą.
Albert Kozik opowiada o swoich zainteresowaniach, zaczynając od studiów w historii sztuki i polonistyce, a następnie sinologii, z czego wynika jego zainteresowanie Chinami.
Kozik omawia rolę jezuitów w kontakcie między Europą a Chinami, zaczerpując informacje na temat Michała Boima, polskiego misjonarza, który przebywał w Chinach w XVI wieku.
Kozik szczegółowo opisuje życiorys Michała Boima, polskiego misjonarza, który przebywał w Chinach w XVI wieku, a z powodu konfliktu politycznego zdecydował się wrócić do Europy.
Kozik omawia znaczenie i zawartość Florae Sinensis, dzieła opartego na doświadczeniach Michała Boima, które miało duży wpływ na badania botaniczne i zoologiczne w Europie.
Kozik omawia wpływ kultury i architektury chińskiej na Europę, zaczerpując informacje na temat dzwoneczków i innych elementów chińskiej architektury, które były popularne w Europie w XVIII wieku.
Kozik omawia stereotypy o Chinach w Europie, zaczerpując informacje na temat pozytywnych i negatywnych opowieści o Chinach w różnych epokach, od XVI wieku do współczesności.
Badacz opisuje automaty z XVIII wieku, szczególnie te stworzone przez Stanisława Leszczyńskiego, a także wskazuje na ich znaczenie w rozrywce i naukowym badaniu człowieka.
Szukaj w treści odcinka
Michał Boim, Polak, który przez wiele lat mieszkał w Chinach, żył na dworze cesarza Yongli, ostatniego takiego oficjalnego cesarza dynastii Ming.
No i właściwie życiorys Michała Boima to jest gotowy scenariusz filmu przygodowego, prawda?
No o Boimie powstało kilka książek, film jeszcze nie powstał, ale to jest taka historia, która by się o to prosiła, bo Boim wyjeżdża do Chin jako misjonarz i trafia w środek straszliwej zupełnie sytuacji politycznej wtedy w Chinach, no bo ta właśnie wspomniana dynastia Ming, to jest właściwie jej ostatni okres panowania.
A boim dociera do Chiny w takim momencie, kiedy ta wojna jest już właściwie dla Mingów przegrana.
Jezuici niektórzy stoją po stronie nowej dynastii założonej przez Mandżurów, natomiast Boim broniąc trochę tej straconej sprawy dynastii Ming, służy właśnie na dworze Mingów razem z innymi jezuitami i dostaje taką specjalną misję, żeby spróbować przekonać kogokolwiek w Europie, żeby udzielić wsparcia, najlepiej militarnego.
Boim chciał do Europy wrócić, żeby takie wsparcie uzyskać, natomiast w Macau, które wówczas było portugalską faktorią handlową, Portugalczycy bojąc się trochę, że Portugalia zostanie wciągnięta w tę wojnę, nie udzielili mu poparcia i nie pozwolili mu wsiąść na statek, w związku z czym Boim
Natomiast Boim też poniekąd, żeby tę swoją własną misję jakoś tam rozpropagować, zebrał swoją wiedzę botaniczną i zoologiczną, skompilował traktat, który znamy do dzisiaj pod tytułem Flora Sinensis, czyli Flora Chińska, choć obejmuję też zwierzęta.
Boim tutaj działał rzeczywiście jako ambasador poniekąd dworu, dworu mingowskiego, tych południowych mingów przegrywających, więc czuł się w obowiązku powiadomić cesarza, który wtedy już znajdował się poza Chinami, najpewniej gdzieś w Mianmie dzisiejszej.
Tam już Boim nie dotarł, starał się to zrobić i zmarł gdzieś po drodze w 59 roku, 1659 roku, gdzie dokładnie nie wiemy.
Warto pamiętać o tej postaci, fascynującej postaci Michał Boim.
Boim rzeczywiście jest taką postacią fundacyjną dla tej takiej wiedzy botaniczno-zoologicznej w Europie w tamtym czasie.
Czasami się o nim mówi troszkę jako właśnie o ambasadorze Polski w Chinach, chociaż sądzę, że jest to trochę na wyrost, głównie dlatego, że to, co Boim tak naprawdę reprezentował w Chinach, to jest oczywiście zakon jezuitów.
No tak, bo ta Europa siedemnastowieczna odczerpała garściami z tych informacji, które przywiozł Boim w pismach i traktatach, o których pan wspominał.
Ale problem polega na tym, z tym opisem Boima tego zwierzęcia, że ilustracja kompletnie się nie zgadza z tym, żeby to była wiewiórka.
Tam to zwierzę jest przedstawione jak goni żółwia, który swoją drogą też jest interesujący, bo Boim twierdzi, że ten żółw jest w stanie latać.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Muzyczne projekty i nowe wyzwania. Spotkanie z ...
31.07.2026 07:13
-
Gdynia zaprasza na festiwal "Pociąg do Miasta"
30.07.2026 15:50
-
Wspólna akcja Archiwów Państwowych i PKP
30.07.2026 07:05
-
Festiwal muzyki dawnej Forum Musicum 2026
29.07.2026 14:30
-
Przedpremiery, gwiazdy i horrory w lesie. Rusza...
29.07.2026 06:51
-
100 lat od śmierci Jana Kasprowicza. Zakopane p...
28.07.2026 15:20
-
"Trzy zagadki dla Organizacji". Nowa powieść Ed...
28.07.2026 06:30
-
Powrót książki "Kapuściński non-fiction" Artura...
27.07.2026 14:30
-
Wystawa "Edward Dwurnik. Duma i wstyd" w Muzeum...
27.07.2026 07:07
-
Rekonstrukcja Studia Eksperymentalnego PR. List...
24.07.2026 14:30