Mentionsy

Goście Dwójki
Goście Dwójki
20.04.2026 14:30

Nowa odsłona "Króla Rogera". Opera Szymanowskiego w Poznaniu

"Król Roger" – jedna z najważniejszych oper XX wieku, z poetycką symboliką, szczególnym typem ekspresji i niezwykłą kolorystyką dźwiękową – to dzieło pełne kontrastów, łączące orientalne melodie, chrześcijańską liturgię i nowoczesny język muzyczny. Wkrótce dzieło Karola Szymanowskiego będzie można zobaczyć na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu. Za jego reżyserię odpowiada Krzysztof Cicheński, który był gościem Jakuba Kukli.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Szymanowski"

W Poznaniu, w Teatrze Wielkim trwają przygotowania do premiery nowej inscenizacji Króla Rogera Szymanowskiego w Pana reżyserii.

Tutaj nam Szymanowski proponuje takie fusion trochę religijno-mitologiczne właśnie i jakby odcyfrowywanie tego kodu jest fascynujące i wydaje mi się, że każda inscenizacja może trochę inaczej jakby przestawiać te pewne elementy, dodawać oczywiście też do tego wszystkiego

Taką interpretację reżyserską czy dramaturgiczną, bo przecież sam Król Roger jest jednym wielkim aktem interpretacji jaki Szymanowski jakby robi względem kultury i siebie samego.

I ten miks tego co indywidualne w samym Szymanowskim i w jego poczuciu bycia w świecie i to co on jakby odczuwał właśnie jako pewien taki kulturowy miks, który go inspirował.

Wydaje mi się, że Szymanowski miał ten mechanizm gdzieś tam sublimowania tych problemów zarówno osobistych jak i tych światowych właśnie w formę twórczości artystycznej i dlatego on sam

Jest takim kluczem tutaj biograficznym, ale tu chodzi o taką biografię intymną, prywatną, o taką wrażliwość gdzieś bardziej niż o postać historyczną i w tym sensie z tej indywidualności, która tutaj powstaje, ona jest z jednej strony charakterystyczna może dla samego Szymanowskiego, ale też bardzo uniwersalna, bo te same mechanizmy

Jarosław Iwaszkiewicz, kuzyn Szymanowskiego, autor libretta, czy może współautor, bo przecież Szymanowski z niejakim trudem, ale jednak sporo do libretta

Być może jest tym kluczowym elementem, który pozwoli z tym jakby takim problemem niedopasowania czy jakiegoś niezrozumienia, z którym na pewno borykał się sam Szymanowski, jakoś sobie poradzić w jakimś akcie olśnienia i zrozumienia, które następuje na samym końcu i którego dopóki sami nie doświadczymy, też nie potrafimy do końca zrozumieć.

Do gabinetu jeszcze wrócimy, ale skoro wspomniał Pan o Roksanie, czy będzie śpiewała zza kulis, jak chcieli Iwaszkiewicz z Szymanowskim, czy może jednak zaprosi ją Pan na scenę?

Sam Szymanowski zresztą miał dość fantastyczne wyobrażenia na temat średniowiecznej Sycylii i dlatego pomyśleliśmy, że to jest z jednej strony inspiracja, a z drugiej strony jednak te czasy powstania tego dzieła, czyli czasy Szymanowskiego właśnie zaraz po pierwszej wojnie.

Czy myśli pan, że gdyby zachował się Efebos Szymanowskiego, ten słynny też, na połowę mityczny tekst, byłoby trochę łatwiej interpretować Rogera?

Na pewno byłoby łatwiej interpretować jakby te motywacje samego Szymanowskiego, dlaczego tego Rogera i Pasterza i te relacje tak, a nie inaczej rozpisywał.

Jakby wejść w psychikę i wrażliwość Rogera i jakoś ją zestawić, być może z marzeniami samego Szymanowskiego o tym, jak ten Roger powinien, jakie znaczenia nieść, jakie sensy i jakby to, że sam Szymanowski mówił Roger to ja, staje się dla nas takim drogowskazem, więc ja nie żałuję, że nie mam dostępu do tego Efebosa.

Natomiast sam fakt, że Szymanowski pisał powieść na swój własny temat, w której realizował różne wizje siebie, jest też takim naprowadzeniem właśnie na ten nurt psychoanalityczny.

Premiera Króla Rogera, Karola Szymanowskiego w Teatrze Wielkim w Poznaniu już w najbliższy piątek.