Mentionsy

Głosy kobiet
Głosy kobiet
20.02.2025 21:00

O przemocy seksualnej na uczelniach artystycznych i w instytucjach kultury opowiadają Kateryna Penkova i Agata Całkowska

W audycji "Głosy kobiet" rozmawialiśmy o kobietach, w Ukrainie i w Polsce, które zaczęły się buntować przeciwko molestowaniu na uczelniach, w teatrach i innych instytucjach kultury. Gościniami Ludwiki Włodek były: dramaturżka Kateryna Penkova i dziennikarka Agata Całkowska.

Rozdziały (8)

1. Wprowadzenie i opowieść o akcji protestu w Kijowie

Ludwika Włodek przedstawia swoich gości Katerynę Penkową i Agatę Całkowską, opowiadając o akcji protestu w Kijowie przeciwko molestowaniu na uczelniach artystycznych.

2. Opis procesu usunięcia Andrija Biłousa z pracy

Kateryna Penkova opisuje proces usunięcia Andrija Biłousa z pracy jako reżysera i dyrektora teatru ze względu na molestowanie.

3. Przerwa na muzykę i wrót do tematu

Podczas przerwy na muzykę Ludwika Włodek wraca do tematu, omawiając sytuację w Polsce.

4. Analiza sytuacji w Polsce

Kateryna Penkova i Agata Całkowska porównują sytuację w Polsce i Ukrainie, podkreślając szybsze reagowanie na molestowanie w Ukrainie.

5. Opowieść Kateryny Penkowej o dramacie Bycie mistrzem

Kateryna Penkova opowiada o swoim doświadczeniu z molestowaniem i tworzeniu dramatu opartego na własnym doświadczeniu.

6. Analiza reakcji na tekst i opowieść o szkole

Agata Całkowska opisuje reakcje na jej tekst i opowiada o doświadczeniach związanych z molestowaniem na uczelniach artystycznych w Polsce.

7. Opowieść Kateryny Penkowej o szkole i inicjatywie #niemiłcz

Kateryna opowiada o swojej sytuacji w szkole i inicjatywie #niemiłcz, która zaczęła się dzięki jej tekstowi w Polityce.

8. Rozmowa o specyficznych sytuacjach i doradztwo dla ofiar

Rozmowa o sytuacjach specyficznych dla aktorów i doradztwo dla kobiet doświadczających przemocy seksualnej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 1 wynik dla "Fidek"

W trakcie naszego z Piotrkiem Krysiakiem wywiadowania panów dyrektorów, to też jakby świadczy o tym, że gdyby pan Fidek się nie żachnął po prostu i nie odszedł sam, to być może nadal byłby wykładowcą w liskiej szkole filmowej.