Mentionsy

Goście Dwójki
Goście Dwójki
29.11.2024 11:40

Mieczysław Kosz na Jazz Jamboree '67. Debiut o bardzo poważnych konsekwencjach

- Nagle z artysty, który występuje na małej scenie w Filharmonii Narodowej podczas imprezy towarzyszącej festiwalowi Jazz Jamboree w ramach koncertu "Młode twarze w polskim jazzie", stał się sensacją. To był szok, że ktoś niewidomy obsługuje fortepian w tak fenomenalny sposób, jest tak dojrzałym artystą - mówił w Dwójce Adam Domagała, który odnalazł w radiowym archiwum koncerty Mieczysława Kosza na festiwalu Jazz Jamboree.

Rozdziały (9)

1. Wprowadzenie i zaprezentowanie gości

Podróż do archiwów Polskiego Radia, zaprezentowanie gości i przedstawienie tematu.

2. Debiut Mieczysława Kosza na Jazz Jamboree 1967

Opis debiutu Mieczysława Kosza na Jazz Jamboree 1967, jego sukces i wpływ na jego karierę.

3. Kariera Mieczysława Kosza w 1968 roku

Opis sukcesów i problemów Mieczysława Kosza w 1968 roku, jego przeprowadzkę do Warszawy i problemy z samodzielnością.

4. Opowieść Mieczysława Kosza o przeprowadzce do Warszawy

Opis trudności przeprowadzki Mieczysława Kosza do Warszawy i jego potrzeby pomocy.

5. Nagrania Mieczysława Kosza z 1967 roku

Opis i analiza nagranych taśm z 1967 roku, ich jakości i zaszczytnej historii.

6. Kwalita i techniczne aspekty nagranej muzyki

Analiza jakości nagranej muzyki, jej brzmienia i technicznych aspektów.

7. Rekonstrukcja nagranych taśm

Opis procesu rekonstrukcji nagranych taśm i porównanie z oryginalnymi nagraniami.

8. Podsumowanie i przyszłe plany

Podsumowanie rozmowy i opis przyszłych planów wydawniczych.

9. Zakończenie rozmowy

Podziękowania i zakończenie rozmowy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Kosz"

Pozycję zatytułowaną Mieczysław Kosz, debiut Jazz Jamboree 1967-1968.

Materiałów z nazwiskiem Kosz mamy dość dużo w archiwum i one zdaje się, że wskazują, iż ten okres w życiu Kosza, czyli 67-68,

Notabene z obrazowanym w filmie legendem Mietka Kosza w sposób w zasadzie karykaturalny, bo dzisiaj znając tę muzykę z tego właśnie wydarzenia wiemy, że było zupełnie inaczej.

Nie chcę tutaj zdradzać zagadki w sensie radości oglądania filmu, który jest dostępny, ale w rzeczywistości było tak, że Kosz i jego partnerzy zostali zapowiedzeni przez Romana Waszka, ówczesnego szefa Polskiej Federacji Jazzowej.

Potem zagrali preludium C-moll Chopina, a potem Kosz zagrał dwie kompozycje solo.

W tym momencie Kosz się pojawił na tym koncercie pobocznym i wywołał entuzjazm.

Legenda o młodym geniuszu rozniosła się błyskawicznie po Warszawie, potem po Polsce, potem po połowie Europy, bo między 67 a 68 rokiem Kosz zjeździł kawałek świata.

No właśnie, powiedział pan, że możemy domniemywać, no bo powiedzieliśmy o sukcesach Mieczysława Kosza na polu muzycznym, ale dla pianisty ten czas nakreślony był też wyjściem ze strefy komfortu, przeprowadzka.

Mieczysław Kosz, który musi liczyć na pomoc znajomych, bo nie chodził z Laską.

Ja myślę, że te peregrynacje Kosza po Warszawie, poszukiwanie mieszkania, poszukiwanie instrumentu, na którym mógłby ćwiczyć, to też kolejna zupełnie niesamowita rzecz.

A ten biedny Kosz, to jak miał zobaczyć ten cynk?

I tam jak kontrabas gra solo, to wiadomo, że to jest solo kontrabasu, bo Kosz się wycisza, podgrywa, w ogóle jest piątoplanowy.

Przypomnijmy, rozmawiamy o płycie, o debiucie Mieczysława Kosza na festiwalu Jazz Jamboree, który ukaże się już za tydzień nakładem Agencji Muzycznej Polskiego Radia.

Ale nawet jeżeli nie kupicie i będziecie słuchać tego za pośrednictwem serwisów streamingowych, które też oferują świetną jakość, to na samym początku tej płyty usłyszycie taki lekki szum publiczności, a potem usłyszycie jak Mieczysław Kosz leciutko opuszkiem palca nabija sobie rytm.

I tym początkiem za chwilę się pożegnamy, ale wcześniej raz jeszcze sięgniemy do Archiwum Polskiego Radia, by posłuchać głosu, głosu fizycznego Mieczysława Kosza.

Muzyka osobista Mieczysława Kosza, którego kariera zakończyła się zdecydowanie zbyt wcześnie, ale za to mamy przepastne archiwa, w których znajdują się fantastyczne nagrania jego tria, jego muzyki, jego kompozycji, jego głosu, którymi się z Państwem dzielimy i tak jak powiedzieliśmy już za tydzień, 6 grudnia, to chyba w Mikołajki, tak?

Myślę, że pięć, tak to jest dobra liczba, pięć pełnoprawnych albumów z muzyką archiwalną Mieczysława Kosza się ukaże.

I mam nadzieję uczuciach do Mieczysława Kosza.

Czekamy z niecierpliwością, a teraz czekamy na płytę Mieczysław Kosz.