Mentionsy

Goście Dwójki
Goście Dwójki
14.05.2025 08:07

Michał Bielawski o filmie "Pasażer Andrzej Munk"

"Pasażer Andrzej Munk" to film zrealizowany w oparciu o unikalne materiały archiwalne dokumentalny portret Andrzeja Munka, autora niezapomnianych filmów, jak "Człowiek na torze", "Eroica", "Zezowate szczęście" czy "Pasażerka". To autorskie spojrzenie na dorobek artystyczny czołowego twórcy Polskiej Szkoły Filmowej, ilustrowane fragmentami filmów, kronikami i zdjęciami z bogatego archiwum bohatera i uzupełnione o impresyjne inscenizacje.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Munk"

Twój najnowszy film, Andrzej Munk premierowo pokazywany jest właśnie na festiwalu Millenium Dogs Against Gravity.

Festiwalu, który trwa w siedmiu miastach Polski, więc nie tylko Warszawa, ale może zacznijmy od tego, skąd w ogóle pomysł na dokument o Andrzeju Munku?

Ten pomysł do mnie przyszedł ze studia, co chyba nie zaskoczy Cię zupełnie, ze studia imienia Andrzeja Munka.

Ale kiedy dostałeś tą propozycję i zastanawiałeś się, a może się nie zastanawiałeś, czy to była taka potrzeba przypomnienia tej postaci szerszej publiczności, czy tu są jakieś takie twoje osobiste zainteresowania Andrzejem Munkiem?

Naprawdę jest tak, że twórczość Andrzeja Munka wydaje mi się, że trochę odeszła w zapomnienie.

A Andrzej Munk miał taką umiejętność, taką gotowość widzenia tych spraw trochę inaczej.

I teraz powód osobisty bierze się stąd, że filmy Munka widziałem bardzo wcześnie, jako nastolatek.

W tym film widziałem te filmy Munka, czyli Erojkę i Zazawate Szczęście na przełomie lat 90., 80., 90.

I w tej dziwnej aurze, w której śmiech i odwracanie sensów wydaje się jedynym sposobem na rozładowanie napięcia społecznego, ten munk wchodził mi do głowy i mnie zdobył wtedy.

Jak wygląda ta konfrontacja właśnie Andrzeja Munka jako reżysera tych filmów, a teraz z perspektywy, kiedy prawie 4 lata powstawał ten film, więc masa pracy takiej w archiwach wyszukiwania, coraz więcej dowiadywałeś się o Andrzeju Munku.

Oczywiście znacznie więcej wiem o Munku i stał mi się on też w szczególny sposób bliski po prostu.

Chyba dlatego, że Munk był człowiekiem, tak jak my wszyscy doświadczamy różnych rzeczy w różnych momentach naszego życia.

Być może miał też w sobie coś, co się nazywa kompleksem ocalonego, bo Munk był Żydem.

Tak i to wydaje mi się cenne, ta wiedza o Munku.

Tej wiedzy nie miałem wcześniej, ale ona staje się jeszcze bardziej pełna, ta postać, gdy słuchamy tego, co mówi o Munku Krzysztof Zanussi w filmie.

On mówi o tym, że Munk był jednak człowiekiem, w którym

Ten autokrytycyzm zresztą Munka

Bo Munk był, Munk został zapamiętany przez swoich studentów, właśnie jak, tak jak mówisz, jako bardzo dobry pedagog.

Zresztą za sprawą mojego teścia Andrzeja Koły, który kiedy usłyszał, że ja przymierzam się do pisania scenariusza o Munku i powiedziałem, że nie ma materiałów, zadzwonił do mnie.

Tam jest nagranie z głosem Munka.

A radio właśnie ma nagrania głosu Munka z bardzo różnych sytuacji.

To jest list Munka do jego przyjaciela na Węgrzech.

Są też Andrzejkowa rozmowa z Munkiem, wykorzystana w filmie.

Natomiast nie tylko radio, bo jeszcze chyba na ostatniej prostej pojawił się wspaniały wywiad z Munkiem, a my cierpieliśmy na pewien niedosyt i pewien brak tych archiwaliów z Munkiem, czego może nie widać w filmie, ale one, powiedziałbym, ta tubka z archiwaliami została wyciśnięta do końca.

I nagle na sam koniec, kiedy już był film zmontowany, Barbara Giza przez Marka Henrykowskiego, Barbara Giza, która pracuje w Filmotece Narodowej, dała znać, że znalazła we Francji, w tym takim archiwum INA francuskim, znalazła wywiad dziennikarki francuskiej Yvonne Babi z Andrzejem Munkiem.

To znaczy to, co robi tam Munk.

Polecamy obejrzeć, ale zarówno dziennikarka, która w taki pewien specyficzny sposób patrzy na Andrzeja Munka.

Andrzej Munk, który mówi po francusku.

W ogóle narracja w tym filmie właśnie oparta jest na wywiadach z Munkiem oraz jego współpracownikami.

Ja chciałem bardzo, żeby było jak najwięcej wspomnień i świadectw na temat Munka, po to, żeby ten film nie był takim filmem filmoznawczym, tylko żeby on był jak najbardziej filmem o człowieku.

Tego najbardziej będę chciał szukać, bo wydawało mi się, że sam niewiele wiem o Munku, jaki on był.

Nie ma niestety zbyt wiele osób żyjących, które pamiętają Munka.

I on opowiedział sporo o swoich przygodach na planie, czy ze współpracy z Munkiem.

I wreszcie oczywiście wypowiedzi przede wszystkim studentów Munka, czyli Romana Polańskiego, Krzysztofa Zanussiego, Stefana Szlachtycza, Wojciecha Solarza i współpracowniczki Munka na planie pasażerki, Anny Dyrki-Brzozowskiej.

To, co też niesamowite jest w tym filmie, to tak ci się udało wpleść w tą opowieść, że ci, którzy jeszcze żyją, a ci, którzy nie żyją, to się tak przeplata, że mamy taki obraz właściwie, jakby te wszystkie osoby, które opowiadają o Andrzeju Munku, one cały czas były z nami.

Że właściwie widzimy Andrzeja Wajdę, opowiadającego o Andrzeju Munku, chociaż go nie widzimy, tylko słyszymy jego głos.

To na zakończenie jeszcze ci zadam pytanie o to, czy podczas pracy nad tym filmem znalazłeś takie materiały, czy informacje, które zmieniły twoje wcześniejsze podejście do Andrzeja Munka?

Chyba nie wydarzyło się nic takiego, żeby coś zmieniło moje podejście do Andrzeja Munka, za sprawą dokumentów.

Zaufali mi na tyle, że powierzyli mi, dali mi dostęp do korespondencji Andrzeja Munka z jego żoną, Joanną.

I to też pomogło stworzyć takie wrażenie intymności i obcowania z Munkiem.

Reżyser i dokumentalista Michał Bielawski opowiadał o swoim najnowszym filmie, Pasażer Andrzej Munk.