Mentionsy
Adam Hanuszkiewicz - reżyser wielbiony przez widzów i dzielący krytyków
- To jest taka próba przyjrzenia się z dystansu, co z tego teatru zostało. Próba przywołania namiętności, jakie ten teatr budził przed laty. Próba oczywiście skazana na porażkę, bo mówimy o czymś, co jest rozdziałem historii teatru - mówił w Dwójce Michał Smolis, kurator wystawy "Adam Hanuszkiewicz. Barbarzyńca czy nowator?" w Pałacu Czapskich w Warszawie.
Rozdziały (5)
Michał Smolis przedstawia konferencję i wystawę poświęconą Adamowi Hanuszkiewiczowi, reżyserowi teatralnemu.
Smolis omawia twórczość Hanuszkiewicza, jego popularność i kontrowersje.
Smolis omawia krytykę Hanuszkiewicza, jego relację z władzą i kontrowersje wokół jego interpretacji klasyki.
Smolis opowiada o Hamlecie, reżyserowanym przez Hanuszkiewicza, i jego znaczeniu dla twórczości reżysera.
Smolis przedstawia plan konferencji i wystawy poświęconych Hanuszkiewiczowi, a potem zamyka rozmowę.
Szukaj w treści odcinka
O tych wydarzeniach opowiadał będzie dziś Michał Smolis, teatrolog, który reprezentuje Instytut Teatralny im.
Teatr to rytuał, napięcie, wyładowanie energii, branie energii, to msza profanum.
To słowa Adama Hanuszkiewicza, słowa, które same w sobie mogą dowodzić tego, że teatr w jego wykonaniu budził swego czasu ogromne spory?
No tak, to jest taka próba przyjrzenia się z dystansu, co z tego teatru zostało.
Próba przywołania tych namiętności, jakie ten teatr budził przed laty.
Oczywiście próba skazana na porażkę, bo mówimy o czymś, co jest rozdziałem historii teatru.
Natomiast rzeczywiście Hanuszkiewicz się w teatrze spalał.
Ten czas spędzony w teatrze przez Hanuszkiewicza był bardzo twórczy.
Prace w teatrach całej Polski, to są prace aktorskie, to są prace reżyserskie, to są trzy dyrekcje, wszystkie w Warszawie, plus u jednym z założycieli twórców Polskiego Teatru Telewizji, więc to jest taka czwarta jego funkcja kierownicza, dyrektorska, menedżerska.
Jego było dużo i wszędzie i był chyba jednym z niewielu do czasów Jana Englerta rozpoznawalnych dyrektorów Teatru Narodowego.
Lata siedemdziesiąte to jest szczyt popularności Hanuszkiewicza i kiedy mówimy o jego dyrekcji w Teatrze Narodowym, to Hanuszkiewicz udziela się w mediach bez przerwy i non stop na każdy temat, na temat
Jako twórca teatralny, co się nie zdarza, że reżyser jest osobą masową.
Jak również, to może od razu o tym powiem, Teatr Hanuszkiewicza był teatrem, do którego uczęszczała publiczność i niezależnie od tego, jak oceniamy go jako zjawisko, bo to jest odrębna, tak jak mówię, sprawa, on miał masową publiczność w latach siedemdziesiątych, w apogeum swojej twórczości.
Magdalena Raszewska mówiła, że może nie był to Teatr Narodowy, ale Teatr Narodu.
To, co chodziło profesor Draszewskiej, na pewno chodziło jej właśnie o to, że niezależnie od tych ocen Teatr Hanuszkiewicza przyciągał publiczność.
Czy sposób, w jaki Hanuszkiewicz prezentował w Teatrze Narodowym teksty wielkiej klasyki polskiej, bo to był romantyzm, obcej, bo to był i Szekspir, bo to był isofokles, czyli antyk,
Czy taka jest rola Teatru Narodowego, czy też nie?
Bo jeśli odpowiedzią jest publiczność, jeśli odpowiedzią są wskaźniki w postaci liczby widzów, to przeglądając frekwencje, te przedstawienia w latach 70. w Teatrze Narodowym szły po 100, 200, 300 razy.
I ten moment, kiedy Hanuszkiewicz, i to się dzieje właśnie w latach 70., właśnie w czasie, w tej kulminacji jego kariery, czyli dyrekcja teatru w Teatrze Narodowym, w tym momencie część jego obrazoburczych pomysłów teatralnych, dotyczących rewizji dramaturgii klasycznej, romantycznej przede wszystkim,
A z drugiej strony było środowisko powstającej wtedy wiedzy o teatrze, wybitnych krytyków na czele z Martą Fick.
Uważali, że Hanuszkiewicz spłyca literaturę, spłyca teatr.
Robi teatr popularny, ale ten teatr popularny umie robić teatr.
Natomiast to nie powinno się dziać pod szyldem teatru narodowego.
O którym nie można było pisać wprost, ponieważ w latach 70-tych Adam Hanuszkiewicz jako dyrektor Teatru Narodowego był, na co mamy w tej chwili dowody w formie dokumentów, był pod ochroną ówczesnej władzy komunistycznej.
Nie był Hanuszkiewicz nigdy członkiem partii i nie był w jakiś sposób, nie chcę mówić, że był uwikłany w system, natomiast robił teatr, który władzy nie przeszkadzał, był jej na rękę.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
"Muzeum dla demencji" w Muzeum Śląskim
10.08.2026 07:04
-
Prestiżowe warsztaty wokalne w Salonie Penderec...
07.08.2026 14:30
-
Intuicja i ryzyko. Skaterskie nawiązania w solo...
07.08.2026 06:12
-
Portret człowieka, który uczył teatru i życia. ...
06.08.2026 14:30
-
"Trzeba być stale obecnym". Wystawa o Krystynie...
06.08.2026 06:53
-
Alberto Manguel: jestem zakorzeniony w moich ks...
05.08.2026 15:10
-
Sanatorium Dźwięku 2026 w Sokołowsku. Dźwięk, p...
05.08.2026 14:30
-
Historia, która stoi za amatorskimi horrorami. ...
05.08.2026 06:57
-
"Media vita". Opowieść o kruchości życia na fes...
04.08.2026 15:30
-
Od pierwszej kreski do pop-artowej legendy. And...
04.08.2026 15:10